sobota, 3 grudnia 2016

NewFlash: Słowacja nie zatrzyma Islamu

Wszyscy się jarają, że Słowacja „delegalizuje” Islam. Chuja nie delegalizuje. Taką retorykę proponuje ustawodawca i media. Chodzi jednak o rejestrację związków wyznaniowych w sensie ogólnym. Podniesiono minimalną liczbę wyznawców z 20 do 50 tysięcy. I to uderzy w nieco innym kierunku niż wszyscy sądzą. Tak. 

Bo po pierwsze – zablokuje wszystkie, oprócz największych religii w kwestii uznania, jako oficjalne religie. Po drugie – nie powstrzyma to Islamu. Bo Islam nie potrzebuje uznania w danym kraju żeby działać. Czy sataniści gdziekolwiek mają potrzebę bycia uznanymi? Nie. Czy muzułmanie potrzebują meczetu z minaretami, żeby się gromadzić i modlić? NIE! Takie „strzały” mają tylko wydźwięk propagandowy i nic nie zmieniają, bo jak Państwo Islamskie czy Al-Kaida zdecydują wyjebać pół Bratysławy w powietrze, to jakieś tam pieczątki urzędowe tego nie powstrzymają.


Więc przestańcie się jarać i pisać o delegalizacji. Bo kłamiecie i przekręcacie fakty. I piszą o tym wszystkie media. W tej nucie – delegalizacja Islamu. Jesteście pojebani. Bo to może sprowokować Islamistów. Jeśli nie do ataków, to do mobilizacji. I za chwilę pojawi się kilkadziesiąt tysięcy Islamistów na Słowacji, zarejestrują się we wspólnocie i w parę tygodni przepis stanie się zbędny względem tej religii. Więc mówmy o zmianie prawa o wspólnotach wyznaniowych, o zaostrzeniu reguł urzędowego uznania czegoś za religię. I takie zmiany są dobre, temu nie przeczę. Tylko podsycanie resentymentów przez taką retorykę nie pomaga, a wprost, może prowadzić do eskalacji napięć. Więc ogarnijcie dupska, bo trąbicie o sukcesie, którego nie ma. O delegalizacji czegoś, co zdelegalizowane nie zostało. Z propagandy robicie fakty. Uruchomcie, kurwa myślenie…to nie boli.