czwartek, 8 grudnia 2016

Kościół dostaje w dupę - będą reparacje

PiS wycofuje się z najbardziej kontrowersyjnych zmian w ustawie o zgromadzeniach. Wycofuje się przywileje dla Kościoła (i innych związków wyznaniowych) oraz władzy do pierwszeństwa w organizacji zgromadzeń. Senat poprawia ustawę i niby wszystko w porządku, zamach na demokrację zatrzymany. Tylko, że nie do końca. Będę katastrofistą. Uwaga.


Otóż samo założenie, że możemy w akcie prawnym postawić w jednej linii kościół i władze jest złowieszczy. I to bardzo. Bo oznacza to, że władza myśli o hierarchii kościoła katolickiego, jako o równych sobie partnerach w rzeczywistości politycznej i społecznej. Nie oszukujmy się, że wrzucenie „wspólnot religijnych” jest tylko zakryciem faktu, że chodzi o katabasów. I wcale się nie zdziwię jak za chwilę PiSuarki będą gdzieś musiały zrobić jakiś ruch, żeby zadośćuczynić klechom zabranie tego niedoszłego przywileju. Bo to, że kościół będzie naciskał na kolejne przywileje, jest jasne i oczywiste. Bo skurwysynom nigdy dość, nigdy mało. Ponadto to, co się wydarzyło w miniony weekend, pokazuje jak władza stoi względem kościoła…na kolanach z przymkniętymi w modłach oczami.

Ta akcja pokazuje jeszcze jedno – PiS będzie próbował robić tego typu ruchy, ograniczające zagrażające mu zjawiska społeczne. Bo boją się, że za trzy lata wypadną z siodła za ten burdel, który robią. I póki, co, media, ludzie, obywatele nie schylili głów w oczekiwaniu na kolejne ciosy, tylko jednak obserwujemy powszechny wkurw na takie działania. I to trochę hamuje zapędy Rządu. Tylko, że wiele się dzieje w tle, na poziomach ministerstw. Przykładem jest dojenie oddłużonych na podstawie interpretacji przepisów. Ale my nie o tym.


Tak się zastanawiam, co może Rząd zaoferować kościołowi w zamian za wycofanie tych zmian w ustawie. Kasy w różnych dotacjach pchają już bardzo dużo i nie mają teraz nawet na 500+ więc nie ma skąd tego dać. Podatków znieść więcej się nie da, bo ich katabasy nie płacą. Grunty porozdawane, w mediach narodowych jest już tego syfu tyle, że się nie da oglądać… Nie wiem. Coś będzie na rzeczy, bo kościół nie odpuści i będzie żądał czegoś w zamian. Na 100%. Będziemy obserwować temat, bo na bank się coś wykluje. To zgniłe jajo będzie śmierdzieć w naszym kraju. Ciężko jest wściekłego knura odciągnąć od koryta. Zwłaszcza, jak ciągle się mu tam wsypuje delikatesowe kiełbaski za pieniążki podatnika.