sobota, 15 lutego 2014

Mały Wkurw No.10

Mały jubileusz. To dziesiąty mały wkurw i w tym wydaniu przekroczę 30 pozycję…huraaa…eee…wcale nie „hurra”. Bo to oznacza, że przez pięć miesięcy napatoczyło się tylu idiotów i spowodowało tyle wkurwiających sytuacji. Bo tak jakby spojrzeć wstecz to tak naprawdę nie wkurwiają mnie zdarzenia, sytuacje, czy rzeczy martwe. Do pasji doprowadzają mnie po prostu głupi ludzie…z resztą zobaczcie…

29. Kanary

Tak, wiem, wszyscy ich nienawidzą, bo bywają chamami prostakami i zachowują się jakby środek lokomocji był ich jebanym królestwem. Są parobkami na pensji ZTM i jako tacy powinni się zachowywać. Podejście do każdego pasażera jak do gapowicza, złodzieja i oszusta, nigdy nie przysporzy im sympatii, …ale nie o tym chciałem.
Kontrola całego pojazdu z przedniego pokładu :)
Wracam wczoraj z roboty. Siadam po jednej stronie w tramwaju, po drugiej siedzi trzej bejów. Wiecie, tacy, co prysznica nie widzieli już bardzo dawno, za to inne płyny bardzo chętnie i w dużej ilości. No i wtarabaniają się kontrolerzy biletów. Trzepią wszystkich. Dochodzą do bejów. Tego, co śpi, nawet nie ruszają. Drugi zapytany o bilet zaczyna im tłumaczyć się, że jest bezdomny, bezrobotny i inne typowe wymówki. Trzeciego już nawet nie pytają. Po czym podchodzą do mnie. Mam bilet i go pokazuję, bo jestem zmęczony po pracy. W głębi jednak mam ochotę powiedzieć „To samo, co Ci panowie”. Po czym wysiadają z elegancko ubraną panią, która albo zapomniała wziąć ze sobą karty miejskiej, albo zapomniała ją aktywować.
No, bo jak to kurwa jest, że jak ktoś wygląda jak fleja, śmierdzi alkoholem i powie, że jest ofiarą losu to jeździ za darmo, a jak tylko wyglądasz normalnie to musisz płacić za przejazdy? Ktoś zna przepisy, które na to pozwalają. Jak ja bym był audytorem takich kanarów, to wszyscy polecieliby na zbity ryj. I to jest ich wina. Bo ja wiem, że z wystawieniem mandatu bezdomnemu są same problemy i nie jest to ani skuteczne ani opłacalne. Ale do kurwy nędzy, nie tolerujcie ich w pojazdach. Ok, jesteś bezdomny, bezrobotny nie zapłaciłeś za przejazd. Nie wystawię CI mandatu, bo to bez sensu, ale WYPIERDALAJ z POJAZDU. Jak by taki bej za każdą kontrolą był usuwany z pojazdu, to może samych obszczymurów by niczego nie nauczyło. Ale na pewno zmieniłoby podejście ludzi do kanarów. A tak kanarzy są jeszcze gorsi od tych biednych i zarzyganych bezdomniaków.

30. Nie będę z Tobą o tym gadać

Jak to jest? Rozmawiasz na jakikolwiek temat z jakąkolwiek osobą i wędrujecie po zakresie. Nagle wchodzicie na temat religii. Ta osoba mówi, ze jest wierząca, ja mówię, że jestem ateistą. Na 90% to jest koniec dyskusji. Naprawdę. Nawet, jeśli wcześniej oboje się zgadzaliśmy się w niektórych kwestiach. Co z pozostałymi 10%? Chcą dalej rozmawiać i opierają swoje argumenty na swojej wierze. Więc ja pytam skąd ma takie informacje? Dlaczego uważa, że to jest słuszne? Czy to, że w książce jest napisane, ze coś jest OK, to oznacza, że takie jest? Czy znają swoją świętą księgę? Nie czy kartkowali ją zgodnie z programem nauczania, tylko czy ją przeczytali? Jest w tym trochę mojej winy, boi wnikam, ale już tak mam. Natomiast to jak „ludzie wiary” reagują na te pytania jest żałosne i bardzo mnie wkurwia. Poza tym czy zbytnim nadużyciem jest prośba „Ja rozumiem, że to dla Ciebie jest kwestia wiary, ale czy na potrzeby dyskusji nie moglibyśmy nie odwoływać się do zewnętrznych źródeł? Ja nie będę cytował artykułów i książek ani powtarzał cudzych tez, Ty nie powołuj się na swoją wiarę i swoją „świętą księgę”. Pogadajmy jak dwoje ludzi, którzy chcą coś zrozumieć po swojemu”. 

W czym jest kurwa trudność? Dlaczego tak trudno mieć swoje zdanie, gdy się wierzy? 
Ja naprawdę nie mam nic do ludzi wierzących. Jeśli potrafią znaleźć odpowiedną równowagę pomiędzy intymnym światem osobistej wiary, a funkcjonowaniem w przestrzeni społecznej, publicznej, dla mnie są normalnym elementem społeczeństwa.

Wiele razy słyszałem, że powinienem swoje poglądy, zwłaszcza fakt, że jestem ateistą i antyklerykałem, zachować dla siebie, bo to tak naprawdę moja prywatna sprawa.

Dlaczego nikt, kurwa, nie powie tego jebanemu katolickiemu idiocie obwieszonemu krzyżykami?
Dlaczego nikt nie powie w sejmie żadnemu debilowi co się modli między głosowaniami?
Dlaczego to ja, ze światopoglądem opartym na rozsądku i wiedzy mam go ukrywać, a kretyn wierzący z mity z epoki brązu może o nich mówić?

No tak, zapomniałem kurwa, że on ma takie coś jak uczucia religijne. To taki twór, który pojawia się jak osiągniesz odpowiedni poziom prania mózgu przez organizacje religijne. Zyskujesz wtedy, o tak. 

To jest Twój bonus i tarcza. 

Normalnie minus 500 do charyzmy i minus 1000 do inteligencji,
…ale plus milion do obrony i plus 50 do magii
…pewnie niektórym się opłaca…


To tyle…ale się wypiekliłem…pączuś pochłonięty, kawka wypita.

Teraz fajeczek i trzeba się powoli szykować do pracy…tak. Dziś pracuję….takie życie J