poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Problem z dyskusją

Niestety zbyt często muszę mierzyć się z pewnym „drobnym” problemem w rozmowach z ludźmi. I to niezależnie od poruszanego tematu.

O co chodzi?

Po prostu nie potraficie dyskutować!

Macie problem z tym, co ktoś mówi? Dlaczego skupiacie się na ocenie tej osoby, zamiast rozmawiać o temacie dyskusji? To jest niestety powszechne.  

I to zabrzmi brutalnie, ale po prostu pokazuje jak ułomny jest system naszej edukacji i jak leniwi jesteśmy. W większości. Bo jeśli się nie zgadzamy z jakąś opinią to łatwiej jest powiedzieć komuś – „jesteś głupi, chuja wiesz” niż znaleźć i zaprezentować argumenty przeciwko jego wypowiedzi. I to jest po prostu smutne. I momentami bardzo irytujące. Bo chcesz poznać zdanie osób, które się z Tobą nie zgadzają, chciałbyś się może czegoś nowego dowiedzieć. Ale nie! Zamiast tego dostajesz wiązankę personalnie ukierunkowanych przytyków i wycieczek w Twoje intencje.

Zatem pisząc o tym chyba po raz setny, poproszę Was o kilka rzeczy:

Rozmawiajmy o koncepcjach, pomysłach i tezach – nie o ich autorach!
Tylko jeśli autor jest tematem rozmowy – rozmawiajmy o autorze.
Tendencja do przypinania autora do wypowiedzi jest pokłosiem głupiego wnikania w intencje. „Co autor ma na myśli”. Nie wiemy i najczęściej nigdy nie poznamy rzeczywistych intencji autorów. Szukanie tych intencji jest o tyle stratą czasu, co po prostu jest niemożliwe. I w 90% przypadków nieistotne. Jeśli w wypowiedzi nie podaję intencji stojących za własną tezą, to nie chcę o tym rozmawiać, albo jest to nieistotne.

Prezentujmy opinie nie sądy!
Bardzo często mylimy ocenę z opinią. Jeśli uważam, że coś jest nie w porządku i prezentuje na to dowody, argumenty – to wygłaszam opinię. Jak napiszę, że to jest głupie i na tym zakończę – to dokonałem oceny, sądu. To nie jest sposób na prowadzenie dyskusji. To jest sposób na zrobienie z siebie głupka.

Jak mówisz o źródłach to je podawaj!
Często spotykana głupota. „Czytałem taki artykuł, oglądałem film, słyszałem od kogoś”. Jaki artykuł, jaki film, od kogo? Nikt nie będzie traktował Cię poważnie gdy będziesz powoływał się na coś czego nikt nie widział.

Twój autorytet nie musi być autorytetem innych!
Uszanuj to, że Twój idol, guru, może nie być nim dla kogoś innego. To, że powołasz się na nazwisko albo książkę otwiera dyskusję, wprowadza do niej nowy poziom, nie ją zamyka.

Odepnij się od swoich poglądów!
Jeśli ktoś krytykuje Twoje zdanie, to robi właśnie to – krytykuje Twoje zdanie. Nie oznacza to krytyki Twojej osoby! Jeśli utożsamiasz się ze swoją opinią lub tezą, to jest Twój problem. Nie oczekuj, że rozmówca będzie się pilnował żeby nie krytykować Twoich opinii i zdań, tylko dlatego, że one dla Ciebie dużo znaczą. Jeśli nie potrafisz znieść krytyki swoich poglądów, nie wchodź w dyskusję na ten temat.

Jestem zainteresowany Twoją opinią, nie Twoimi uczuciami czy samopoczuciem!
Jeśli moje zdanie Cię obraża, rani Twoje uczucia lub powoduje, że źle się czujesz – to masz problem. Nie zarzucaj mi jednak osobistego ataku na Twoją osobę. Zwłaszcza jak sam wchodzisz na forum, stronę czy bloga. Nie jesteś pępkiem świata. Jeśli będę chciał napisać coś do Ciebie personalnie, to napiszę do Ciebie list. Jak będę chciał Cię obrazić, to zaadresuję do Ciebie maila albo depeszę. Odpowiadam za to co piszę, nie za to jak Ty to zinterpretujesz i jaka będzie Twoja reakcja na tekst.


Nie wyczerpałem tematu. Będę to tego wracał. Bo uważam, że trzeba rozmawiać o tym jak poprawnie rozmawiać.

***


PS. Przyspieszam z  Biblią J 
Kolejne piątkowe odcinki będą dłuższe J 
W ten piątek chcę skończyć Księgę Rodzaju i jeśli ktokolwiek byłby zainteresowany całą Księgą Rodzaju z moimi komentarzami w jednym pliku, to proszę o informację. 
Wyłącznie na maila: reasonspawn.blog@gmail.com


W temacie wpiszcie >>BIBLIA część I<< i napiszcie jaki format Wam odpowiada - PDF, eBook, czy inny - z zaznaczeniem, ze nie wysyłam wersji edytowalnych. J