wtorek, 10 czerwca 2014

To już nie fundamentalizm, to choroba psychiczna

Na niego można liczyć zawsze.

Inspirację do tego tekstu czerpię prosto ze strony fronda.pl

Artykuł naszego świętszego od papieża orła dziennikarstwa Tomasza Terlikowskiego nosi znamienny tytuł „Aborcja to ubój rytualny ludzi. Na cześć szatana

Pominę błędy gramatyczne czy „sforę psów górniczych”, bo nie o to chodzi.

Terlikowski porównuje aborcję do uboju rytualnego i krzyczy, że Polskie prawo na to pozwala.
Spójrzmy, więc na to, czym jest ubój rytualny.

Otóż ubój rytualny to zabijanie zwierzęcia rzeźnego w ściśle określony sposób, wspomagane odmawianiem modlitwy. Kluczowe jest to, że podczas uboju rytualnego zwierzę musi być świadome, przytomne. Według tradycji żydowskiej, szojchet (rytualny rzeźnik) musi być wyjątkowo pobożny i potwierdzony na tej funkcji przez rabina. Szojchetem nie może zostać osoba głuchoniema, chora psychicznie lub upośledzona manualnie. Podobnie jest podczas uboju halal w islamie. Bismillah

Gdzie w tych praktykach Terlik się dopatrzył podobieństw, tego nie wiem i raczej ciężko mi będzie się przebić przez jego chorą, religijnie wypaczoną psychikę.

W kolejnych, trudnych ze względu na błędy ortograficzne zdaniach, Terlikowski wzywa coś, co jest totalną bzdurą. Jeśli w racjonalny lub naukowy sposób próbujesz uzasadnić aborcję, to niezależnie od tego, jakie są Twoje argumenty, jaka jest logika tej decyzji to jesteś powodowany albo względami para religijnymi lub antyreligijnymi. Bo jedyna prawdziwa religia to religia Kato-Terlikowska. Ciekawe, co na to pozostałe sześć miliardów ludzi? To jest z resztą głębszy temat, bo przecież nie mogą oni mieć wszyscy racji, czyli zawsze będzie tak, że według wyznawców danej religii reszta ludzi się myli i pójdzie do piekła. Czy gdzie tam oni zsyłają niewiernych. Uwierzcie mi, że zdanie sobie z tego sprawy jest pierwszym krokiem do rewizji swoich poglądów. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę nie katolików, ale szerzej – chrześcijan, to ich liczba nieco przekracza dwa miliardy, czyli pozostaje pięć miliardów ludzi, którzy się według nich mylą…bidulki pójdą pod but Lucyfera…

Dalej Terlik (przepraszam, że nie cytuję bezpośrednio, mi też zdarzają się literówki czy babole autokorekty, ale nie aż takie) pisze o tym, że nie ma racjonalnych argumentów za aborcją. Tym samym wysuwa tezę, że za aborcją są same nieracjonalne argumenty. Ja się z tym nie zgodzę, bo jeśli mamy do czynienia z faktem medycznym i zagrożeniem życia matki w obliczu niemającego szans na przeżycie płodu, to racjonalne jest usunięcie tego płodu dla ratowania życia matki. To przykład spod dużego palca, ale chyba nosi znamiona racjonalnego argumentu. 

Nikt nie ściga lekarzy, którzy nie chcą przepisywać kobietom lekarstw jak sądzi Terlik. Piętnowani są szamani, którzy przedkładają swoją wiarę nad przepisy prawa, etykę zawodu lekarza i dobro pacjentów.
No i oczywiście skoro nie ma według Terlikowskiego racjonalnych argumentów, to wszyscy „aborcjoniści”, którzy popierają, wykonują i w niej uczestniczą, nieświadomie służą szatanowi. To według niego taka czarna msza…

O czarnej mszy pisałem już jakiś czas temu (TU), więc nie będę do tego wracał. Napiszę tylko jedno – nigdy na żadnej czarnej mszy nie uczestniczy nikt, kto sobie tego nie życzy. Oczywiście piszę o prawdziwych rytuałach satanistycznych, nie o kalkach z tanich filmów Hollywood. A nawet, jeśli pojawia się osoba nie do końca wtajemniczona, to jej świadomość tego, co się dzieje i uczestnictwo jest wymagane w pełni. W czarnej mszy muszą czynnie uczestniczyć wszyscy obecni, bo jest odwróceniem katolickiego rytuału gdzie owce beczą jak im kapłan zaintonuje.

I się zastanawiam skąd Terlik wie, czego pragnie szatan? Ma jakieś przecieki? Od kogo? Bo nie ma w Biblii ani słowa na temat tego, że diabeł uwielbia aborcję. Raczej bym się pokusił o tezę, że to Jahwe gustuje w krwi niewiniątek, bo urządził ją sam przynajmniej raz i kilkukrotnie na nią pozwolił lub wręcz zlecił zamordowanie dzieci…

Chce wiedzieć skąd Terlik bierze informacje na temat planów i gustu szatana!


Osobiście uważam, że o aborcji powinna decydować kobieta. Zawsze. I nie łudźmy się – tak jest. Tylko kobiety, których nie stać na wycieczkę na zachód lub nie mają kasy, żeby zapłacić w prywatnym gabinecie, chcą robić aborcję legalnie. I największym absurdem jest to, że te kobiety najczęściej mają dobre powody, żeby dziecka nie urodzić. Jak już pisałem – niech kościół katolicki wypłaca na dzieci „niechciane” renty do 18 roku życia, to kobiety będą chętniej rodzić. I nie będzie całej dyskusji. Ja wiem, że się boją, że każda kobieta będzie się zgłaszała po aborcję żeby uzyskać takie świadczenie. Ale to jest cena, jaką się ponosi jak się ktoś wpierdala nie tam gdzie powinien! No i wierni przestali być darmowi! Jak nie dasz czegoś w zamian to się wal. I coraz częściej to widzimy…


Po tym tekście już nie uznaję Terlikowskiego, jako oszołomionego propagandą fanatyka religijnego.
On przekroczył tę cieniutką, nieuchwytną granicę między fanatyzmem religijnym, a zaburzeniem psychicznym.
 

Amen…