niedziela, 13 kwietnia 2014

Szkółka niedzielna: Koran II

Zapraszam na kolejną lekcję Koranu według mojej skromnej osoby J

Część pierwsza jest TU. 
Porządek Sur biorę stąd - LINK
Treść Koranu – TU.

Dodam tylko, że czytam to po swojemu. Możecie interpretować to inaczej albo mówić, że sens jest inny. Zapewne dobrze się znacie z Mahometem i powiedział Wam dokładnie, co miał na myśli jak to pisała…a nie, sorki, on tego nie napisał, bo nie umiał…hahahahaha…

(Ch2; Tr68) Pióro - Al-Qalam

68:1       Nun. Na pióro i na to, co oni zapisują!
68:2       Ty nie jesteś, z łaski twego Pana, człowiekiem opętanym!
68:3       Zaprawdę, dla ciebie będzie z pewnością nagroda należyta!
68:4       Zaprawdę, ty jesteś obdarzony wspaniałym charakterem!
68:5       Zobaczysz niebawem, i oni zobaczą,
68:6       Który z was jest doświadczony.
68:7       Zaprawdę, twój Pan wie najlepiej, kto zbłądził z Jego drogi; i On zna najlepiej tych, którzy idą drogą prostą.
68:8       Nie słuchaj więc tych, którzy obwiniają o kłamstwo!
68:9       Oni by chcieli, żebyś był łagodny, to i oni byliby łagodni.
68:10     Nie słuchaj więc: żadnego skorego do przysięgi, nędznego;
68:11     Potwarcy, szerzącego kalumnie;
68:12     Tego, który przeszkadza dobru; napastnika, grzesznika;
68:13     Grubianina, i do tego intruza,
68:14     Nawet gdy on posiada majątek i synów!
68:15     Kiedy mu są recytowane Nasze znaki, on mówi: "To są baśnie dawnych przodków!"
68:16     My napiętnujemy go na ryju!
68:17     Oto doświadczyliśmy ich tak, jak doświadczyliśmy właścicieli ogrodu, kiedy przysięgali, iż z pewnością zbiorą plony rano,
68:18     A nie uczynili żadnego zastrzeżenia.
68:19     Wtedy nawiedziło go nieszczęście od twego Pana, podczas gdy oni spali,
68:20     I rankiem był on całkowicie ścięty.
68:21     Oni zaś wzywali się wzajemnie rankiem:
68:22     "Chodźcież na wasze pole wcześnie, jeśli się zabieracie do ścinania!"
68:23     I wyruszyli w drogę, rozmawiając cicho między sobą:
68:24     "Żeby żaden biedak nie wszedł tu dziś, wbrew waszej woli."
68:25     I poszli rankiem, zdecydowani co do celu wyznaczonego.
68:26     Kiedy więc go zobaczyli, powiedzieli: "Doprawdy zbłądziliśmy!
68:27     Wcale nie zostaliśmy wszystkiego pozbawieni!"
68:28     Najbardziej umiarkowany z nich powiedział: "Czyż wam nie mówiłem? Dlaczego nie głosicie chwały Boga?"
68:29     Powiedzieli: "Chwała niech będzie naszemu Panu! Zaprawdę, byliśmy niesprawiedliwi!"
68:30     Wtedy oni zwrócili się jeden do drugiego, ganiąc się wzajemnie.
68:31     Mówili: "Biada nam! Zaprawdę, byliśmy buntownikami!
68:32     Lecz, być może, nasz Pan da nam w zamian coś lepszego od niego. Zaprawdę, my do naszego Pana kierujemy nasze pragnienia!"
68:33     Taka jest kara! Lecz kara życia ostatecznego jest większa. O, gdybyście wiedzieli!
68:34     Zaprawdę, dla ludzi bogobojnych u Pana są Ogrody Szczęśliwości!
68:35     Czyż My potraktujemy tych, którzy poddali się całkowicie, tak jak grzeszników?
68:36     Cóż z wami? Jak sądzicie?
68:37     Czy nie macie Księgi, w której znajdujecie pouczenie?
68:38     Zaprawdę, w niej jest dla was to, co z pewnością wybierzecie!
68:39     I czy nie macie Naszej przysięgi sięgającej aż do Dnia Zmartwychwstania? Zaprawdę, wasze będzie to, co wy sami osądzicie!
68:40     Zapytaj ich, który z nich to zagwarantuje?!
68:41     Albo czy oni mają współtowarzyszy? Wtedy niech przyprowadzą swoich współtowarzyszy - jeśli są prawdomówni -
68:42     W Dniu, kiedy odsłonią się nogi i kiedy wezwani do oddania pokłonów nie będą mogli tego uczynić;
68:43     Będą mieli opuszczone spojrzenia i okryje ich poniżenie, ponieważ byli wzywani do oddania pokłonów, kiedy jeszcze byli zdrowi i cali.
68:44     Pozostaw Mnie więc z tymi, którzy za kłamstwo uznali to opowiadanie! My poprowadzimy ich stopniowo tak, iż oni wcale nie będą wiedzieli.
68:45     I Ja dam im zwłokę, lecz Mój podstęp jest niezachwiany.
68:46     Czy ty ich zapytasz o wynagrodzenie, skoro sami są obciążeni długiem?
68:47     Albo czy mają ukrytą wiedzę i czy ją zapisują?
68:48     Czekaj więc cierpliwie na rozstrzygnięcie twego Pana i nie bądź jak "człowiek ryby", wtedy gdy krzyczał, kiedy był udręczony.
68:49     Gdyby nie dosięgła go dobroć jego Pana, to zostałby wyrzucony na pustkowiu jako człowiek wzgardzony.
68:50     Ale wybrał go jego Pan i umieścił między sprawiedliwymi.
68:51     Zaprawdę, ci, którzy nie wierzą, gotowi są wywrócić cię swoimi spojrzeniami; kiedy słyszą napomnienie, mówią: "Zaprawdę, on jest opętany!"
68:52     Lecz to nie co innego, jak tylko przypomnienie dla światów!

Trochę długa ta Sura, ale jedziemy.

Głownie chodzi tutaj o to, że jak nie wierzysz w to, co bredzą „święci” ludkowie, to masz przesrane. Jeśli zarzucasz komuś, kto chodzi i pieprzy, że jest natchniony przez boga, to uważaj, bo gniew podniebnego dyktatora Cię dosięgnie. I to nie po śmierci, ale będziesz „napiętnowany na ryju”. Zwłaszcza jak zakwestionuje to, co napisał w imieniu Bogusia prorok.

Mam tutaj pewien problem, bo nie wiem czy chodzi o to, co Mahomet napisze, czy o to, co już napisał. Skoro jest to chronologicznie druga sura, to raczej sam siebie w tej opowiastce legitymizuje, zabezpiecza sobie resztę historyjek. Albo chce, żeby czytelnik łyknął wszystkie mity rejonu, jako prawdę…ale chyba nie o to chodzi

Pojawia się jeszcze jeden wątek. Otóż tekst mówi, żeby nie przysięgać, bo bożek będzie z nami leciał w chuja.

I chyba najważniejszy wniosek po lekturze tej sury:
Jeśli nie wierzysz w słowa Mahometa, to wierzący powinni Tobą gardzić. O ile jest tutaj łagodnie napisane, że to Bóg sam się zajmie nawróceniem sceptycznych, to sugeruje jednocześnie, że taka osoba powinna zostać wyrzucona na „pustkowiu jako człowiek wzgardzony”.

Ten przydługi fragment ja bym zamknął znacznie krócej:

To, co napiszesz, jako posłaniec Boga, to prawda i jak ktoś to zakwestionuje i nazwie Cię opętanym, to zostanie ukarany. Jak ktoś zakwestionuje prawdziwość tych tekstów, to wypal mu piętno na ryju. Jak ktoś będzie przysięgał na cokolwiek, to spotka się, co najmniej z ignorancją Allaha, bo tego robić nie wolno. Bo Allah to podstępny, ale i miłosierny Bóg i nie zabija od razu (jeszcze) tylko najpierw wypędza ludzi.

Zastanawiam się jak odczytują tekst „Pozostaw Mnie więc z tymi, którzy za kłamstwo uznali to opowiadanie!”. Czy jedyną drogą do Boga nie jest śmierć?

I zrobię dziś jeszcze jedną surę J

(Chr3; Tr73) Owinięty Szatą - Al-Muzammil

73:1       O ty, owinięty szatą!
73:2       Czuwaj na modlitwie nocą, niewiele wypoczywając
73:3       - pół nocy lub nieco mniej
73:4       Albo trochę więcej i recytuj wyraźnie Koran!
73:5       My rzucimy ci słowo wielkiej wagi:
73:6       Oto modlitwa na początku nocy jest bardziej skuteczna i bardziej poprawna w wypowiedzi.
73:7       Bo przecież w ciągu dnia masz liczne zajęcia.
73:8       Wspominaj imię twego Pana i poświęć Mu się całkowicie!
73:9       On Panem Wschodu i Zachodu. Nie ma boga, jak tylko On! Przeto weź Go sobie za opiekuna!
73:10     Znoś cierpliwie to, co oni mówią! Uciekaj od nich ucieczką piękną!
73:11     Pozostaw Mnie z tymi, którzy uznają, że to kłamstwo, którzy znajdują się w dobrobycie! I daj im nieco zwłoki!
73:12     Zaprawdę, My posiadamy łańcuchy i ogień palący,
73:13     Pożywienie, które staje w gardle, i karę bolesną
73:14     - na ten Dzień, kiedy zatrzęsie się ziemia i góry, a góry staną się jak ruchome wydmy piasku.
73:15     Oto posłaliśmy wam Posłańca, aby był świadkiem przeciwko wam; tak jak posłaliśmy posłańca do Faraona.
73:16     Lecz on nie posłuchał posłańca i ukaraliśmy go za to surową karą.
73:17     Jakże wy się uchronicie - jeśli pozostaniecie niewiernymi - tego Dnia, który dzieci uczyni siwowłosymi?
73:18     Jakże wy się uchronicie - jeśli pozostaniecie niewiernymi - tego Dnia, który dzieci uczyni siwowłosymi?
73:19     Zaprawdę, to jest przypomnienie! Przeto ten, kto chce, niech podejmie drogę do swego Pana!
73:20     Zaprawdę, Twój Pan wie, że ty i ci, którzy są z tobą, trwacie na modlitwie, stojąc blisko dwie trzecie, połowę lub jedną trzecią nocy. Bóg wymierza noc i dzień. On wie, że wy nie policzycie tego, i On wam to przebaczy. Przeto recytujcie głośno to, co jest łatwe z Koranu! On wie, że niektórzy spośród was będą chorzy, a inni będą wędrować po ziemi, poszukując dobroci Boga, a inni będą walczyć na drodze Boga. Przeto recytujcie, co z niego dla was jest łatwe! Odprawiajcie modlitwę i dawajcie jałmużnę! Użyczajcie Bogu pożyczki pięknej! Co wy przygotujecie pierwej dobrego dla waszych dusz, znajdziecie to u Boga - lepszym i większym jako nagrodę. Proście Boga o przebaczenie! Zaprawdę, Bóg jest przebaczający, miłosierny!

Módlcie się suki, bo mam dla Was ogień palący. No dobra, trochę przesadziłem, ale taki jest z grubsza wydźwięk tej sury.

Jeśli uważasz się za wyznawcę, to powinieneś przynajmniej trzecia część nocy poświęcić na modlitwę. W dzień masz zapierdalać, a w nocy się modlić. Wszyscy, co nie wierzą mają przesrane jak faraonowie. Według tej sury, Mahomet jest posłańcem, który ma świadczyć przeciwko wszystkim, co myślą inaczej. Niby na początku jest napisane, że wierzący powinien uciekać przed konfrontacja wiary, ale zaraz wraca z łańcuchami, ogniem, karą i walka na drodze Boga. Czyli to co się dziś dzieje jest normą. Muslimy najpierw się chowają, wcielają się w ofiarę, aby następnie zaatakować w dogodnym momencie i dojebać wszystkich co myślą inaczej.

No i mamy w końcu jasną przepowiednię, że muzułmanie będą nas karmić żarciem, co w gardłach staje…na razie staje w dupach i pali ogniem piekielnym, ale to jest chyba technologia w rozwoju. Zatem uważajcie na kebaby, bo kara za nie może być bolesna…

Strzeż się Kebaba! Buhahahaha….


Amen!