piątek, 9 stycznia 2015

Niepoprawnie Skomentowana BIBLIA część XXXVIII


Witajcie! Jednak dziś nie skończę. Na przyszły tydzień zostawimy sobie ostatni rozdział i podsumowanie całej Księgi.
Dziś dowiecie się, co grozi za złamanie nakazów Bogusia…a nie są to kary lekkie…zapraszam!

ROZDZIAŁ 26


1 Nie będziecie sobie czynili bożków, nie będziecie sobie stawiali posągów ani stel. Nie będziecie umieszczać w waszym kraju kamieni rzeźbionych, aby im oddawać pokłon, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz.

Ciekawe co na to wszyscy włodarze kościołów z rzeźbami Dżizasa, Maryi, świętych i całego tego tałatajstwa…ale Księgę Kapłańską czyta się wybiórczo…jak zawsze…

2 Strzec będziecie moich szabatów, czcić będziecie mój święty przybytek. Ja jestem Pan!

Upewniasz sam siebie?

3 Jeżeli będziecie postępować według moich ustaw i będziecie strzec przykazań moich i wprowadzać je w życie,
4 dam wam deszcz w swoim czasie, ziemia będzie przynosić plony, drzewo polne wyda owoc,
5 młocka przeciągnie się u was aż do winobrania, winobranie aż do siewu, będziecie jedli chleb do sytości, będziecie mieszkać bezpiecznie w swoim kraju.

Jasne. Powtórz to wszystkim zamordowanym, ogołoconym z ziemi i dóbr wiernym. Jak to ich ochronisz przed złem wszelkim.

6 Krajowi udzielę pokoju, tak że będziecie się udawali na spoczynek bez obawy. Dzikie zwierzęta znikną z kraju. Miecz nie będzie przechodził przez wasz kraj.

Bo nigdy, ale to nigdy, żaden wierny Bogu nie został zagryziony przez dzikie zwierzę. Tak ich Bogus chroni. Super!

7 Będziecie ścigać nieprzyjaciół, a oni upadną od miecza przed wami,
8 tak że pięciu waszych będzie ścigać całą setkę, a setka waszych - dziesięć tysięcy [nieprzyjaciół]. Wasi wrogowie upadną od miecza przed wami.

Ale to się chyba skończyło jak wymyśliliśmy broń palną…tam już Twoja władza nie sięga…

9 Zwrócę się ku wam, dam wam płodność, rozmnożę was, umocnię moje przymierze z wami.

Co on znowu z tą płodnością. To jakaś obsesja seksualna…

10 Będziecie jedli [zboże] z dawnych zapasów, a kiedy przyjdą nowe zbiory, usuniecie dawne [zapasy].

Nawet jak będzie dobre i bezie się nadawało do jedzenia? Kretyn…

11 Umieszczę wśród was mój przybytek i nie będę się wami brzydził.
12 Będę chodził wśród was, będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem.

Czytaj – moimi niewolnikami, a ja będę chodził jak w ZOO…taki dobroduszny jestem…

13 Ja jestem Pan, Bóg wasz, który wyprowadził was z ziemi egipskiej, abyście przestali być ich niewolnikami. Ja rozbiłem drągi waszego jarzma i dałem wam możność chodzenia z podniesioną głową.

Oczywiście nie wyżej niż moja. No i z niewolników egipskich przeszliście na niewolników Bogusia…niezła zamiana…

14 Jeżeli zaś nie będziecie Mnie słuchać i nie będziecie wykonywać tych wszystkich nakazów,
15 jeżeli będziecie gardzić moim ustawami, jeżeli będziecie się brzydzić moimi wyrokami, tak że nie będziecie wykonywać moich nakazów i złamiecie moje przymierze,
16 to i Ja obejdę się z wami odpowiednio: ześlę na was przerażenie, wycieńczenie i gorączkę, które prowadzą do ślepoty i rujnują zdrowie. Wtedy na próżno będziecie siali wasze ziarno. Zjedzą je wasi nieprzyjaciele.

Czyli jednak nie jesteś dobrym pasterzem, a jedynie socjopatycznym tyranem głodnym adoracji…coś tak czułem.

17 Zwrócę oblicze przeciwko wam, będziecie pobici przez nieprzyjaciół. Ci, którzy was nienawidzą, będą rządzili wami, a wy będziecie uciekać nawet wtedy, kiedy was nikt nie będzie ścigał.

To wszystko?

18 Jeżeli i wtedy nie będziecie Mnie słuchać, będę w dalszym ciągu karał was siedem razy więcej za wasze grzechy.

A nie…czyli więcej grozisz niż dajesz. Ale moment. Te siedem razy to będzie siedem razy kara jedna po drugiej, czy siedmiokrotność kary? Bo jak chcesz zagłodzić kogoś siedem razy? Siedem razy pobić i siedem razy zgładzić…i mają siedem razy uciekać…pomysł z zwielokrotnieniem kary – propagandowo niezły, ale niewykonalny…

19 Rozbiję waszą dumną potęgę, sprawię, że niebo będzie dla was jak z żelaza, a ziemia jak z brązu.

Zajebiście! Będzie można wykopać te metale i sprzedać na złom! Miliony w zasięgu kilofa!

20 Na próżno będziecie się wysilać - wasza ziemia nie wyda żadnego plonu, a drzewo na ziemi nie da owoców.

Po co, sprzedamy złom i kupimy żarcie…ale głuptas…

21 Jeżeli [nadal] będziecie postępować Mnie na przekór i nie zechcecie Mnie słuchać, ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy:
22 ześlę na was dzikie zwierzęta, które pożrą wasze dzieci, zniszczą bydło, zmniejszą zaludnienie, tak że wasze drogi opustoszeją.

I to siedem razy. Ale spoko, nie sprzedamy całego złomu – porobimy sobie zbroje i broń i nam dzikie zwierzęta naskoczą…

23 Jeżeli i wtedy nie poprawicie się i będziecie postępować Mnie na przekór,
24 to i Ja postąpię wam na przekór i będę was karał siedmiokrotnie za wasze grzechy.

To już siedem razy siedem razy siedem…czyli…343 razy! Nie pomyl się!

25 Ześlę na was miecz, który się pomści za złamanie przymierza. Jeżeli wtedy schronicie się do miast, ześlę zarazę pomiędzy was, tak że wpadniecie w ręce nieprzyjaciół.

Kto by chciał wziąć zarażonych? Co to za nieprzyjaciele co wejdą do zadżumionych, żeby ich „wziąć”. Odrobina realizmu.

26 Rozbiję wam podporę chleba, tak że dziesięć kobiet będzie piec chleb w jednym piecu. Będą wam wydzielać chleb na wagę, tak że jedząc nie będziecie syci.

Resztę dokupimy za złom…damy radę!

27 Jeżeli i wtedy nie będziecie Mi posłuszni i będziecie Mi postępować na przekór,
28 to i Ja z gniewem wystąpię przeciwko wam i ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy.

Pilnuję kalkulatora – to już 2401 razy!

29 Będziecie jedli ciało synów i córek waszych.

Teraz to kara, a potem będziesz wszystkich zachęcał do jedzenia ciała własnego syna, który będzie tobą…ale nie spoilerujmy…

30 Zniszczę wasze wyżyny słoneczne, rozbiję wasze stele, rzucę wasze trupy na trupy waszych bożków, będę się brzydzić wami.

No to czekam na gęsto ścielące się trupy katolików…dawaj! Czekam!

31 Zamienię w ruiny wasze miasta, spustoszę wasze miejsca święte, nie będę wchłaniał przyjemnej woni waszych ofiar.

Ciekawe…czy coś takiego się zdarzyło? Nie przypominam sobie…

32 Ja sam spustoszę ziemię, tak że będą się zdumiewać wasi wrogowie, którzy ją wezmą w posiadanie.
33 Was samych rozproszę między narodami, dobędę za wami miecza, ziemia wasza będzie spustoszona, miasta wasze zburzone.

No tak. I właśnie dlatego, rzekomo, Żydzi zostali rozproszeni po ziemi. Nie dlatego, że byli prześladowani przez innych. Dlatego, że nie słuchali Bogusia…

34 Wtedy ziemia będzie obchodzić swoje szabaty przez wszystkie dni swego spustoszenia, a wy będziecie w kraju nieprzyjaciół. Wtedy ziemia będzie odpoczywać i obchodzić swoje szabaty.
35 Przez wszystkie dni swego spustoszenia będzie obchodzić szabat, którego nie obchodziła w latach szabatowych, kiedy w niej mieszkaliście.

Chyba, że przyjdzie ktoś, kto ma to w dupie, zaorze, zasieje i tyle Twojego szabatu!

36 Co się zaś tyczy tych, co pozostaną, ześlę do ich serc lękliwość w ziemi nieprzyjaciół, będzie ich ścigać szmer unoszonego wiatrem liścia, będą uciekać jak od miecza będą padać nawet wtedy, kiedy nikt nie będzie ich ścigał.
37 Będą się przewracać jeden na drugiego, jak gdyby przed mieczem, chociaż nikt nie będzie ich ścigał. Nie będziecie mogli ostać się przed nieprzyjaciółmi.

Żadnej asymilacji…bo nie istnieją zasymilowani Żydzi, bo sobie tego Boguś nie życzył. Tak? Czy może to się jakoś rozmydliło i nikt nie zwrócił uwagi…

38 Zginiecie między narodami, pochłonie was ziemia nieprzyjacielska.
39 A ci, którzy pozostaną z was, zgniją z powodu swego przestępstwa w ziemiach nieprzyjacielskich, z powodu przestępstw swoich przodków zgniją, tak jak i oni.

Jak to? Tak literalnie zgniją? Jak to choroba będzie zesłana o największy z psychopatów literatury antycznej!

40 Wtedy uznają przestępstwo swoje i przestępstwo swoich przodków, to jest zdradę, którą popełnili względem Mnie, i to, że Mnie postępowali na przekór,
41 wskutek czego Ja postępowałem na przekór im i zaprowadziłem ich do kraju nieprzyjacielskiego, ażeby upokorzyło się ich nieobrzezane serce i ażeby zapłacili za swoje przestępstwo.

Czyli wszystkiemu winny jest ten kawałek skóry na penisie, który Bóg umieścił tam przez przypadek, podczas tworzenia człowieka, a teraz mówi – obcinać! Bo nie może go usunąć jak mu nie pasi. Czary-mary załatwiłoby sprawę i nie dochodziłoby do kaleczenia dzieci, zakażeń i całej masy niepotrzebnego cierpienia i śmierci. Ale po co. Mogłem zniknąć – utopiłem, mogłem usunąć – kazałem obcinać…tak mam i już!

42 Wtedy przypomnę sobie moje przymierze z Jakubem, przymierze z Izaakiem i przymierze z Abrahamem. Przypomnę sobie o tym i przypomnę o kraju.

A o przymierzu z Noe zapomniałe już? Ze nie wytracisz już ludzi? Coś mi te groźby dziwnie blisko stoją ludobójstwa, którego obiecałeś więcej nie uskuteczniać…ale jesteś w końcu Bogiem, możesz łamać własne zasady, czemu nie.

43 Ale przedtem ziemia będzie opuszczona przez nich i będzie spłacać swoje szabaty przez to, że będzie spustoszona z ich winy, a oni będą spłacać swoje przestępstwo, ponieważ odrzucili moje wyroki i brzydzili się moimi ustawami.
44 Jednakże nawet wtedy, kiedy będę w kraju nieprzyjacielskim, nie odrzucę ich i nie będę się brzydził nimi do tego stopnia, żeby ich całkowicie zniszczyć i zerwać moje przymierze z nimi, bo Ja jestem Pan, ich Bóg.

Czyli nawet jak będą Cię lżyć, to nadal będą twoimi niewolnikami…nieźle to sobie wymyśliłeś! Najpierw ich umęczysz, pomordujesz…a potem sobie przypomnisz o tym, zę jednak obiecałeś im coś i dasz im fory…ale post factum, żeby nie było!

45 Przypomnę sobie na ich korzyść o przymierzu z ich przodkami, kiedy wyprowadziłem ich z ziemi egipskiej na oczach narodów, abym był ich Bogiem. Ja jestem Pan!

I znowu samo potwierdzenie…niska samoocena, bardzo niska!

46 To są ustawy, wyroki i prawa, które Pan ustanowił między sobą a Izraelitami na górze Synaj za pośrednictwem Mojżesza.