środa, 22 października 2014

Posłanka Pawłowicz pluje jadem i kłamie...jak zwykle...


Jak patrzę na podszytą nienawiścią twarz tej kobiety, to mnie rzuca. Autentycznie mam odruch wymiotny. Mowa o posłance Pawłowicz. Nie będę pisał o niej „profesor”, bo profesorem nie jest. Profesor w nomenklaturze cywilnej, to ktoś mianowany do tego tytułu. Ona w murach uczelni, w której terroryzuje swoich uczniów może i być wołana „pani profesor”. Jako osoba chodząca po chodniku jest posłanką. Dodatkowo biorąc pod uwagę to, jaki poziom debaty i intelektu prezentuje, raczej ciężko nie dewaluować wagi tytułów naukowych, nazywając ją chociażby doktorem.

Ale do sedna.

Sięgnąłem po wypociny pani Pawłowicz na portalu Fronda, bo organicznie wkurza mnie wiktymizacja katolików i manipulacja przekazem, jaką uskuteczniają ssący watykańskiego cycka politycy.


Pawłowicz odnosi się do emisji spotu „Najbliżsi obcy” wyemitowanego w TVP.



Mnie krew zalała, jakiej manipulacji i przekłamań dopuszcza się w tym tekście posłanka.

Już podtytuł: Kościół powinien wystąpić przeciw upokarzaniu katolików. Osamotnieni, rozproszeni katolicy nie obronią się przed lewacką przemocą. Czy nie mógłby głosu zabrać na przykład kard. Kazimierz Nycz?” jest po prostu kretyński.

Jak można traktować rzekomą większość katolicką, jako osamotnioną i rozproszoną? W Polsce, według stanu z roku 2012 jest 10,201 parafii kościoła rzymsko-katolickiego. Czyli przypada jedna parafia na około 3,500 obywateli.

Nikt nie mówi, ze ma problem ze znalezieniem notariusza, mimo tego, że jest ich jedynie 2600 w kraju. To cztery razy mniej niż parafii. Gdzie tutaj rozproszenie, osamotnienie, gdy wystarczy przejechać jeden przystanek żeby znaleźć kościół? Chyba tylko w głowie posłanki.

Pawłowicz bredzi coś, o nacisku na posłów przy pomocy klipu, a potem wskakuje w bagno niedomówień, błędów formalnych i zwykłego manipulowania znaczeniami słów.

Nie można też pominąć Konstytucji, która zwłaszcza w preambule nakazuje szacunek dla chrześcijańskiego dziedzictwa narodu.”

Od kiedy szacunek dla jakiejś wartości jest jednoznaczny z podporządkowaniem do jej wytycznych? Ja mogę szanować arabskie dziedzictwo islamu, ale nie oznacza to, ze musze się podporządkować doktrynom konkretnej sekty muzułmańskiej. Dlatego powołanie na preambułę mówiącą o szacunku dla wartości nie oznacza poddaństwa kościołowi katolickiemu.

Większość (nawet 70 proc.) Polaków, jak dowodzą różne badania, jest przeciwnych związkom jednopłciowym.”

Po pierwsze, jak zapewne pani „profesor” wie, jak się powołujemy na jakieś badania, to je podajmy. Zwłaszcza jak coś piszemy. Oczywiście pani Pawłowicz wie, że czytelnicy frondy mają źródła w dupie i pewnie, dlatego ich nie podaje.

Po drugie – to, ze większość jakiejś populacji jest czemuś przeciwna nie oznacza, że to obowiązujące prawo i nie zobowiązuje opozycyjnej mniejszości do akceptacji tej opinii. Rząd i państwo, jako instytucja ma obowiązek dbać o wszystkich obywateli, nie tylko o większość. Jeśli jednak Pawłowicz uważa, że tylko z większością należy się liczyć, to biorąc pod uwagę, że PiS ma poparcie na poziomie 30%, powinna złożyć mandat poselski – większość jest przeciwko niej!

Spot „Najbliżsi obcy” narusza Konstytucję, która w art. 18 definiuje małżeństwo jako związek biologicznych kobiety i mężczyzny i nakłada na państwo obowiązek ochrony i promocji tej wspólnoty rodzicielstwa i macierzyństwa.”

Ja nie zauważyłem w spocie ataku na pojęcie małżeństwa, nie zauważyłem ofensywy przeciwko rodzinie i macierzyństwu. Jednak według Pawłowicz, chyba, związek to małżeństwo, a osoba niebędąca w małżeństwie nie może stanowić rodziny i być matką lub ojcem. Bo do takiej konkluzji można podciągnąć jej tezę o ataku na zapis Konstytucji. Artykuł 18 Konstytucji brzmi:

Małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.”

Nie ma tutaj ani słowa o tym, że rodzina to małżeństwo a macierzyństwo i rodzicielstwo jest wyłączne dla małżeństw. Konstytucja, zatem, według mnie, nie zakazuje utworzenia nowego typu relacji prawnej, która nie będzie, oczywiście, mogła zostać nazwana małżeństwem. Natomiast Konstytucja nie zabrania tworzenia takich relacji i nazwania ich związkami partnerskimi lub jakkolwiek byśmy chcieli je nazwać.

Poza tym, znowu według mnie, legalizacja takich związków przede wszystkim pomoże dzieciom, które i tak są w takich układach wychowywane. I nie chodzi wyłącznie o pary homoseksualne wychowujące dziecko jednego z partnerów. Mówimy też o konkubinatach i innych układach partnerskich, które nie mają żadnych praw, a cierpią na tym głównie dzieci.

Spot Kampanii Przeciw Homofobii, który zamierza nadać TVP narusza więc system wartości wskazany w Konstytucji i ustawach, nie tylko o radiofonii i telewizji, ale narusza także prawo rodzinne cywilne w Polsce.”

BULLSHIT! TVP w swojej misji ma wpisane reprezentowanie wszystkich Polaków!
Artykuł 21 Ustawy o radiofonii i telewizji:

1. Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując, na zasadach określonych w ustawie, całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom, zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechujące się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu.”

Rozwaliłem już argument o niegodności z Konstytucją. Gdzie w powyższym artykule jest tekst o tym, ze nie można wspierać praw mniejszości? W punkcie 2 ppkt 6 jest mowa o respektowaniu chrześcijańskiego systemu wartości. To też już omawialiśmy. Szacunek nie oznacza władzy! Nie wiem jak Pawłowicz odstała dyplom z prawa, skoro tego nie kuma…

TVP nie może działać wbrew systemowi wartości i modelowi rodziny, afirmowanym w Konstytucji jako model, który Polacy jako trwały przyjęli.”

Nie, nie, nie! Konstytucja nie mówi nic o modelu rodziny. Mówi o tym, czym jest małżeństwo. Jeśli to, co bredzi Pawłowicz byłoby prawdą, każda matka samotnie wychowująca dziecko nie mogłaby zostać uznana za rodzinę. Czysta manipulacja…

Poza tym w Konstytucji i Ustawie o radiofonii i telewizji jest mowa o chrześcijańskim systemie wartości, nie o jego katolickiej wykładni. Więc jeśli możemy znaleźć wykładnię chrześcijaństwa, która akceptuje homoseksualizm – nie sprzeczności z zapisami ustaw ani nie może być mowy o propagowaniu przekazów przeciwko tym wartościom. Proponuję pani Pawłowicz głębszą edukację w zakresie religii, której tak zaciekle broni. A jak widać gówno o niej wie…

Emisja takiego spotu narusza reguły demokracji, ponieważ ogromne kłopoty z przebiciem się ze swoim przekazem mają dominujące w Polsce środowiska katolickie, które nie mogą liczyć na łaskawe i darmowe udostępnianie im czasu antenowego na przedstawienie ich postulatów czy transmisję wielotysięcznych manifestacji.”

CO!!! A coniedzielne msze w TVP? A relacje z każdego pierdnięcia papieża, filmy dokumentalne o prawie równym Bogu JP2 i setki innych, praktycznie codziennych audycji? Nie, tego nie widzimy, bo nie na to patrzymy…ech…

Jeśli państwo chroni związki małżeńskie różnopłciowe, to telewizja nie może propagować prywatnych poglądów zarządu czy zaprzyjaźnionych z nim środowisk, które za wszelką cenę chcą wprowadzać zaburzoną, chorą rewolucję obyczajową. Jest to karygodne nadużycie reguł demokracji przeciwko większości.”

Nadużyciem reguł demokracji jest próba narzucenia woli większości całemu narodowi…tyle!

Polacy, którzy w większości są katolikami, są zmuszeni do finansowania propagandowych, ideologicznych filmików, które obrażają ich przekonania i system wartości.”

Polacy, którzy katolikami nie są, są zmuszani do współfinansowania propagandy kościoła katolickiego w mediach publicznych. Poza tym, o jakiej większości mówimy. Ostatnie badania mówią o tym, że nie dość, że odsetek katolików znacznie spada (jeśli weźmiemy pod uwagę wierzących i praktykujących) to także zaufanie do kościoła leci na łeb na szyję. Poza tym, skoro na początku pani posłanka mówi o osamotnionych i rozproszonych katolikach, a potem pisze o nich, jako o większości, to ja tutaj widzę sporą dziurę w rozumowaniu, lub początek jakiejś specyficznej choroby pamięci…

Ciekawe, czy TVP równie chętnie wyemitowałaby kampanię społeczną katolickich kobiet, której przewodnie hasło podkreślałoby, że aborcja jest zbrodnią, homoseksualizm jest chorobą a prof. Fuszara nie powinna pełnić funkcji ministra. Czy te panie dostałaby czas antenowy, w dodatku za darmo? Od razu odpowiem, że na pewno nie.”

Oczywiście, że nie. Bo aborcja nie jest zbrodnią (zgodnie z Polskim prawem), homoseksualizm nie jest chorobą (zgodnie z wiedzą naukową), a personalny atak na ministra nosi znamiona polityczne, nie społeczne…więc jak chcecie kłamać, to płacicie.

Nie wiem, kto przy zdrowych zmysłach może traktować podobny tekst, jako zdanie inteligentnej, wykształconej i żyjącej tu i teraz kobiety. Jak dla mnie to brzmi, co najmniej jak prozelicka agitka sprzed kilkuset lat.


Jeśli mógłbym zaproponować posłance Pawłowicz jakąś drogę z życiu, to niech wstąpi do zakonu dziewic konsekrowanych i przestanie sączyć swój jad i życiowe frustracje pod przykrywką walki o „wartości chrześcijańskie”. Bo szczerze – ja czasem wymiękam jak czytam podobne manipulanckie teksty, próbujące zmienić rzeczywistość. Żeby, chociaż były one wewnętrznie spójne…żenada…