poniedziałek, 24 listopada 2014

"The Time is Now" - piosenka chrześcijańska dla ateistów...

Stwierdziłem, że muszę opisać ten fenomen, bo jest to fascynujące.

W 2013 roku pojawił się film Kirka Camerona, przydupasa Raya Comforta (tego kreacjonisty od banana), pod tytułem „Unstoppable” (Niepowstrzymany). Film oczywiście chrześcijański do bólu i w ogóle.

W tym filmie pojawiła się piosenka Warrena Barfielda „The Time is Now”. Możecie jej posłuchać w klipie poniżej:




Piosenka z pozoru chrześcijańska. Dlaczego piszę „z pozoru”?
Bo jeśli przeczytacie jej tekst, to się okaże, że nie jest tak jednoznaczna

Wyciąłem zęby na spodzie kościelnej ławki
Nauczyłem się chodzić drogą światła i prawdy
I powiedziano mi bym nie mówił nie pytany
I słyszałem kazania, co mogę , a czego nie mogę robić
A chór śpiewał
Woh oh oh oh oh oh oh Woh oh oh oh oh oh oh

Próbowałem być dobrym chłopcem, ale już nie jestem mały
Widziałem rzeczy, których nikt nie może zignorować
I świat zobaczy jakie jest moje zdanie
Zachowam spokój, ale nie będę już hamował języka

Refren:
Nie kupisz mojej ciszy, nie ukradniesz mi głosu
Nie utrzymasz mnie w ciszy, Przyniosę hałas
Spróbujesz mnie zgnoić, mówiąc żebym się zamknął
Ale naszedł czas na mówienie i ten czas jest teraz.
Woh oh oh oh oh oh oh
Woh oh oh oh oh oh oh

Skrzypiące koło pozostaje nasmarowane
Ciągle oczekuję
Zaparkowany tu, na poboczu
Zawsze na palcach, by nie zbudzić bestii
Oh ale teraz nadchodzę
I wszystkie potwory, lepiej uciekajcie

Refren:
Nie kupisz mojej ciszy, nie ukradniesz mi głosu
Nie utrzymasz mnie w ciszy, Przyniosę hałas
Spróbujesz mnie zgnoić, mówiąc żebym się zamknął
Ale naszedł czas na mówienie i ten czas jest teraz.
Woh oh oh oh oh oh oh
Woh oh oh oh oh oh oh

I teraz powiedzcie szczerze. Nie czujecie, że to jest dobra piosenka dla ateistów?


Bo setki, jeśli nie tysiące anglojęzycznych ateistów tak uważa! Zwłaszcza ciągle rosnące grono fanów kanału Atheism-Is-Unstoppable.

Zresztą wejdźcie na YT pod sam utwór i zobaczcie sami. Ateiści zdominowali go i powoli przejmują jako swój nieoficjalny hymn. Nie wszyscy zgadzają się z całą treścią, ale refren jest na tyle uniwersalny i wymowny, że pasuje do tego co spotyka ludzi zaczynających głośno mówić o swoim ateizmie.

Mi ten utwór muzycznie bardzo się podoba i refren, a nawet reszta do mnie przemawia…jakem ateista.

A Wy co sądzicie?