piątek, 9 grudnia 2016

Miesięcznica, SBckie żule, kibole i Niech Żyje PJK


Na jutro (sobota 10.12) zaplanowana jest kolejna, osiemdziesiąta, miesięcznica smoleńska. Grupa „Obywatele RP” zapowiedział jej blokadę i zakłócenie. Jako obywatele właśnie, mają do tego pełne prawo. Zapewne to zakłócenie to po prostu kontrmanifestacja. Ale nie wiem, może w planach mają jakieś inne akcje.

Na to zareagował Tomasz Sakiewicz, naczelny narodowej tuby propagandowej - „Gazety Polskiej”:

– Apeluje do wszystkich, którzy od 6 lat stawiają się na Krakowskim Przedmieściu, a nawet, jeśli ostatnio ich nie było, by 10 grudnia byli tam od rana. Chodzi o to, żeby ta banda UB-eków teraz pozbawiona emerytur chce walczyć o przywileje, które im odebrano. Mają pomysł, aby poturbować Jarosława Kaczyńskiego, nie dopuścić wdów smoleńskich pod krzyż, a być może ukraść nawet wszystkie oznaki religijne. Chcą po prostu zrobić to, co robiła przez 5 lat po Smoleńsku ekipa Tuska i Hanny Gronkiewicz-Waltz.

I na to wezwanie do obrony czci i godności PJK nie trzeba było długo czekać. Zareagowali skorzy do wszelkich zadym kibole:


Polecam wklikanie się w tego tweeta i lekturę komentarzy/retweetów i odpowiedzi. Jest beka.

Ja mam w związku z całym zamieszaniem kilka przemyśleń.

Po kiego chuja ktoś nadal ciągnie ten cyrk z miesięcznicami? Czy rocznice by nie wystarczyły? PiS zmienił już ustawę pod ten burdel. Co jeszcze zrobią, żeby podtrzymywać naciągany jak guma w obsranych majtach, nowoczesny mit męczeński. Ostatnia zadyma w Londynie pokazała jak mogła wyglądać rzeczywistość w Smoleńsku. Na nieszczęście pasażerów, za sterami w 2010 roku siedział żołnierz, który wykonał rozkaz, nie cywil, który się postawił w obawie o własne życie. Więc zróbcie przysługę nam wszystkim i jeśli chcecie, co miesiąc opłakiwać ofiary katastrofy, to znajdźcie sobie jakąś świetlicę, knajpę, kruchtę w kościele czy coś tam i spotykajcie się popłakać przy browarku raz w miesiącu. Nie angażujcie służb, nie prowokujcie ludzi, którzy mają tego po prostu dość.

Drugą sprawą jest to, że zbudowaliście wokół siebie taką retorykę, że ciężko będzie się Wam teraz wymiksować z romansu z kibolami. A kibole to nic więcej jak zorganizowane wokół piłki nożnej gangi. I żadna polityka tego nie zmieni. Żaden Cejrowski czy inny błazen nie zrobi z chuliganów stadionowych obrońców polski. Bo oni reagują tylko na lokalne okazje zadymy. Nie widziałem, żeby kibice mobilizowali się i jednoczyli w reakcji na analizy ekspertów o tym, że Rosja mogłaby nas zająć środkami konwencjonalnymi w 48 godzin. Jedyne, co mają Wam do zaoferowania kibole, to udział w zadymach i pogorszenie wizerunku. Już i tak tragicznie poturbowanego Waszymi własnymi decyzjami.

Więc prośba, gorąca i płynąca z troski o nasz kraj – zajmijcie się problemami, bolączkami codziennego życia, poprawianiem standardów życia Polaków. Przestańcie wymiotować dookoła historycyzmem i pierdolonym Smoleńskiem. Bo wszyscy mają już tego dość. I fakt, że nadal to robicie, pokazuje, że nie macie w ogóle szacunku dla nikogo. Liczy się polityczny teatr, podsycanie niepotrzebnych animozji i ciągłe budzenie w obywatelach poczucia zagrożenia i niepokoju. To taktyki terrorystyczne. Obywatel bojący się jest uległy i gotowy do kompromisów. Tylko, że taka taktyka może mieć odwrotny efekt i za chwile ludzie się wkurwią i ktoś Was zamiecie pod dywan, który zwiniemy i zawinięty w drucianą siatkę wrzucimy do Wisły.

Nie lubię dawać idiotom rad, ale co zrobię. Takie mam dobre, lewackie, ateistyczno-szatanistyczne serce. Nie lubię krzywdy innych…a to jest Wam odległe bardzo. Bo trupy to Wasza religia, ekshumacje to Wasza komunia, a śmierć to Wasz hymn. I lubicie dzielić – my-wy, nasze-wasze, gorsze-lepsze. Może by tak zmienić nieco podejście i zaśpiewać hymn – „dobre dla wszystkich Polaków i dobre dla kraju”. Tylko czy dyrygenci tego kraju dadzą radę zagrać nuty, których nie znają? Nie wiem, nie znam się, głupi jestem. I może to jest poprawna i najlepsza postawa. Mniej zmartwień, mniej załamki i mniej depresji…bo debil myśli mniej, robi mniej i martwi się mniej…