piątek, 19 grudnia 2014

Niepoprawnie Skomentowana BIBLIA część XXXV


Witajcie! Dziś poopowiada nam Boguś o tym, kogo może posuwać kapłan, co jeść i jak wyglądać…jest wesoło, ale pod koniec zaczyna się nuda, więc nie czytajcie ;)


ROZDZIAŁ 21


1 Potem Pan powiedział do Mojżesza: Mów do kapłanów, synów Aarona, i powiedz im: Kapłan nie będzie się narażał na nieczystość z powodu zwłok zmarłego krewnego,
2 chyba tylko z powodu najbliższych krewnych, z powodu matki, ojca, syna, córki, brata,
3 siostry dziewicy, która jest mu szczególnie bliska, ponieważ nie należy do żadnego męża. Z jej powodu może się narazić na nieczystość rytualną.

Coś czuje, że u Hebrajczyków zabawa ze zwłokami była dość popularna, skoro muszą dostać prawo odnoszące się do tych spraw…

4 Ale kapłan nie będzie się narażał na nieczystość rytualną z powodu krewnych swej żony. Byłoby to zbezczeszczenie.

Uuuu…kapłani mają żony. Co na to katoliccy najemnicy?

5 Nie będą sobie strzygli głowy do skóry, nie będą golili krajów brody, nie będą nacinali swojego ciała.

Czyli wszystkie łyse bandziory do piekła! Ja już tam będę, bo mam skaryfikację J
Chyba, że odnosi się to jedynie do kapłanów…to wtedy ci wszyscy umartwiacze i elegancko przystrzyżeni księżulkowie łamią boskie przykazania…

6 Będą święci dla swojego Boga, nie będą bezcześcić imienia Bożego, bo oni składają Panu ofiary spalane, pokarm swojego Boga, a więc będą świętością.

To powtórka z dekalogu…nuda…

7 Nie wezmą za żonę nierządnicy lub kobiety pohańbionej. Nie wezmą kobiety wypędzonej przez męża, bo kapłan jest poświęcony Bogu.

No to księżulki mają przesrane już po całości. Jak nie mają zony to i z dziwką nie wolno im poswawolić.

8 Będziesz go uważał za świętego, bo on ofiaruje pokarm Boży. Będzie święty dla ciebie, bo Ja jestem święty, Ja Pan, który was uświęcam!

A tam święci. Darmozjady i tyle…pasożyty kłamstwem podszyte!

9 Jeżeli córka kapłana bezcześci siebie nierządem, bezcześci przez to swojego ojca. Będzie spalona w ogniu.

Jak tak traktują córki swoich wybrańców, to ciekawe co robią z córkami ludzi niższego statusu społecznego…

10 Kapłan, który jest wyższy godnością ponad braci, na którego głowę była wylana oliwa namaszczenia, który był wprowadzony w czynności kapłańskie, wkładając szaty nie będzie rozpuszczał włosów i nie będzie rozdzierał swych szat.

Czemu? Co złego jest w rozpuszczonych włosach? Bo w przypadku szat – kumam. Biorąc pod uwagę wystawność tych wszystkich habitów i sukienek…muszą być diabelsko drogie.

11 W ogóle nie zbliży się do żadnego zmarłego, nie narazi się na nieczystość rytualną ani z powodu ojca, ani z powodu matki.

To już było!

12 Nie będzie wychodził z przybytku świętego, nie będzie bezcześcił świętego przybytku swego Boga, bo ma na sobie jak diadem oliwę namaszczenia swego Boga. Ja jestem Pan!

Co?! To co, ma nie wychodzić ze świątyni i jednocześnie jej nie bezcześcić? To gdzie ma kupę zrobić? Do środka? Czy kapłani wtedy nie robili kupy?

13 Za żonę weźmie tylko dziewicę.

No ba!

14 Nie weźmie za żonę ani wdowy, ani rozwódki, ani pohańbionej, ani nierządnicy: żadnej z takich nie weźmie, ale weźmie dziewicę spośród swych krewnych.

Nie dość, że dziewica, to jeszcze z rodziny…nie dziwne, że kapłani byli coraz głupsi…

15 Nie zbezcześci potomstwa między krewnymi, bo Ja jestem Pan, który go uświęca!

Jasne, Bóg stoi poza prawami genetyki i specjalnie będzie pilnował, żeby się dziwolągi nie wykluwały z kapłańskich lędźwi…

16 Dalej Pan powiedział do Mojżesza:
17 Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbliżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga.

To co? Będzie chronił przed deformacjami czy nie? Bo już nie wiem…

18 Żaden człowiek, który ma skazę, nie może się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani kaleka,
19 ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę,
20 ani garbaty, ani niedorozwinięty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami, ani ten, kto ma zgniecione jądra.

Czyli w jednym, prostym, krótkim zdaniu – jesteś niepełnosprawny – WYPAD!

21 Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jakąś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę - nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga.

Wynocha niedorozwoju!

22 Jednakże wolno mu jeść pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy.

Ale tylko jak psu, w przedsionku!

23 Tylko nie będzie podchodził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bezcześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!

Mówiłem!

24 Mojżesz powiedział to Aaronowi, jego synom i wszystkim Izraelitom.


ROZDZIAŁ 22


1 Po czym Pan powiedział do Mojżesza:
2 Mów do Aarona i jego synów, aby się powstrzymywali od niektórych świętych darów Izraelitów, które oni mi poświęcają, i nie bezcześcili mojego świętego imienia. Ja jestem Pan!

Jaki ten Boguś wybredny…

3 Powiedz im, aby wiedziały o tym przyszłe pokolenia: jeżeli kto z potomków waszych, będąc w stanie nieczystości rytualnej, zbliży się do rzeczy świętych, które Izraelici poświęcają Panu, to człowiek ten będzie odrzucony ode Mnie. Ja jestem Pan!

Człowiek będzie odrzucony? Nie dary? Jakoś mnie to nie dziwi za specjalnie…

4 Żaden potomek Aarona, który by był trędowaty lub cierpiący na wyciek, nie będzie mógł jeść rzeczy świętych, dopóki się nie podda oczyszczeniu. Tak samo będzie z tym, który się dotknął kogoś nieczystego z powodu umarłego albo tego, z którego wypłynęło nasienie;

Ukryci masturbatorzy (czyli większość populacji) – do świątyń!

5 również z tym, kto się dotknął jakiegoś płazu, czyniącego go nieczystym, albo się dotknął człowieka, który uczynił go nieczystym wskutek swojej nieczystości.

Robią z jakiś zabobonów chorobę, taką niewidzialną i bezobjawową dżumę…co za kretyni…

6 Ktokolwiek więc dotknie się takich rzeczy, będzie nieczysty aż do wieczora, nie będzie jadł rzeczy świętych, ale przedtem wykąpie ciało w wodzie.

Ale przed jedzeniem czy przed wieczorem…stylistyka się kłania!

7 Po zachodzie słońca będzie oczyszczony. Potem będzie jeść rzeczy święte, bo one są jego pokarmem.

Co ma zachód słońca do wyimaginowanej choroby?

8 Nie będzie jadł padliny ani mięsa zwierząt rozszarpanych, bo przez to stałby się nieczysty. Ja jestem Pan!

To już było…czy te powtórzenia są częste? Bo mi się Koran przypomina i dostaję torsji…

9 Będą strzec mojego zarządzenia, nie będą narażać się na grzech z tego powodu - za to spotkałaby ich śmierć, ponieważ dopuściliby się zbezczeszczenia. Ja jestem Pan, który ich uświęcam!

Kto ich zabije? Kamienowanko kapłana? TAK!

10 Żaden niepowołany nie będzie jadł rzeczy świętych, ani mieszkający u kapłana, ani najemnik nie będą jedli rzeczy świętych.

Bla, bla, bla…jak kapłan nie zobaczy to Bogus nie wie i hulaj dusza!

11 Jeżeli jednak kapłan kupił niewolnika za pieniądze, ten może jeść rzeczy święte, również i ci, którzy urodzili się w jego domu, będą jedli jego pokarm.

Niewolnictwo…temat najtrudniejszy chyba do przełknięcia przez wierzących w tę książeczkę. Bo pochwala, legitymizuje i nie zabrania, a wiemy, że jest niemoralne…tak jak Boguś.

12 Córka kapłana, która wyszła za mąż za obcego, nie będzie jadła ze świętych rzeczy ofiarowanych.

Bo o kobiecie decyduje nie ona, tylko za kogo wyszła…logiczne!

13 Jednakże córka kapłana, która owdowiała albo została porzucona, a nie ma dzieci, i wróciła do domu ojca, będzie mogła jeść z pokarmu należnego jej ojcu, tak jak za młodych lat. Ale żaden niepowołany nie będzie go jadł!

Ale już za ojca nie wyjdzie, bo nie jest pewnie dziewicą, bidulka…

14 Jeżeli kto zje rzecz świętą przez nieuwagę, wynagrodzi za nią kapłanowi, dodając jeszcze piątą część wartości.

Nawet jak nie wiedział, że jest święta? Głupota. Jak byłbym kapłanem, to rozrzucałbym wszędzie święte żarcie i niech jedzą…a potem z koszyczkiem i dawać kasiorę bezbożnicy!

15 Oni nie będą bezcześcić rzeczy świętych, które Izraelici ofiarują dla Pana.
16 Naraziliby ich na ciężką winę przez jedzenie ich rzeczy świętych. Ja jestem Pan, który ich uświęcam!

Jaką winę? O co chodzi? A jak jest wina, to pewnie jest i kara…czuję latające kamyczki w powietrzu…

17 Następnie Pan powiedział do Mojżesza:
18 Mów do Aarona i jego synów i do wszystkich Izraelitów i powiedz im: Jeżeli kto spośród Izraelitów albo spośród przybyszów w Izraelu przynosi swój dar, czy to będzie ofiara ślubowana czy dobrowolna, z rodzaju tych ofiar, które się przynosi Panu jako ofiary całopalne,
19 to aby były przyjęte, muszą to być zwierzęta bez skazy, samce - cielce, barany lub kozły.

Rasizm i ksenofobia…a na pewno dyskryminacja.

20 Żadnego zwierzęcia ze skazą nie będziecie składać w ofierze, bo to nie byłoby od was przyjęte.

Jasne! Bo się akurat zorientujesz po zapachu…

21 Jeżeli kto chce złożyć Panu ofiarę biesiadną, aby wypełnić ślub albo jako dar dobrowolny, niezależnie od tego, czy to będzie duże, czy małe bydlę, będzie ono bez skazy, aby było przyjęte. Nie będzie w nim żadnej skazy!

Bo nie lubię skaz! Wymiotuję i mam wzdęcia od skaz!

22 Nie będziecie składać w ofierze Panu zwierząt ślepych, ułomnych, okaleczonych, spuchniętych, parszywych, owrzodzonych. Nie będziecie takich zwierząt składać na ołtarzu na ofiarę spalaną dla Pana.
23 Cielca albo barana niekształtnego lub niewyrośniętego możesz złożyć jako ofiarę dobrowolną, ale jako ofiara ślubowana nie będzie on przyjęty.
24 Zwierzęcia, która ma jądra zgniecione, starte, wyrwane albo wycięte, nie będziecie składać w ofierze Panu i nie będziecie takich rzeczy robić w waszym kraju.

Bo Bogus lubi jak się dla niego zabija zdrowe i wartościowe zwierzęta, nie odpadki. A właściwie to nie Boguś, tylko kapłani…bo oni później to jedzą…

25 Także nie będziecie przyjmowali takich zwierząt od cudzoziemca i nie będziecie ich ofiarowali jako pokarm dla Boga waszego, bo ten brak jest w nich skazą i dlatego nie będą przyjęte na waszą korzyść.

Tylko na niekorzyść i będziecie musieli później żreć takie cuś.

26 Potem Pan powiedział do Mojżesza:
27 Jeżeli urodzi ci się cielę, jagnię lub koźlę, to będzie ono przez siedem dni przy matce. Zaczynając od ósmego dnia i dalej, będzie ono przyjęte jako dar spalany dla Pana.

Każde? Jak mają rosnąc stada w takim razie?

28 Nie będziecie tego samego dnia zabijać krowy albo owcy razem z jej małym.

Czemu? Po co te zasady, co to ma za znaczenie…

29 Kiedy będziecie składać dla Pana ofiarę dziękczynną, składajcie ją tak, aby była przyjęta.
30 Tego samego dnia będzie spożyta. Nie będziecie z niej nic zostawiać aż do rana. Ja jestem Pan!

To już pięć razy opowiadałeś…

31 Będziecie strzec moich przykazań i wykonywać je! Ja jestem Pan!
32 Nie będziecie bezcześcić mojego świętego imienia. Okazuję moją świętość pośród Izraelitów. Ja jestem Pan, który was uświęca,
33 który wyprowadził was z ziemi egipskiej, abym był waszym Bogiem. Ja jestem Pan!

Nudaaaaaaaa…….