niedziela, 15 grudnia 2013

Chłopcy, faceci, mężczyźni...

Przyszedł czas na wzięcie na tapetę własnych braci w walce.

Nie jest to łatwe biorąc pod uwagę, że będę pisał także o sobie.

Tak jak w przypadku kobiet, nie będą to twarde i sztywne kategorie, a jedynie próba ustawienia punktu wyjścia.

Zatem bez dłuższych wstępów..jedziemy!

1. Pizduś

Te ofiary losu nie są tylko nieśmiałe. Oni w ogóle nie mają pewności siebie, charyzmy i w żaden sposób nic z tym nie robią.

Jak taki kolo pojawia się obok, to nie wiesz czy dać mu buzi czy przytulić. Roztaczają w okół siebie aurę współczucia, zapach mokrej cipki i ochotę na wypłacenie liścia - "Ogarnij sie chłopie! To co masz w majtkach to berło władzy, nie ciężarek zegara biologicznego!"

O dziwo czasem trafiają się kobiety, które lubią taki typ i spotkasz pizdusia z laską. To jednak niewiele zmienia, bo taki koleś mentalnie zawsze będzie dziewicą i jego głównym seksualnym gadżetem będzie szczelnie zakryta kołdra.

Związek z takim facetem to droga przez mękę. Nie podejmie żadnej decyzji, zgadza się na wszystko i jest wdzięczny, że kobieta do niego mówi. Może transformować, ale to ciężka i długa praca.

Często po pierwszych związkach (i seksie) transformują w...

2. Skryty marzyciel

Ci kolesie wiedzą czego chcą, a raczej im się to wydaje. Bo brakuje im jaj, żeby o to walczyć. Nie mają pewności siebie.
Siedzi taki w knajpie i szuka. Chuj wie czego, bo nikomu o tym nie powie.
Ma za sobą kilka związków, ale nigdy ich nie inicjował. Albo mu znajomi nagrali, albo kobieta zaczęła. Czeka na swoją szansę...przeważnie bardzo długo.

Ma zalety, atuty i mnóstwo rzeczy do zaoferowania kobiecie, ale nie potrafi tego sprzedać. Im dłużej pozostaje w stanie zawieszenia, tym bardziej jego wymagania rosną, a pewność siebie zanika.

To są najczęściej dobrzy partnerzy i mężowie, ojcowie. Oczywiście jeśli nie zdziczeją zanim jakaś kobieta się nimi zainteresuje. Bo sami prędzej publicznie przyznają się do zrobienia kupy w majtki, niż do samodzielnego poderwania kobiety.

Jeśli w jakiś sposób zbudują w sobie pewność siebie i odwagę to często zdobywają wszystko czego chcą...no może przesadziłem. Dostają swoje minimum, o więcej muszą walczyć i uczyć się od...


3. Myśliwy

Ci kolesie wiedzą czego chcą i mają wszelkie narzędzia i umiejętności, żeby to zdobyć. Nie są kłusownikami, nie zastawiają sideł, tylko frontalnie atakują.
Analogia do myśliwego jest częściowo poprawna. Owszem, poświęcają swój czas i energię na kobietę jeśli uznają ją za interesującą, będą ją tropić, podchodzić i próbować ataku.
Jednak jeśli druga strona nie okaże zainteresowania to mogą dość szybko zmienić cel. W lesie jest dużo zwierzyny.

Myśliwy, jak już upoluje kobietę, to odkłada większość oręża i zostaje z nią. Będzie ją pielęgnował i o nią dbał jak o swoje trofeum. Oczywiście dopóki pozostanie ona interesująca. Utrzymanie związku z takim facetem nie jest łatwe i wymaga pracy.

To nie są kolesie, którzy zadowolą się pięknym porożem na kominkiem, które ma fajnie wyglądać. Fajnie wyglądać i pachnieć ma kobieta następnego typu...


4. Kolekcjoner

Ten facet nie ma żadnych skrupułów. Będzie kłamał, oszukiwał, zastawiał sidła i zdradzał. Wszystko żeby osiągnąć swój cel. A ich celem jest zaliczenie jak największej ilości dupeczek.
Oni nie szukają związku, choć często to obiecują.

Dla nich kobieta nie jest partnerem, jest dodatkiem do breloczka, wyposażeniem wnętrza, które zmienia się przy zmianie pogody.

Można porównać ich zachowania do praktyk seryjnych morderców. Gdzieś mają swój zeszyt z imionami i datami.

Kolekcjoner jest ciężki w pożyciu, ale można w nim wykształcić instynkty Myśliwego w zakresie dbania o ofiarę. Oczywiście jeśli nie przeszkadza nikomu kłusowniczy sposób polowania, kłamstwa i oszustwa. Trzeba naprawdę dużo samozaparcia, energii i siły, żeby utrzymać związek z Kolekcjonerem...a pewnie jak go szybko nie zmienisz, to i tak pójdzie na bok.

To i tak lepsze niż miałby się stać...


5. Łupieżca

Ten typ sam przyciąga kobiety. Mają w sobie mnóstwo siły, pewności siebie i charyzmy. Problemem jest to, że nie jest i nigdy nie będzie ona ukierunkowana w stronę kobiety.

Kobieta jest jak się napatoczy. I jest tylko po to, żeby mu służyć, spełniać jego zachcianki, być jego ozdobą. Jednak nie w sensie w jakim robi to Kolekcjoner. Kobieta Łupieżcy ma być kamuflażem, czymś co wszystkim ma pokazać - "Zobaczcie, nie jestem takim chujem, mam kobietę i ona jest szczęśliwa".

Oczywiscie niech kobieta spróbuje pokazać że nie jest tak, jak sobie tego on życzy...albo ją zmusi, żeby tak było, albo bardzo szybko zabierze jej wszystko co chce i odejdzie.

Związek z tym typem jest zawsze toksyczny i jednostronny. Bardzo rzadko jest w ogóle nadzieja na transformację czy zmianę...no chyba, że jego metodami...

***

To tyle. Jesli znajdziecie tutaj samych siebie albo swoich facetów to znaczy, że dość dobrze mi się to udało.

Oczywiście pomijam całkowicie fizyczność, bo ona nie ma tutaj znaczenia.

Jak zawsze czekam na Wasze komentarze, opinie i propozycje kolejnych tekstów.

Do następnego!