niedziela, 24 sierpnia 2014

Szkółka niedzielna: Koran XX

Na samą myśl o tym, co mnie czeka przez najbliższe kilka setek znaków, ściska mnie w dołku…ale cóż, sam to na siebie wziąłem…więc jedziemy!

Treść Koranu biorę STĄD
Kolejność sur - TU
Poprzednie odcinki po tagu KORAN

(Ch50; Tr 17) Podróż Nocna – Al-isra

17:1     Chwała Temu, który przeniósł Swojego sługę nocą z Meczetu świętego do meczetu dalekiego, którego otoczenie pobłogosławiliśmy, aby mu pokazać niektóre Nasze znaki. Zaprawdę,. On jest Słyszący, Widzący!
17:2     Daliśmy Mojżeszowi Księgę i uczyniliśmy ją drogą prostą dla synów Izraela: "Nie bierzcie sobie opiekuna poza Mną,
17:3     O potomkowie tych, których zabraliśmy razem z Noem! Zaprawdę, on był wdzięcznym sługą!"

Znowu z tym Mojszem…Mahomecie, Ty dupku! Weź się do roboty zamiast kopiować stare historie!

17:4     I postanowiliśmy w tej Księdze względem synów Izraela: "Będziecie siać zgorszenie na ziemi dwukrotnie i wbijecie się w wielką dumę."

Jak to siać zgorszenie? O co chodzi. Już zaczyna z całym antysemityzmem?

17:5     A kiedy nadszedł czas pierwszej obietnicy, wysłaliśmy przeciwko wam Nasze sługi obdarzone wielką mocą; oni przeniknęli aż pomiędzy ich domostwa i obietnica została wypełniona.
17:6     Później znowu daliśmy wam pewien odwet nad nimi i pomnożyliśmy wasz majątek i waszych synów, i uczyniliśmy was liczniejszym ludem.

A to nie z pracy i seksu ludzie dorabiają się majątków i się rozmnażają? Może się mylę…

17:7     Jeśli czynicie dobro, to czynicie dobro dla siebie samych; a jeśli czynicie zło, to też dla siebie samych. A kiedy nadeszła obietnica ostatnia... po to, aby udręczyć wasze oblicza, aby mogli wejść do świątyni, tak jak weszli po raz pierwszy, i aby zniszczyć całkowicie to, czym zawładnęli.

Dobro robi się dla siebie, ale nie zawsze, czasem robimy dla innych. Zło…przeważnie innym. No chyba, że jest się religijnym kretynem, to wtedy wmawiasz sobie, że myśli są czynami i robisz sobie sam kuku…troszkę masochistyczne…nie, wykreślcie słowo „troszkę”.

17:8     Być może, wasz Pan zmiłuje się nad wami; a jeśli powrócicie, to i My powrócimy, lecz przygotowaliśmy Gehennę jako więzienie dla niewiernych.

Znowu. Zbawienie nie zależy od działania tylko od woli Boga? Co za moralnie parszywe założenie!

17:9     Oto ten Koran prowadzi ku temu, co jest bardziej proste, i obwieszcza wiernym, którzy czynią dobre dzieła, iż czeka ich nagroda wielka;
17:10    I że dla tych, którzy nie wierzą w życie ostateczne, przygotowaliśmy karę bolesną.

Czyli jak robisz dobrze i Bóg podejmie taką decyzję, to dostaniesz cukierka. Jak nie wierzysz to kara…super.

17:11    Człowiek wzywa zło, podobnie jak wzywa dobro; człowiek jest zawsze popędliwy.

Chyba wchodzimy w jakąś wyliczankę przykazań…może w końcu będzie coś ciekawego J

17:12    Uczyniliśmy noc i dzień dwoma znakami. Potem ścieramy znak nocy i czynimy jasność znakiem dnia, abyście poszukiwali łaski u waszego Pana i abyście znali liczbę lat i liczenie. My wyjaśniliśmy doskonale każdą rzecz.
17:13    I każdemu człowiekowi przywiązaliśmy do szyi jego los, i w Dniu Zmartwychwstania My wyciągniemy księgę, którą on znajdzie rozpostartą:
17:14    Przeczytaj twoją księgę! Ona dziś wystarczy tobie jako wystawiony ci rachunek!"

I napiwek…WTF!?

17:15    Ten, kto idzie drogą prostą, idzie nią dla siebie samego; a ten, kto błądzi, błądzi na szkodę sobie samemu. Żadna dusza niosąca ciężar nie poniesie ciężaru innej . My nie karaliśmy nigdy, zanim nie wysłaliśmy posłańca.

Czyli nikt nie może ponieść za Ciebie kary za Twoje złe uczynki. To nie jest głupie. Ale co to znaczy, że wysyłamy posłańca zanim kogoś ukarzemy…

17:16    A kiedy chcemy zgubić jakieś miasto, to nakazujemy jego mieszkańcom żyjącym w dobrobycie, aby oddawali się tam rozpuście. Wtedy sprawdza się nad nim słowo i niszczymy je całkowicie.

Co!? Czyli Bóg powoduje, że ludzie robią złe rzeczy, potem wysyła kogoś, żeby im powiedział, że jak nie przestana to zginą i jak nie posłuchają, (a jak mają posłuchać kolesia gdy Bóg każe im robić źle) to ich niszczy! Przypomina mi to tego kutasa Jahwe…

17:17    Ileż to pokoleń wygubiliśmy po Noem! Wystarczy twój Pan, świadomy i jasno widzący grzechy Swoich sług!

Nie Wy, tylko Jahwe! Nie przypisujcie sobie żadnych zasług innego bożka!

17:18    Temu, kto pragnie życia przemijającego, My pośpiesznie dajemy mu w nim to, co chcemy i komu chcemy. Następnie przygotowujemy mu Gehennę, aby się w niej palił, poniżony, odrzucony.
17:19    A ci, którzy pragną życia ostatecznego i zdążają ku niemu z wielkim zapałem, i są wierzącymi, doczekają się uznania za swoją gorliwość.
17:20    My wszystkich wspomożemy - i tych, i tych - z darów twego Pana; a dary twego Pana nie są nigdy ograniczone.

Czyli źródłem zarówno zła jak i dobra jest ta sama niewidoczna istota…

17:21    Spójrz, jak daliśmy pierwszeństwo jednym nad drugimi! A życie ostateczne z pewnością ma więcej stopni i więcej wyróżnienia!
17:22    Nie umieszczaj razem z Bogiem żadnego innego boga, abyś nie został poniżonym i opuszczonym!

Czyli krótka piłka. Jak nie wierzysz to jesteś gorszy, musisz zostać poniżony.

17:23    I postanowił twój Pan, abyście nie czcili nikogo innego, jak tylko Jego; i dla rodziców - dobroć! A jeśli jedno z nich lub oboje osiągną przy tobie starość, to nie mów im: "precz!" i nie popychaj ich, lecz mów do nich słowami pełnymi szacunku!

Szacunek dla rodziców niezależnie od wszystkiego. Olejna bzdura. Jeśli rodzice są dobrzy to ich szanuj, jak są kutasami i robią Ci krzywdę – pogardzaj nimi!

17:24    Pochylaj ku nim skrzydło łagodności, przez miłosierdzie, i mów: "Panie mój, bądź dla nich miłosierny, tak jak oni byli, wychowując mnie, kiedy byłem mały."
17:25    Wasz Pan wie najlepiej, co jest w waszych duszach, jeśli jesteście dobrzy. I On, zaprawdę, jest przebaczający dla tych, którzy się nawracają!
17:26    I dawaj krewnemu, co mu się należy, i biednemu, i podróżnemu; lecz nie rozrzucaj nadmiernie!

Jak to „co mu się należy”? Kto ma to ocenić? Ja, on czy może Allah ustami jakiegoś klechy?

17:27    Zaprawdę, rozrzutni są braćmi szatanów, a szatan jest niewdzięczny względem swego Pana.
17:28    A jeśli odsuniesz się od nich, to poszukując miłosierdzia twego Pana, którego się spodziewasz, powiedz im chociaż przyjemne słowo.
17:29    I nie kładł ręki zaciśniętej na twoją szyję, i nie otwieraj jej też zbyt szeroko, bo zostaniesz zganiony, biedny.
17:30    Zaprawdę, twój Pan daje hojne zaopatrzenie temu, komu chce, i wymierza je! Zaprawdę, On jest względem swoich sług w pełni świadomy i jasno widzący!

Nic nie kumam. To po co robić cokolwiek? Skoro liczy się tylko chciejstwo Allaha!

17:31    I nie zabijajcie waszych dzieci z obawy przed niedostatkiem. My im damy zaopatrzenie, podobnie jak wam. Zaiste, zabijanie ich jest wielkim grzechem!

Taaaa, jasne. Pewnie te brudne i głodne dzieci w Afryce tez karmisz kutafonie!

17:33    I nie pozbawiajcie nikogo życia, które Bóg uczynił świętym, chyba że zgodnie z prawem! A jeśli kto został zabity niesprawiedliwie, to My dajemy jego bliskiemu władzę. Lecz niech on nie przesadza w zabijaniu; on z pewnością otrzyma pomoc!

Niezła furtka. Czyli nie wolno zabijać nikogo, kto jest święty. Kto wyznacza świętość? Bóg – to nikt nie jest święty; inni ludzie – to manipulacja. No i mamy oczywiście wyjątek – tylko o jakim prawie mówimy. Boskim, stanowionym? Jaśniej proszę, bo nie wiem czy mogę już wziąć maczetę i mordować w imię i w zgodzie z Bogiem.

17:34    Zbliżajcie się do majątku sieroty w sposób najbardziej odpowiedni; zanim ona dojdzie do wieku dojrzałego. Wypełniajcie wasze zobowiązania, ponieważ o zobowiązanie zapytają.
17:35    Dawajcie pełną miarę, kiedy mierzycie, i ważcie wagą sprawiedliwą! To jest lepsze i piękniejsze w swoim rezultacie.
17:36    I nie idź w ślad za tym, o czym nie masz wcale wiedzy! Zaprawdę, słuch, wzrok i serce bądź z tego zdawały sprawę!
17:37    I nie stąpaj dumnie po ziemi, bo przecież nie rozerwiesz ziemi ani nie osiągniesz wysokości gór.
17:38    To, co jest złe w tym wszystkim, jest dla twego Pana wstrętne.

Przepraszam Was, ale to jakiś bełkot. No i jak można powiedzieć – „nie idź w ślad za tym, o czym nie masz wcale wiedzy” i następnie kazać ludziom wierzyć bez dowodów i ze strachu w bajki…

17:39    Oto co objawił ci twój Pan z mądrości. I nie umieszczaj obok Boga żadnego innego boga, bo zostaniesz wrzucony do Gehenny, zganiony, wzgardzony.

Czyli wszystko jest trochę względne i zależy w większości od kaprysu bożka, ale jak pomyślisz o innym bożku – przesrane!

17:40    Czyż wasz Pan tylko dla was wybrał synów, a dla Siebie wziął córki spośród aniołów? Zaprawdę, mówicie straszne słowo!
17:41    Daliśmy w tym Koranie wyjaśnienia, aby byli napomniani, lecz to powiększyło tylko ich niechęć.

Gdzie daliście? Bo na razie – dajecie, to nie jest kompletne. Ile jeszcze razy się to zmieni?

17:42    Powiedz: "Jeśliby razem z Nim byli jacyś bogowie, jak mówią, to oni poszukiwaliby drogi aż do Władcy Tronu."
17:43    Niech Mu będzie chwała! On jest wynioślejszy ponad to, co mówią, wyniosłością wielką!

Ja jestem najlepsiejszy, najwyższy i najbardziej super!

17:44    Wysławia Go siedem niebios i ziemia oraz ci, którzy się tam znajdują. I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały. Lecz wy nie pojmujecie ich wysławiania. Zaprawdę, On jest Wspaniałomyślny, Przebaczający!

Ja nie głoszę jego chwały. Czyli książka kłamie – koniec kropka. I nie ma litości ani miłosierdzia w tym bogu. Znajdźcie mi i pokażcie gdzie jest miłosierdzie Allaha!

17:45    A kiedy recytujesz Koran, to My zaciągamy zasłonę między tobą a tymi, którzy nie wierzą w życie ostateczne.

To akurat wielki pozytyw. Nikt nie wytrzymałby długo tego gniota…co ja robię sam sobie…

17:46    Położyliśmy na ich serca osłony, aby nie pojmowali, a na ich uszy - głuchotę. Kiedy wspominasz w Koranie swego Pana, Jedynego, oni odwracają się plecami ze wstrętem.

Czyli znowu – oni nie znają „prawdy” bo bożek tak uczynił i za to, ze to zrobił i ich ukarze. Świetnie!

17:47    My wiemy doskonale, czemu oni się przysłuchują, kiedy się tobie przysłuchują, a także, kiedy się potajemnie zmawiają, gdy niesprawiedliwi mówią: "Wy postępujecie tylko za człowiekiem zaczarowanym!"
17:48    Popatrz, jakie oni przytaczają tobie przypowieści; w ten sposób błądzą i nie mogą znaleźć drogi!

Czyli wiesz, że pierdolisz głupoty, ale w swojej książce to przepowiesz i temu zaprzeczysz. I będzie luzik. Bo skoro książka mówi, że nie jesteś wypełnionym żądzą władzy kutasem, to pewnie nie jesteś…

17:49    Oni powiedzieli: "Kiedy będziemy kośćmi i prochem, to czyż będziemy wskrzeszeni w nowym stworzeniu?"
17:50    Powiedz: "Moglibyście nawet być kamieniem lub żelazem,
17:51    Lub jakimkolwiek tworem, który wyda się wam wielki!" Wtedy oni powiedzą: "Kto spowoduje, iż powrócimy?" Powiedz: "Ten, który was stworzył po raz pierwszy." Oni wtedy potrząsną głowami i powiedzą: "Kiedy to?" Powiedz: "Być może, wkrótce."

Pilnuj tajemnicy, bo tylko ona powstrzymuje tych ludzi od tego by nawciskać ci garści za głupoty, które opowiadasz.

17:52    W tym Dniu, kiedy On was wezwie, a wy odpowiecie przez Jego wysławienie, pomyślicie sobie, iż przebywaliście tylko małą chwilę.
17:53    I powiedz Moim sługom, żeby mówili to, co jest lepsze. Zaprawdę, szatan wznieca spory pomiędzy nimi; zaprawdę, szatan jest dla człowieka wrogiem oczywistym!

Allah jest wrogiem! To on powoduje, że robicie złe rzeczy i zmusza ludzi do bycia rozpustnymi. Kilka wersów wyżej to napisałeś. Teraz się okazuje, ze to wina jakiegoś szatana…proszę cię…

17:54    Wasz Pan zna was najlepiej. Jeśli On zechce, okaże wam miłosierdzie, albo jeśli zechce, On was ukarze. I My nie posłaliśmy ciebie jako opiekuna nad nimi.

Znowu kaprysy zakompleksionego bożka…

17:55    Twój Pan zna najlepiej tych, którzy są w niebiosach i na ziemi. My już wyróżniliśmy jednych proroków nad innymi i Dawidowi daliśmy Psalmy.
17:56    Powiedz: "Wzywajcie tych, których wy uznajecie poza Nim! Oni nie są w stanie usunąć od was zła ani nawet go przesunąć."

Pewnie, że nie, bo zasiał je Allah!

17:57    Ci, których oni wzywają, sami poszukują sposobu największego przybliżenia się do ich Pana; mają oni nadzieję na Jego miłosierdzie i obawiają się Jego kary. Zaprawdę, kary twego Pana należy się strzec!

Strach – to wszystko co masz. Strach!

17:58    I nie ma miasta, którego byśmy nie zniszczyli przed Dniem Zmartwychwstania lub którego byśmy nie ukarali karą okrutną. To jest zaznaczone w księdze.

Właściwie to nieprawda. Jest mnóstwo miast, których nawet nie odwiedziłeś. Ani nie odwiedzili hebrajscy pasterze. Poczekam aż napiszesz o zniszczeniu jakiegoś chińskiego miasta. Albo europejskiego. Co nie masz takich historyjek…kłamiesz!

17:59    Od wysłania znaków mogłoby powstrzymać Nas jedynie to, iż przodkowie uznali je za kłamstwo. I tak daliśmy ludowi Samud wielbłądzicę, jak jasny znak, lecz oni postąpili z nią niesprawiedliwie. My posyłamy Nasze znaki tylko po to, by przestraszyć.
17:60    Oto powiedzieliśmy tobie: "Zaprawdę, twój Pan obejmuje ludzi!" I uczyniliśmy to widzenie, które tobie pokazaliśmy, tylko doświadczeniem dla ludzi, podobnie jak drzewo przeklęte w Koranie. My ich straszymy, lecz to tylko powiększa ich wielki bunt.
17:61    I oto powiedzieliśmy do aniołów: "Oddajcie pokłon Adamowi!" I oni oddali mu pokłon, z wyjątkiem Iblisa, który powiedział: "Czyż mam oddać pokłon temu, którego stworzyłeś z gliny?"
17:62    I dalej mówił: "Czy Ty widzisz? Oto ten, którego uczciłeś bardziej ode mnie. Jeśli mi dasz zwłokę do Dnia Zmartwychwstania, to ja niezawodnie zniszczę jego potomstwo, z wyjątkiem nielicznych."
17:63    Powiedział On: "Idź precz! A ci spośród nich, którzy pójdą za tobą... zaprawdę, Gehenna będzie waszą zapłatą, zapłatą obfitą!
17:64    Zwódź swoim głosem, kogo potrafisz spośród nich! Zbieraj przeciwko nim twoją konnicę i twoją piechotę! Miej uczestnictwo z nimi w ich bogactwach i w ich dzieciach! Czyń im obietnice! - Ale szatan obiecuje im tylko dla zmylenia -
17:65    Lecz, zaprawdę, ty nad Moimi sługami nie masz władzy! Twój Pan wystarczy jako opiekun!"

Ta historia już chyba była w tej książce. Dlaczego on się tak powtarza?

17:66    Wasz Pan jest Tym, który dla was pędzi statek po morzu, abyście poszukiwali Jego dobroci. Zaprawdę, On jest dla was miłosierny!
17:67    A kiedy dotknie was na morzu nieszczęście, daleko od was są ci, których wzywacie, poza Nim. Lecz kiedy On wyratuje was, wyprowadzając na ląd, wy się odwracacie. Zaprawdę, człowiek jest niewdzięczny!

Bo albo ratujemy się dzięki zbiegowi okoliczności, szczęściu lub naszym umiejętnością. Kutas spuścił na nas sztorm, ledwo się uratowaliśmy i mamy jemu za to dziękować – bzdura!

17:68    Czy jesteście pewni tego, iż On nie pogrąży razem z wami szmat lądu albo iż nie wyśle przeciwko wam wichru z kamieniami - a wtedy nie znajdziecie żadnego opiekuna?!
17:69    Albo czy jesteście zabezpieczeni przed tym, iż On zawróci was tutaj po raz drugi i rozpęta przeciwko wam gwałtowny huragan, i potopi was za to, iż pozostaliście niewiernymi? Wtedy nie znajdziecie przeciwko Nam żadnego wspomożyciela.

Czyli mam rację! To on wszystko robi. Niech się wali na cyce!

17:70    My obdarzyliśmy szlachetnością synów Adama. My nosiliśmy ich na lądzie i na morzu. My zaopatrzyliśmy ich wspaniałymi dobrami. My wyróżniliśmy ich wielkim wyróżnieniem ponad wielu spośród tych, których stworzyliśmy.

Bajeczki, bajeczki…

17:71    W Dniu, kiedy wezwiemy wszystkich ludzi razem z ich przewodnikiem, to ci, którym zostanie dana księga do ich prawicy - będą czytać swoją księgę i nie zostanie im wyrządzona niesprawiedliwość, nawet na łupinkę daktyla.

Czytanie wystarczy? Ciekawe…

17:72    A kto był ślepy w tym życiu, będzie ślepy w życiu ostatecznym i jeszcze bardziej zabłądzi z drogi.

No właśnie. A jak ktoś jest ślepy i nie może czytać księgi? Piekło?

17:73    Oni byli już bliscy tego, by pokusą odwieść cię od wszystkiego, co tobie objawiliśmy; abyś wymyślił przeciwko Nam coś innego. I wtedy oni wzięliby sobie ciebie jako bliskiego przyjaciela.
17:74    I gdybyśmy cię nie umocnili, to byłbyś gotów skłonić się ku nim.

Bo moja wola jest bez znaczenia. Jeśli oparłem się czyimś namową to na pewno Bóg to sprawił, ni ja sam…ech…

17:75    Wtedy dalibyśmy ci zakosztować podwójnie życia i podwójnie śmierci. Potem już nie znalazłbyś dla siebie, przeciwko Nam, żadnego pomocnika.

Podwójnie życie – to rozumiem. Ale jak można dwa razy umrzeć? Co to za głupota!

17:76    Oni omal nie zdołali cię skłonić do opuszczenia tej ziemi, by ciebie z niej wypędzić; ale oni wtedy przebywaliby na niej tylko niewiele czasu po tobie.
17:77    Taki był zwyczaj w postępowaniu względem tych, których wysłaliśmy przed tobą, spośród Naszych posłańców; a ty nie znajdziesz zmiany dla Naszego zwyczaju.

Dobra. Jeśli kiedykolwiek przeczyta to jakiś muzułmanin, to niech poda mi przykłady gdy Allah zniszczył jakieś miasto albo wymordował jakiś lud wysyłając najpierw wysłannika. I nie rękoma wiernych – chcę przykład w stylu potopu, Sodomy albo śmierci pierworodnych – ten typ cudu! Będę łagodny – musi to mieć miejsce po śmierci Mahometa…

17:78    Odprawiaj modlitwę przy skłanianiu się słońca, aż do ciemności nocy, a recytację - o świcie. Zaprawdę, recytacja o świcie znajduje świadków!
17:79    A nocą czuwaj na modlitwie, to będzie dla ciebie zasługa dobrowolna; być może, twój Pan pośle cię na miejsce chwalebne.

„Być może”? Słabo, jakie są szanse? 50/50? Czy większe?

17:80    I powiedz: "Panie mój! Wprowadź mnie wejściem prawdy i wyprowadź mnie wyjściem prawdy! I daj mi, z Twojej strony, władzę wspomagającą!"
17:81    I powiedz: "Przyszła prawda i zniknął fałsz. Zaprawdę, fałsz musi zniknąć!"
17:82    I nie zbliżajcie się do cudzołóstwa! Zaprawdę, jest to czyn szpetny i jakże to zła droga!

Znowu ten judaistyczny szajs…co wy macie z ta obsesją na punkcie seksu!

17:82    My zsyłamy poprzez Koran to, co jest uzdrowieniem i miłosierdziem dla wiernych; a niesprawiedliwym powiększa on tylko stratę.
17:83    Kiedy My obsypujemy człowieka dobrodziejstwami, on się odwraca i oddala; a kiedy dotknie go nieszczęście, jest zrozpaczony.

Bo szczęście i nieszczęście człowieka sam sprowadza na siebie, nie jest to praca niewidzialnego chujka, co tylko straszyć potrafi z kart książek.

17:84    Powiedz: "Każdy działa na swój sposób, lecz Pan wasz wie najlepiej, kto idzie prostą drogą."

Mam dość. Czy naprawdę wszystko w tej książce musi zależeć od jebanych kaprysów i wymyślonych reguł jakiegoś bożka. I czy naprawdę nie można, jeśli już chcemy to kupić, po prostu powiedzieć – to jest dobre, to jest złe – żyjemy!

17:85    I zapytają ciebie o Ducha. Powiedz: "Duch pochodzi od rozkazu mojego Pana, lecz wam dano tylko niewiele wiedzy."

Bo nie dajesz nam wiedzy ty dupku!

17:86    Jeślibyśmy chcieli, to zabralibyśmy tobie z pewnością to, co ci objawiliśmy; i nie znalazłbyś potem dla siebie przeciwko Nam żadnego opiekuna,
17:87    Chyba jedynie dzięki miłosierdziu twego Pana. Zaprawdę, łaska Jego dla ciebie jest wielka!

Zabieraj. Spróbuj! Tylko nie rękoma swoimi. Niech przyjdzie ten twój Allah i to sobie weźmie!

17:88    Powiedz: "Jeśliby się zebrali ludzie i dżiny, aby stworzyć coś podobnego do tego Koranu, to oni nie zdołaliby uczynić nic podobnego, nawet gdyby się wzajemnie wspomagali."

Takiego gówna! Pewnie, że nie. Człowiek sam robi lepsze rzeczy i pisze lepiej. Myślę, że jak bym chciał, to sam bym napisał lepsza książkę…i pewnie miałaby trochę więcej dobrych dla ludzi przekazów niż ten szmatławiec.

17:89    Przedstawiliśmy ludziom jasno w tym Koranie wszelkiego rodzaju przykłady; lecz większość ludzi upiera się przy tym, by być niewiernymi.

Jakie przykłady? Zerżnięte z żydowskich książek? Ukradzione z wierzeń innych plemion – proszę Cię, nie osłabiaj mnie!

17:90    Oni powiedzieli: "Nie uwierzymy ci, dopóki nie sprawisz, by wytrysło dla nas źródło z ziemi;
17:91    Albo dopóki nie będziesz miał ogrodu z palmami i winną latoroślą i dopóki nie wytrysną wśród nich obfite strumyki;
17:92    Albo dopóki nie sprawisz - jak to twierdziłeś - iż spadnie na nas niebo płatami; albo nie przyprowadzisz Boga i aniołów jako poręczycieli;
17:93    Albo dopóki nie będziesz miał domu ze złotymi ozdobami, albo dopóki nie wzniesiesz się do nieba. A nie uwierzymy w twoje wzniesienie się, dopóki nie ześlesz nam Księgi, którą będziemy czytać." Powiedz: "Chwała niech będzie mojemu Panu! Czyż nie jestem tylko człowiekiem - posłańcem?"

I to jest fakt! Pieprzony Mahomet nawet jednego cudu nie zrobił. Nic! Tylko chodził i pierdolił, że gada z aniołem jak jakiś uzależniony od halucynogenów świr.

17:94    I nic nie powstrzymuje ludzi, by uwierzyli - kiedy przyszła do nich droga prosta - jako posłańca?"

Całe mnóstwo rzeczy powstrzymuje ludzi – na pierwszy plan wysuwa się…poprawnie działający mózg!

17:95    Powiedz: "Jeśliby byli, na ziemi aniołowie, chodzący po niej w pokoju, to zesłalibyśmy dla nich z nieba anioła jako posłańca."

A jeśli to świnie by chodziły? Ha! Nie ma Waszego Boga, bo on nie lubi wieprzowinki i jakby wiedział, że ludzie w większości, genetycznie to to samo co świnia, to nigdy by się nie objawił…a…zapomniałem – on się nie objawił. Mahomet miał loty, a teraz miliard ludzi wierzy w te głupoty i zabija innych tylko dlatego, że nie kupują tych bajeczek…świnie są mądrzejsze od tych pacanów.

17:96    Powiedz: "Wystarczy Bóg jako świadek między mną a wami! Zaprawdę, On jest świadomy i jasno widzący względem Swoich sług."

Ja bym, poprosił o nagranie zaznania świadka. Może być na video, nie musi być na żywo.

17:97    Ten, kogo prowadzi Bóg, idzie drogą prostą; a dla tych, których On sprowadzi z drogi, nie znajdziesz opiekunów poza Nim. My zbierzemy ich w Dniu Zmartwychwstania - na ich twarzach, ślepych, głuchych, niemych. Ich miejscem schronienia będzie Gehenna. Za każdym razem, kiedy będzie przygasać, My zwiększymy dla nich ogień palący.

Czyli jeśli jestem niewierny to wina Boga. Koniec kropka!

17:98    Oto ich zapłata za to, iż nie wierzyli w Nasze znaki, i mówili: "Kiedy będziemy kośćmi i prochem, to czyż naprawdę będziemy wskrzeszeni w nowym stworzeniu?"
17:99    Czyż oni nie pomyśleli, iż Bóg, który stworzył niebiosa i ziemię, jest w mocy stworzyć istoty podobne do nich? On ustanowił dla nich czas określony, nie ulegający wątpliwości; lecz niesprawiedliwi odrzucają wszystko, oprócz niedowiarstwa.
17:100  Powiedz: "Jeślibyście posiadali skarby miłosierdzia z obawy przed rozdaniem - bo człowiek jest bardzo skąpy!"

Uwaga, znowu się Mojżesz zbliża…10…9…8…

17:101  Daliśmy już Mojżeszowi dziewięć znaków jasnych. Zapytaj więc synów Izraela! Kiedy on przyszedł do nich, powiedział mu Faraon: "O Mojżeszu! Zaprawdę, sądzę, że jesteś zaczarowany!"
17:102  On powiedział: "Ty dobrze wiesz, że zesłał je tylko Pan niebios i ziemi, jako dowody widzialne: I myślę, zaprawdę, o Faraonie, że jesteś zgubiony!"
17:103  Wtedy on chciał wypędzić ich z kraju, lecz My zatopiliśmy jego wraz z tymi, którzy byli z nim.
17:104  I powiedzieliśmy po jego śmierci synom Izraela: "Zamieszkujcie tę ziemię! A kiedy nadejdzie obietnica życia ostatecznego, My przyprowadzimy was jako różnobarwny tłum."
17:105  I z prawdą zesłaliśmy go, i z prawdą on zstąpił. I My wysłaliśmy ciebie tylko jako zwiastuna i ostrzegającego.
17:106  I Koran podzieliliśmy, abyś go recytował ludziom powoli. I zsyłaliśmy go stopniowo.

Nikt nie przekazał Koranu Mojżeszowi – co on pierdoli…aaaaaaaaaaaaa…..chyba dziś będzie tylko jedna sura…nie dam rady…

17:107  Powiedz: "Wierzcie w niego albo też nie wierzcie!" Ci, którym wcześniej została dana wiedza, padają na twarze, wybijając pokłony, kiedy jest im recytowany, wybijając pokłony.
17:108  Oni mówią: "Chwała niech będzie Panu naszemu! Zaprawdę, obietnica naszego Pana zostanie spełniona!"
17:109  Oni padają na twarze płacząc, i to powiększa ich pokorę.
17:110  Powiedz: "Módlcie się do Boga albo módlcie się do Miłosiernego! Jakkolwiek byście Go wzywali, On posiada najpiękniejsze imiona." Nie bądź zbyt głośny w swojej modlitwie ani też nie bądź w. niej za cichy! Poszukaj drogi pośredniej.
17:111  I powiedz: "Chwała niech będzie Bogu, który nie wziął sobie żadnego syna, który nie ma żadnego współtowarzysza w królestwie, który nie ma żadnego opiekuna przeciw poniżeniu! " Wysławiaj Go, głosząc: "Bóg jest wielki!"

Bóg nie jest wielki! Każdy bóg, który wymaga wiary w samego siebie jest słabym, kruchym bytem zależnym od ludzi. Allah nie jest miłosierny bo wymusza wiarę strachem. Mahomet jest idiotą, który plagiatuje wszystko dookoła i kłamie żeby zdobyć władzę…

Tyle na dziś. Pierdolę. Wykańcza mnie to…

Do następnej niedzieli bluźniercy!