środa, 9 kwietnia 2014

Україна подякувати Польщу ... і накладає ембарго


No i wyszło szydło w worka. Wszyscy się pchali na Ukrainę, żeby wziąć udział w rewolucji i wesprzeć proeuropejskie aspiracje. Kaczyński, Tusk, Sikorski…sama śmietanka polityki i polskiego „patriotyzmu”. Wszyscy mówili, że Polska zyska na wspieraniu Ukrainy w obaleniu rządu, że to wcale nie jest tak, że za Majdanem stoją nacjonalistyczne ugrupowania, które się sztucznie uśmiechają do Polski a za plecami i tak trzymają nóż.

Jakie teraz mają miny Ci wszyscy, którzy tak bardzo bronili tego, co się dzieje na Ukrainie?

Co powiedzą teraz Ci, którzy mówili – „nie możemy pozostać obojętni wobec narodu Ukraińskiego” i „Rosja to zło”?

Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś się w tej sprawie wypowiedział, a wydarzenie ma swoje wyraźne podłoże polityczne.

Ukraina nałożyła na polską wieprzowinę embargo, mimo tego, że problem z afrykańskim pomorem świń na Białorusi jest poważniejszy, a tam embarga nie ma. Zapytam przy okazji wszystkich, którzy bronili polskiego stanowiska i udziału Majdanie:

Który polityk obecnie rządzący Ukrainą zadeklarował jakąkolwiek współprace z Polską? Gdzie są teraz hasła o braterstwie i wzajemnym wsparciu?

Bo wygląda na to, że zarówno opinia publiczna jak i polityce oparli na pobożnych życzeniach przyszłe stanowisko Ukrainy wobec Polski. Swoją drogą, czego się spodziewaliście skoro nad Majdanem powiewały barwy UPA, a dziesiątkach wypowiedzi padały słowa pogardy dla wszystkiego, co nie ukraińskie. Myśleliście, że jak wejdziecie w dupę banderowcom to przestaną gardzić Lachami?

I druga strona medalu.

Polscy politycy jadą ostro na Rosję za jej zajęcie Krymu i postawę Putina wobec całej Ukrainy. Za kogo się, kurwa, uważamy, że mamy czelność krytykować i wtrącać się w sprawy nas niedotyczące. Jaką karta atutową dysponujemy, że plujemy Rosji w twarz? Kto nas wesprze jak Rosja tupnie i powie – DOŚĆ? Unia Europejska? NATO? USA? Wszyscy już umyli w tej sprawie ręce, a nasi nadal plują. Specjaliści z USA mówią o konieczności federalizacji Ukrainy, mówią, że to jedyne wyjście w sytuacji podzielonego narodu, jakim Ukraińcy są. Dlaczego poświęciliśmy dobre stosunki z Rosją, która ma kasę, zęby od nas cokolwiek kupować, na rzecz biednej Ukrainy, która teraz nawet nie chce od nas świniny brać.

Najważniejsze. Kiedy polską polityka zagraniczną zacznie kierować interes państwa polskiego i rozsądek, a przestana resentymenty i polityczny historycyzm (żeby nie napisać histerycyzm). Chociaż nawet w kwestii historii politycznej nie ma spójności, bo każdy średnio wykształcony historycznie osobnik może w pięć minut znaleźć kilkadziesiąt powodów, dla których Ukraina to nie jest nasz przyjaciel, a szturchanie Rosji to nie jest dobra praktyka.

Tak się właśnie już dziś obija nam wsparcie Ukrainy. Embargo na wieprzowinę to pierwszy krok. Co będzie kolejne? Zobaczymy. Czekam teraz na komentarze od wszystkich popierających Majdan…co ciekawego mi opowiecie o tym jak to Polska zyska na popieraniu banderowców i nacjonalistycznego rządu innego państwa?