niedziela, 11 maja 2014

Szkółka niedzielna: Koran V

Po raz kolejny zagłębiamy się w świat wschodnich mitów, które zainspirowały cała masę tragedii i kilka większych wybuchów w naszej najnowszej historii.

Poprzednie odcinki znajdziecie po tagu KORAN
Porządek Sur biorę stąd - LINK.
Treść Koranu – TU.


(Ch8; Tr87) Najwyższy – Al-A’la

87:1       Wysławiaj imię twego Pana, Najwyższego,
87:2       Który stworzył i ukształtował harmonijnie,
87:3       Który wyznaczył los i poprowadził;
87:4       To On każe zielenić się pastwisku,
87:5       A potem czyni je ciemniejącą paszą.
87:6       My nauczymy cię recytować i ty zapomnisz
87:7       Tylko to, co Bóg zechce. Przecież Bóg zna to, co jawne i co skryte!
87:8       I My uczynimy łatwą dla ciebie drogę ku temu, co najpomyślniejsze.
87:9       Napominaj więc, jeśli napomnienie jest pożyteczne!
87:10     Opamięta się ten, kto się obawia;
87:11     A odsunie się od napomnienia najnędzniejszy,
87:12     Który się będzie palił w ogniu największym,
87:13     Gdzie ani nie umrze, ani też nie będzie żył.
87:14     Zaś szczęśliwy będzie ten, kto się oczyści
87:15     I będzie wspominał imię swego Pana, i modlił się.
87:16     Lecz wy wolicie życie tego świata,
87:17     Tymczasem życie ostateczne jest lepsze i bardziej trwałe.
87:18     Zaprawdę, to jest w dawnych księgach,
87:19     Księgach Abrahama i Mojżesza!

Czyli, bardzo po żołniersku – Allah jest najlepszy i wie najlepiej, co dla człowieka jest dobre, a jak nie będziesz go wielbił, oddawał mu czci to masz przejebane. No i Koran się tutaj powołuje na żydowską Torę (księgi Abrahama i Mojżesza). Nie wiem, co o tym sadzić, biorąc pod uwagę późniejsze odcięcie się od kultury żydowskiej. Wygląda to trochę na wybiórczą inspiracje, lub wręcz zabieg mający na celu zmanipulowanie treści w celu przyciągnięcia wyznawców najstarszych tekstów judaistycznych.
Cały czas, jedocześnie zastanawiam się, kim są Ci enigmatyczni „My”. Bo to oni ułatwiają drogę, ale także nakładają kary. Zasłaniają się przy tym wolą Boga. I śmierdzi mi to czystkami i bardzo agresywnym krzewieniem tego kultu. Mimo, że czasem przebrzmiewają wypowiedzi o tym, ze jak się nie nawrócisz, to Bóg Cię ukarze, to jednocześnie takie dość enigmatyczne postawienie wykonawców woli Boga zostawia zbyt duże pole do agresywnych działań religijnych.

Ale jedźmy dalej, bo pewnie takiego bełkotu jest dalej więcej…

(Ch9; Tr92) Noc – Al-Lajl

92:1       Na noc, kiedy okrywa ciemnością!
92:2       Na dzień, kiedy jaśnieje blaskiem!
92:3       Na Tego, który stworzył mężczyznę i kobietę!
92:4       Zaprawdę, wysiłki wasze są różnorodne!
92:5       Ale ten, kto daje i jest bogobojny,
92:6       I uznaje za prawdę nagrodę najpiękniejszą
92:7       - temu My ułatwimy dostęp do szczęścia.
92:8       A ten, kto skąpi i szuka bogactwa,
92:9       I za kłamstwo uważa nagrodę najpiękniejszą
92:10     - na tego My sprowadzimy nieszczęście.
92:11     Na nic mu się zda jego majątek, kiedy się sam zaprzepaści.
92:12     Zaprawdę, na Nas spoczywa kierowanie na drogę prostą!
92:13     I, zaprawdę, do Nas należy życie ostateczne i pierwsze!
92:14     Przeto ostrzegam was przed ogniem, który płonie!
92:15     Pali się w nim tylko najnieszczęśliwszy;
92:16     Ten, który zaprzeczał i odwracał się.
92:17     Lecz zostanie odsunięty od niego bogobojny,
92:18     Który daje swój majątek, by się oczyścić.
92:19     On nie wyświadcza nikomu dobrodziejstwa, po to by otrzymać nagrodę,
92:20     Lecz jedynie z tęsknoty do oblicza swego Pana - Najwyższego!
92:21     On z pewnością będzie zadowolony!

Pochwała darczynności. To jest OK. Jednak trochę mi się to gryzie z tym, co mnie boli we wszystkich zorganizowanych religiach. Otóż one doskonale zdają sobie sprawę, że dobra materialne są ograniczone. I dlatego mówią – „Bycie bogatym jest niedobre i musisz się pozbyć swojego bogactwa zanim do nas wstąpisz. Możesz to oddać biednym ludziom…ale wiesz, jak oddasz to nam, to my zrobimy to lepiej (odgłos zacieranych rączek)”. Teza, że jak gromadzisz i zdobywasz bogactwa, to jesteś zły jest po prostu głupia i służy jedynie interesom religii. Bo nic nie powoduje większego bólu dupy wśród religijnych zelotów niż świecki i ateistyczny milioner rozdający pieniądze biednym. Wchodzi im w biznes. I mam takie odczucie, że o to chodzi w tej surze. Dawaj kasę to my Ci zapewnimy szczęście po śmierci. I nie ważne, że będziesz dziadował przez resztę swojego życia. Allah będzie szczęśliwy i my to wiemy…bo z nami rozmawia…

Tyle na dziś…idę się trochę poopierdalać oglądając niewyobrażalne głupoty na YouTube J


Amen!