sobota, 22 października 2016

Lewaki nie kumajom

"Osoby o poglądach lewicowych częściej mają problemy z zajściem w ciążę, a przyczyną zaburzeń płodności jest przesadna dbałość o szczupłą sylwetkę"


Takimi słowami, zabłysnął "profesor" Chazan podczas spotkania w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Poznaniu.

Obecni na spotkaniu byli głównie studenci, którzy chcieli dowiedzieć się czegoś użytecznego i byli słusznie rozczarowani. Chazan nie dość, że nie podał żadnych dowodów na swoje kretyńskie tezy, to jeszcze jego wypowiedzi były jedynie politycznymi opiniami.


Ale zostawmy merytoryczność akademicką i zastanówmy się nad tym, czy taka teza w ogóle jest zasadna.


Otóż najczęściej osoby o "lewicowych" poglądach, są kojarzone ze środowiskiem liberalnym, postępowym i sprzyjającym rozwojowi cywilizacyjnemu. W związku z tym, Ci ludzie podchodzą bardziej racjonalnie do decyzji życiowych. Później decydują się na potomstwo. Z powodów ekonomicznych najczęściej. Chcą najpierw zapewnić odpowiedni poziom ekonomiczny dla założenia rodziny. Nie pakują dzieciaka w biedę i patologie, tylko pracują, stabilizują swoją sytuację i dopiero wtedy decydują się na dzieci. Część z nich dba także o siebie. O dobrą kondycję fizyczną, psychiczną. To także ważne, bo wychowywanie dzieci to wysiłek. 

Zatem - faktem jest, że środowiska lewicowe, mogą być postrzegane jako takie, które później się rozmnażają. Tylko, że powiązanie tego z "problemami", "zaburzeniami płodności" i "dbałością o sylwetkę" jest kretynizmem. 5

Odłożenie decyzji o potomstwie na okres stabilizacji ekonomicznej i osobistej nie jest problemem. Jest świadomą decyzją rozsądnie myślących ludzi. To, że z wiekiem staje się to trudniejsze (z przyczyn biologicznych) i jest wpisane w tą decyzję i najczęściej jest brane pod uwagę.
Zaburzenia płodności mają swoje przyczyny w genetyce, wpływie środowiskowym lub w chorobach. Nie ma znaczenia, jakie dotknięci nimi ludzie mają poglądy. 
Dieta i mordercze reżimy treningowe mogą mieć wpływ na płodność, ale nie dotyczą, ekskluzywnie, środowiska lewicowego. Pogadajcie z pakującymi kibolami na sterydach, czy im kuśki stają i czy plemniki ochoczo ogonkami machają. A ćwiczą z przesadną dbałością o sylwetkę. 

Zatem, jeśli potraktować te wypowiedź jako posiadającą jakakolwiek merytorykę, to należy ją zredagować:

"Osoby o poglądach lewicowych częściej mają problemy z zajściem w ciążę, a przyczyną zaburzeń płodności jest może być przesadna dbałość o szczupłą sylwetkę"

I podać konkretne źródła tej tezy. Badania, testy itd. 

Tymczasem, nie dość, że Chazan pokazał jakim pachołkiem prawicy jest, to jeszcze wykazał się debilizmem nie godnym miana profesora. Jeśli nadal jest dla kogoś autorytetem naukowym, to gratuluję. Ale zapewne Ci, którzy rozmnażają się bezwiednie w gimnazjach i liczą na to, że rząd o nich zadba, będą kupować tę retorykę. Bo poza uczestnictwem w marszach i meczach, oraz pracą na budowie - co im zostało? Masturbacja nad historią i nadzieja na to, że za nich, ktoś zrobi im w końcu dobrze. Tylko, że nie wiedzą o tym, że rząd może uważać, że ruchając obywatela w dupę, robi mu dobrze...

...ale to tylko moje przypuszczenia i przemyślenia. Może się mylę i z poglądami przechodzą na człowieka zaburzenia płodności, zaburzenia osobowości, wirusy odmiennych orientacji i różne choroby. Tylko, że jesli tak jest, to dotyczy to obu stron politycznej kloaki. Bo nie ważne, na którą stronę spada gówno w szambie - śmierdzi tak samo po lewej, jak i prawej stronie.