czwartek, 16 stycznia 2014

Mafijne zagrywki TVP

Trwa dyskusja o abonamencie RTV w naszym ukochanym kraju.
Postanowiłem się wypowiedzieć na ten temat.

Abonament

Przyjrzyjmy się najpierw samej definicji "abonamentu".
Otóż według Słowinka Języka Polskiego, abonament to -  opłata, ustanowiona zwykle umową, za systematyczne otrzymywanie produktu lub korzystanie z usługi; także: prawo otrzymywania (korzystania) wynikające z takiej umowy.
Czyli, żeby opłata zyskała miano abonamentu, musi spełnić kilka przesłanek.

Umowa - czyli oświadczenie woli dwóch lub więcej stron. Czyli ktoś mi coś oferuje i ja się świadomie i z własnej woli godzę na to, że chcę to otrzymywać. Akceptuję też opłatę i warunki tej umowy.
Gdzie jest moja umowa z TVP o świadczenie usług?
Produkt lub usługa - o ile możemy nazwać w ogóle to co prezentuje TVP produktem godnym jakiejkolwiek opłaty.
Ja nigdy nie akceptowałem ani nie wyrażałem zgody ani woli na otrzymywanie tego lichego produktu. Nigdy po okresie testowym nie podjął bym decyzji o zakupie tych kanałów...nie ma dla czego...

Zatem to co dziś nazywamy "abonamentem RTV" nim nie jest i ja optuje żeby przede wszystkim zmienić jego nazwę...

Prawda

Znalazłem bardzo pasująca nazwę dla tej opłaty, która chcą nam na siłę wycisnąć z portfeli. To haracz. Znowu za SJP - Haracz to wymuszona, wygórowana, bezprawnie ściągana przez kogoś opłata za coś; okup;
Na pewno oglądaliście filmy mafijne albo czytaliście książki o tej tematyce. Jak wygląda taki haracz?
Otóż grupa gangsterów zawiązuje gang. Kasują wszystkich innych bandziorów z dzielnicy. Po czym chodzą od domu do domu, od sklepu do sklepu i pobierają opłaty za zapewnienie bezpieczeństwa. Oni co prawda wykosili wszystkich przestępców poza nimi i oczywiście jest policja, ale jakby coś się stało, to trzeba płacić...bo jak nie to się na pewno stanie. Albo jak ktoś obcy przyjdzie i narozrabia to my go nauczymy.
Trochę mi to przypomina zachowanie w kwestii abonamentu.
Rząd i TVP mówią obywatelom:
Co z tego, że nie oglądacie TVP, gardzicie jego ramówką i nawet nie macie naszych kanałów ustawionych na odbiorniku. My Wam go dajemy. I w razie gdybyście przez przypadek zerknęli na telewizor z włączoną TVP to się nie musicie martwić, że łamiecie prawo. Bo my od Was weźmiemy opłatę i możecie oglądać do woli.
Czyli jak mafia - to my jesteśmy przestępcami w tej dzielnicy, jak coś się złego stanie to na pewno my za tym stoimy. Ale jakby co, to zapłaćcie nam za ochronę, bo może to Wy dostaniecie w łeb. Niekoniecznie, ale się to może zdarzyć i co wtedy?

Może to nie jest w 100% pasujące porównanie, ale na pewno to co chce zrobić TVP i PR rękoma polityków bardzo to przypomina.

Propozycja

Pojawiła się propozycja kilku blogerów, że może politycy powinni płacić wszystkim twórcom treści w sieci opłatę, bo może kiedyś trafią na ich blogi. Ja się podpisuję. Musisz płacić na blogerów, dziennikarzy internetowych i fora. Bo przecież nawet jak nie masz internetu, to przecież może tak być, że pójdziesz do kafejki i co? Nielegalnie będziesz korzystał z treści, które ktoś za darmo, z pewną misją, produkuje w pocie czoła i umieszcza on-line?
Dlatego do proponowanej opłaty audiowizualnej dodajmy opłatę na wolne dziennikarstwo i blogosferę. Jak kraść kasę to po całości!

Konkluzja?

Nie ma na to złotego środka i powoływanie się na przykład BBC, które jest finansowane z abonamentu powszechnego to pomyłka. Bo sorki, ale BBC produkuje wartościowe i apolityczne programy, seriale i filmy na naprawdę wysokim poziomie.
Co proponuje TVP? Seriale od których przewracają się flaki, msze święte i programy "rozrywkowe", które bawią chyba tylko troglodytów i osoby z opóźnieniem umysłowym.

Teraz jedno pytanie.
Kto w dużych miastach korzysta z sygnału powszechnie wpychanego w eter, a ile osób ma kablówkę, satelitę lub inne ustrojstwo zamiast telewizorka ze śrubokrętem w gniazdku? Podejrzewam, że grubo ponad połowa mieszkańców.
Dlaczego TVP nie zacznie hurtowo rozliczać się z operatorami kablowymi za swój sygnał? Dlaczego nie zrobić tak, że jak masz kablówkę lub talerz i chcesz odbierać TVP to dopłacasz do abonamentu?
Sygnał powszechny? Zakodować! Zapłacisz abonament, dostaniesz na poczcie malutką skrzyneczkę na kartę z czipem i sobie odkodujesz. Karta wydawana na miesiąc, pół albo cały rok - zależy jak zapłacisz abonament. Może przy okazji wbudować wzmacniacz sygnału. Jaki to koszt? Przy tej liczbie użytkowników, jak zrobią to małe chińskie rączki - podejrzewam, że bardzo niski. A na start 20 PLN za skrzyneczkę. Usługa powszechna przed-płacona.

I byłoby to, kurwa, uczciwsze niż opłata audiowizualna. Co innego, że TVP padłaby po pierwszym roku, bo chuja by sprzedali sygnału. Ale do kurwy nędzy, czasy gdy były to jedyne kanały telewizyjne skończyły sie w chuj czasu temu. Co z tego, że kanałów TVP jest pierdyliard, skoro na wszystkich jeden chłam! Kościół, propaganda rządu, rozrywka dla pustaków i powtórki, powtórki, powtórki.

Jeśli chcę coś oglądać, słuchać czy czytać, to jeśli nie jest to darmowe, to albo się decyduje za to płacić, albo tego nie konsumuję [ewentualnie łamię lub naginam prawo, żeby do tego dotrzeć, ale to inna historia].
Podpisuję wtedy umowę z twórcą przekazu na udostępnienie mi treści, bo CHCĘ je oglądać! I jak zapłacę, to to robię!
Jak mam zapłacić za coś, czego nigdy nie zobaczę, bo po prostu nie CHCĘ tego oglądać i mieć z tym nic wspólnego, to wymuszenie opłaty za to, jest zwykłą kradzieżą i tyle.

Tak mi się skojarzyła teraz ta sytuacja z jazdą z portalami "pobieraczkowymi". Pamiętacie ten temat? Chodziło o to, że jak chciałeś sobie z tych serwisów coś pobrać, to musiałeś założyć konto. I wielkimi literami było napisane "Tydzień pobierania za darmo". A małym druczkiem - "Założenie konta jest równoznaczne z zawarciem umowy na okres jednego roku. Cena usługi to XX PLN miesięcznie".
I miałeś przejebane jak podałeś swoje prawdziwe dane, bo po roku przychodził list z biura windykacyjnego że wisisz kilkadziesiąt złotych jakiejś dziwnej firmie. Nasrane w BIK, BIG itd., bo masz normalnie dług...
Do tej pory takim odpowiednikiem założenia konta na "pobieraczku" w kwestii RTV, było posiadanie telewizora. Teraz ma być co? Posiadanie PESELU, adresu?

Pewnie dlatego do dziś sytuacja z tego typu serwisami nie została do końca uregulowana przez legislatorów...bo sami zamierzają skorzystać z tego mechanizmu.
Przy opłacie audiowizualnej.