czwartek, 19 marca 2015

Niepoprawnie Skomentowana Księga Mormona IX


Jedziemy dalej z Mormońską „świętą” książką. Co tam nam Józefik teraz wymyślił…

ROZDZIAŁ 19.

1. Jednakże mrok nie będzie jak w dawnych czasach, gdy doświadczył On najpierw lekko kraj Zebulona i kraj Neftalego, a później znacznie srożej ziemie nad Morzem Czerwonym, za Jordanem, w Galilei innych narodów.
2. Lud chodzący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju cienia śmierci zajaśniało światło.

O łaskawca…najpierw sprowadza grozę i mrok, a potem przychodzi z latareczką i mówi – chodźcie, nie ważne, że to ja was nastraszyłem, ja was wybawię…tyran!

3. Rozmnożyłeś naród, zwiększyłeś radość. Radują się przed Tobą, jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu.

Pochwała zbrojnego zaboru mienia…wiedziałem, że to kanalia!

4. Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo, drążek na jego ramieniu i kij jego ciemięzcy.
5. Każdy but wojownika tratujący hałaśliwie i wszelki ubiór zbroczony we krwi padną pastwą płomieni, pożarte przez ogień.

Zacieramy ślady?

6. Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spocznie władza. I nazwany będzie imieniem: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, książę Pokoju.

Czyżby ochrona dziecka przed obrazami przemocy? Chwalebne, ale nieskuteczne…

7. Wielkie będzie Jego panowanie i pokój bez końca na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Żarliwość Pana Zastępów tego dokona.

To jest bardzo ciekawe…w którym miejscu na ziemi od narodzin Jezusa nie było żadnej wojny? Gdziekolwiek? Ktokolwiek? Hę?

8. Pan wydał wyrok na Jakuba, i spadł on na Izraela.
9. Pozna go cały naród: Efraim i mieszkańcy Samarii, w dumie i w hardości swego serca mówiący:
10. Cegły się rozsypały - odbudujemy z kamienia; sykomory wycięte - cedrami je zastąpimy.
11. Oto Pan pobudził na niego wrogów Rezina i nieprzyjaciół jego zjednoczył:
12. Syryjczyków od przodu, a Filistynów od tyłu, i pożrą oni Izraela całą paszczą. Po tym wszystkim nie uśmierza się gniew Jego i ręka Jego pozostaje nadal wyciągnięta.

Oto jak kończy naród wybrany z ręki Boga psychopaty!

13. Albowiem naród nie nawraca się do Tego, który go chłoszcze, ani nie szuka Pana Zastępów.
14. Dlatego Pan odetnie Izraelowi w jednym dniu głowę i ogon, palmę i sitowie.
15. Starszyzna i dostojnik - to głowa, a ogonem - prorok nauczający kłamstwa.
16. Zwodzicielami się stali przywódcy tego narodu i ci, którym przewodzą, giną.

Bo niewolnik musi pozostać niewolnikiem, nawet jak jego pan jest srogi i znęca się nad nim. Czyli wyzwoliciele czarnych w USA i cały świat, który potępia niewolnictwo jest w błędzie…także według Księgi Mormona!

17. Dlatego Pan mnie oszczędzi jego młodzieńców ani się zlituje nad jego sierotami i wdowami, bo wszyscy czynią zło i są obłudni, a wszystkie usta głoszą niegodziwość. Po tym wszystkim nie uśmierzył się gniew Jego i ręka Jego pozostaje nadal wyciągnięta.

Szkoda tylko, że nie dowiemy się o co konkretnie chodzi…same ogólniki i banialuki…

18. Zaprawdę, niegodziwość rozgorzała jak pożar, który strawi głogi i ciernie; wybuchnie w gąszczu leśnym, aż wzbiją się słupy dymu.
19. Od gniewu Pana Zastępów pociemnieje ziemia i ludzie będą padać pastwą ognia. Nikt nie będzie miał litości nad swoim bratem.
20. Będzie odgryzał na prawo, a przecież będzie łaknął, będzie jadł na lewo, lecz się nie nasyci; każdy będzie jadł ciało bliźniego.

Jest i kanibalizm…super. Tego mi brakowało po morderstwie…

21. Manasse - Efraima, a Efraim - Manassego, obaj będą razem przeciw Judzie. Po tym wszystkim nie uśmierzył się gniew Jego i ręka Jego pozostaje nadal wyciągnięta.

ROZDZIAŁ 20.

1. Biada tym, co krzywdzące wydają ustawy, którzy rozpisują dekrety ucisku,
2. aby słabych odepchnąć od sprawiedliwości, by pozbawiać prawa biedotę ludu Mojego, by wdowy stały się ich łupem i by mogli ograbiać sieroty!

I to mówi Bóg, który nie cierpi sprzeciwu i zabija wszystkich, którzy popełnią jakieś bliżej nieokreślone niegodziwości…nie dość, że psychol, to jeszcze schizofrenik i hipokryta…

3. I co zrobicie w dzień nawiedzenia, kiedy zagłada nadejdzie z dala? Do kogo się uciekniecie po pomoc i gdzie zostawicie swe bogactwa?
4. Beze Mnie skulą się pomiędzy jeńcami albo padną wśród pomordowanych. Po tym wszystkim nie uśmierza się gniew Jego i ręka Jego pozostaje nadal wyciągnięta.

Co oni mają z tą wyciągniętą ręką? O co kaman…

5. Ach, ten Asyryjczyk, rózga Mego gniewu i bicz w mocy Mej zapalczywości!

Rózga gniewu i bicz zapalczywości…czekam na kierpce spierdalania i czapkę wpierdolu…plus pięć do lansu…

6. Poślę go przeciw narodowi obłudnemu, przykażę mu, by lud, na który się zawziąłem, ograbił i złupił doszczętnie, by deptał go, jak błoto na ulicach.

To jest bardzo ludzka cecha – zawzięcie. Świadczy o uporze, gniewie i jeszcze kilku innych cechach, które raczej nie przystojną boskiej istocie…zwłaszcza, że jest przyczyną tego wszystkiego i może temu zapobiec pstryknięciem palcami.

7. Lecz on nie tak będzie uważał i serce jego nie tak będzie rozumiało, bo w jego umyśle plan zniszczenia i wycięcia w pień narodów bez liku.
8. Albowiem powie: Czyż moi książęta nie są królami?
9. Czyż Kalno nie jest jak Karkemisz? Czyż nie jest Chamat jak Arpad, a Samaria jak Damaszek?
10. Jak moja ręka dosięgła królestw bożków, których posągi liczniejsze były niż w Jeruzalem i w Samaru,
11. jak uczyniłem Samaru i jej bożkom, czyż nie tak zrobię Jerozolimie i jej bożkom?

Powoli zaczynamy dostrzegać o co chodzi. Po prostu w Jerozolimie zaczęli wierzyć w innych bogów…i się ten cały Jahwe, czy jak go tam nazywają, wkurzył na konkurencję i teraz stosuje morderczy dumping na rynku, który uważał za swój, zmonopolizowany cyrk…a tu się małpki zbuntowały…

12. I stanie się, że gdy Pan dokona całego swego dzieła na górze Syjon i w Jerozolimie, ukarze On owoc pysznego serca króla Asyrii i bezczelność jego wyniosłych oczu.
13. Powiedział bowiem: Działałem siłą mej ręki i własnym sprytem, bom jest rozumny. Przesunąłem granice narodów i rozgrabiłem ich skarby, a mieszkańców powaliłem jak mocarz.
14. Ręka moja odkryła jakby gniazdo bogactwa narodów. A jak zbierają porzucone jajka, tak ja zagarnąłem całą ziemię; i nie było nikogo, kto by zatrzepotał skrzydłem, nikt nie otworzył dzioba, nikt nie pisnął.

Tak mówi o swoich ofiarach…nieczułe bydle!

15. Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi i jak gdyby kij chciał się podnieść, jakby nie był z drewna.

Porównanie wiernych do przedmiotów, narzędzi. Jak ktokolwiek po takim tekście może jeszcze wierzyć, że to jest wzór dobroci i moralności…trzeba być intelektualnym i moralnym zerem, żeby tego nie dostrzec…

16. Przeto Pan, Pan Zastępów, ześle wycieńczenie na jego tuszę. Pod jego świetnym wyglądem rozpali gorączkę, niczym płomienie ognia.
17. Światłość Izraela stanie się ogniem, a Święty Bóg Izraela - płomieniem, który pożre i pochłonie jego ciernie i głogi w jednym dniu.
18. Strawi bujne zarośla jego lasu i jego ogrody. Od duszy do ciała wszystko wyniszczy, i będzie jak niosący chorągiew, który pada.
19. Ostatek drzew w jego lesie da się policzyć, że dziecko będzie mogło to spisać.

Czemu winny las? Co mu zrobiły drzewa? To bez sensu!

20. W owym dniu resztka z Izraela i ocaleni z domu Jakuba nie będą więcej polegać na tym, który ich poraził, ale prawdziwie oprą się na Panu, Świętym Bogu Izraela.

Albo powiedzą, że mają w dupie takiego opiekuna i osrają Boga Izraela…

21. Resztka powróci, resztka z domu Jakuba powróci do Boga Mocnego.
22. Bo choćby lud twój, o Izraelu, był jak piasek morza, jednak resztka ich powróci. Postanowiona jest zagłada, która dopełni sprawiedliwości.

Rozszyfrowałem to! Tutaj chodzi o obietnice z Biblii, że świat będzie istniał aż plemię Izraela będzie liczne jak piasek na plażach. Czyli Bóg nie chce końca świata i trzebi swoje stadełko! Ha!

23. Pan Bóg Zastępów wykona postanowioną zagładę na całej ziemi.

Przy okazji łamie obietnicę daną Noemu, ale co tam…tęcza i tak jest gejowska, a nie jest symbolem przymierza z Bogiem…

24. Dlatego tak mówi Pan Bóg Zastępów: Ludu Mój, co mieszkasz w Syjonie, nie lękaj się Asyryjczyka, który cię rózgą uderza i bicz swój na ciebie podnosi na wzór Egiptu.
25. Bo chwilka jeszcze, a skończy się Moja zapalczywość i gniew Mój obróci się ku ich zagładzie.

Czyli najpierw wybije swoich, a potem wybije wrogów…nie powinien wybić wrogów? Przecież wtedy Izrael sam by do niego wrócił…

26. Pan Zastępów wzbudzi bicz na niego, jak wtedy, gdy poraził Madianitów przy skale Orebu lub gdy wzniósł laskę swą nad morze na drodze Egiptu.
27. W ów dzień, dzięki namaszczeniu, spadnie z jego pleców brzemię i jarzmo z szyi.
28. Oto przybywa do Ajjat, przechodzi przez Migron, w Mikmas zostawia swój tabor.
29. Przekraczają wąwóz, w Geba stają na nocleg; Rama się boi, Gibea Saulowa ucieka.
30. Córko z Gallim, krzycz na cały głos! Niech usłyszy Laisz, biedny Anatot!
31. Madmena umyka. Mieszkańcy Gebim zbierają się do ucieczki.

Co to za mierna próba nadania akcji! Strumień obrazków jak z MTV, tylko, że bez ładu i składu…jak w MTV…

32. On dziś jeszcze będzie w ZyNob na postój, potrząśnie ręką na górę córy Syjonu, na wzgórze Jeruzalem.
33. Oto Pan, Pan Zastępów, gwałtownie zetnie korony drzew: wysokie zostaną ścięte, a wyniosłe ku ziemi pochylone.
34. Gęstwiny lasu przetrzebi toporem i Liban padnie ścięty przez Mocnego Boga.

Znowu te biedne drzewa…ma jakąś fobię chyba…

ROZDZIAŁ 21.

1. Gałązka z pnia Jessego wyrośnie, Latorośl z jego korzenia zakwitnie.
2. I spocznie na Nim Duch Pana, duch mądrości i rozumu, duch rady i mocy, duch poznania i bojaźni Pana.
3. I da Mu zrozumienie w bojaźni Pana. Nie będzie On sądził według tego, co oczy widzą, ani wyrokował według tego, co uszy słyszą.

Czyli olewamy dowody. Pewnie da wytyczne pozazmysłowe do sądów!

4. W sprawiedliwości przyzna prawo biednym, w prawości ujmie się za łagodnymi ziemi. Rózgą ust swoich porazi ziemię, a tchnieniem warg swoich uśmierci niegodziwych.
5. Sprawiedliwość będzie Mu pasem na biodrach, a wierność - przepasaniem lędźwi.

Tracę wątek…chyba mowa o Jezusie…ale nie jestem pewny…

6. Wtedy wilk będzie przebywał z owieczką, pantera legnie obok koźlęcia, cielę z lwem młodym razem paść się będą, a małe dziecko prowadzić je będzie.
7. Krowa z niedźwiedzicą paść się będą, młode ich razem legną, a lew jak wół jeść będzie słomę.

Jasne…wszyscy staną się wegetarianami i będą trawkę jeść…ech, co za kretynizmy…

8. Niemowlę bawić się będzie przy kryjówce żmii, a dziecko włoży swą rączkę do legowiska węża.

Brawo dla rodziców!

9. Zła ani krzywdy wyrządzać nie będą na całej świętej Mej górze, bo jak wody wypełniają morze, tak poznanie Pana napełni ziemię.
10. Tego dnia Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do Niego inne narody zwracać się będą, a miejsce pobytu Jego będzie pełne chwały.
11. Tego dnia Pan podniesie po raz drugi rękę, aby odzyskać ocalałą resztkę swego ludu z Asyrii, z Egiptu, z Patros, z Kusz, z Elamu, z Szinearu, z Chamat i z wysp na morzu.
12. Podniesie chorągiew dla narodów i zgromadzi wygnańców Izraela; pozbiera z czterech stron świata rozproszonych z Judy.

I co zrobi? Zbierze ich do kupy i co?

13. Wówczas ustąpi zazdrość Efraima i ciemięzcy Judy ulegną zagładzie. Efraim nie będzie więcej zazdrościł Judzie, a Juda nie będzie więcej nękać Efraima.

Zazdrość jest barierą, która nie pozwala pokonać wroga? To bardzo interesująca diagnoza…

14. Napadną ku zachodzie na szranki Filistynów, i razem złupią mieszkańców na wschodzie. Na Edom i Moab rozciągną swą władzę i synowie Ammona będą im ulegli.
15. Pan osuszy odnogę Morza Egipskiego gwałtownym podmuchem, potrząśnie ręką nad rzeką i rozdzieli ją na siedem odnóg, że można będzie ją przejść w sandałach.
16. Utworzy się droga dla resztki Jego ludu, która przetrwa wygnanie w Asyrii, podobnie jak było to dane Izraelowi, kiedy wychodził z ziemi egipskiej.


Szczerze mam dość...jednak trzy rozdziały na raz to za dużo…stanowczo…do zobaczenia za tydzień…