sobota, 8 listopada 2014

Trollowisko XI - za liniami wroga



Dziś penetruję frondę. Trochę się bałem tej wyprawy, ale dałem radę J





Otóż drogi Credo – jak nie chcesz dostać pałą – nie wolno. Nie znasz powodów akcji policyjnej. Co by było, gdybyś zareagował, a okazałoby się, że okładanym jest okrutny przestępca, zabójca i gwałciciel dzieci, który zagroził policjantom bronią i jedyną sensowną akcją jest wyprzedzenie ataku, bo mamy do czynienia z furiatem? Zostałbyś uznany za nie tylko głupiego, ale też mógłbyś odpowiadać za czynne utrudnianie czynności. Jak nie podoba się umowa społeczna dotycząca uprawnień policji, zawsze możesz wyjechać do krajów gdzie nie ma policji i spróbować żyć na takim poziomie względnego bezpieczeństwa jak w Polsce – powodzenia. Nie mówię, żebyś wyjeżdżał na stałe czy zrzekał się obywatelstwa. Pojedź na pół roku. Jak wrócisz to będziesz się uśmiechał na widok każdego radiowozu i dziękował każdemu policjantowi, którego spotkasz…jak to przeżyjesz.
To oczywiście czysto hipotetyczny przykład. Ale dobrze pokazuje, jaką głupotą są podobne tezy – „nie wolno przeszkadzać policji?”. Ogarnij się chłopie!





Czyli tolerancja to nazywanie ludzi, którzy nie zgadzają się z Twoją wizją państwa i narodu, ziejącymi nienawiścią zboczeńcami? Brawo! Poza tym zastanawiam się w imieniu, jakich „Was” się wypowiadasz. Bo ja nie zieję nienawiścią, nie jestem zboczeńcem, (chociaż swoje fetysze mam i pewnie, jeśli jesteś katolikiem to jestem), czyli teoretycznie stawia nas to po jednej stronie. Ale nie mówisz w moim imieniu wiec, o kim pierdzielisz? I co ma USA do Polski?
Tolerancja to nie jest postawa wyrażana stanowiskiem – „Toleruję Cię, bo inaczej dostałbyś w ryj”. Tolerancja to przede wszystkim, na podstawowym poziomie, akceptacja innych do posiadania własnej opinii, poglądów itd. Nie muszę się zgadzać z opiniami kogoś żeby pokazać tolerancję. Szanuję Twoje prawo do posiadania takiego poglądu, ale nie zgadzam się z nim. Jak w imię swoich poglądów nazywasz mnie zboczeńcem, oczerniasz mnie publicznie lub próbujesz wpłynąć na moje życie – moja tolerancja wyparuje bardzo szybko. Wtedy zobaczysz, co to oznacza nie być tolerowanym…





Odwieczna debata na temat „prawdziwych chrześcijan”. Śmieszne jest to, że zielonoświątkowcy mówią to samo o katolikach, mormoni o świadkach jehowy, baptyści o ewangelikach, a wszyscy o jakimkolwiek kościele gnostycznym. To pokazuje jedynie, jakimi słabymi podstawami się kierują. A podobno wierzycie w jednego Boga i jednego Jezusa? Słabo!





Zaraz, zaraz…to nie żądanie specjalnych warunków jełopie. To żądanie zrównania praw dla wszystkich obywateli. Ale jak wnioskuję z twojej wypowiedzi, to jak ktoś chce równych praw, to powinien pójść siedzieć. W łagodnej wersji.
I o co chodzi z tym mordowaniem dzieci przez ateistów? Ostatnie ujawnione zbrodnie mordowania dzieci dotyczą głównie ludzi wierzących – muzułmanów, chrześcijan…gdzie są artykuły o mordowaniu w imię braku boga? Ten czarny pasek na awatarze jest chyba wprost przeniesiony z mózgu autora…





Po pierwsze – kultura narodowa to bardzo obszerny termin i w Polsce katolicyzm jest częścią kultury narodowej, nie jej wyznacznikiem.
Po drugie – katolicka kultura, to pojęcie węższe od kultury narodowej w relacji do Polski. W relacji międzynarodowej jest niejednolitym zlepkiem syntetycznych zapożyczeń z kultur miejscowych. Nie istnieje coś takiego jak określona i trwała kultura katolicka. To propagandowa hybryda tworzona „w locie”, gdy wymaga tego czas, miejsce lub okoliczności.
Po trzecie – polskość to stereotyp, który nie ma nic wspólnego z tym, co reprezentują sobą Polacy, jako naród. Polskość to powód do niewybrednych dowcipów, nie dumy.
Ale nie oczekuję po stałym czytelniku frondy niczego więcej niż posługiwania się stereotypami i sformułowaniami, których nie rozumie, ale fajnie brzmią, bo mówi o niej prezes, Korwin, Terlik i kilku innych oszołomów polskiej sceny pieniaczo-politykierskiej.





JEST! Spisek w Watykanie! Papież wciska swoich liberalno-gendero-socjalistycznych kardynałów na synod, a lekceważy PRAWDZIWYCH katolików z Polska!
To, kiedy będzie ten rozłam? Kiedy się skończy ta głupia gra? Dlaczego polski kościół katolicki nie odciął się jeszcze od Watykanu? Czyżby, dlatego, ze zostaliby z ręką w nocniku? Bo wszystkie aktywa, nieruchomości i umowy w Polsce są spisane pomiędzy Watykanem i RP. Wychodząc ze struktur hierarchii podległej Watykanowi wszystko zostaje w Watykanie. A klechy plujące na decyzje papieża zostaliby w czarnej (dosłownie) dupie!
Nie oczekuję reform w kościele po Franciszku. Oczekuje tylko jednego – porządnego batożenia polskich hierarchów za kwestionowanie dogmatu o nieomylności Ojca Świętego. To by wystarczyło J




Czytanie takiego bełkotu, to tortura ze szczególnym okrucieństwem.
Nie będę cytował podręczników medycznych, które dokładnie definiują, kiedy płód zaczyna odczuwać ból, kiedy kształtuje się układ nerwowy itd. Przytoczę tylko coś, co ostatnio w jednej z dyskusji na FB wrzuciłem, jako pytanie…i nie dostałem odpowiedzi od żadnego przeciwnika aborcji…

Czy ktoś z przeciwników aborcji jest za tym, żeby podłączać, wbrew woli i bez pytania o zdanie, jakiekolwiek osoby do innych osób, żeby utrzymać je przy życiu, przedłużyć ich życie lub przyczynić się do wyzdrowienia z jakiejś choroby?
Jeśli nie, to skąd i dlaczego taki przywilej otrzymuje nienarodzony embrion?
Czy przysługują mu większe prawa niż zwykłemu, dorosłemu człowiekowi?
Kiedy traci te prawa, skoro mu są dane?
I oczywiście - jaka jest podstawa nadania tych specjalnych praw?
I pytanie na boku - kto nadał komukolwiek prawo do dysponowania i zarządzania życiem i zdrowiem osób trzecich?

Może kiedyś dostanę odpowiedzi…nie wiem…





Empik właśnie złożył do sądu wniosek o upadłość, bo pate przestaje kupować. Teraz jak będzie chciał książkę czy film, to padnie na kolana i Bóg mu da, skoro chce dać wszystko. Powodzenia.
Co do całego zamieszania wokół tej akcji promocyjnej. Maria Czubaszek, Behemoth i Nergal to jest POLSKA kultura. Koniec kropka. Jak katolicki zespół muzyczny osiągnie poziom rozpoznawalności i sprzedaży podobny do Behemotha, to na pewno oni dostaną kontrakt reklamowy. Jak znajdzie się katolicki komik (trochę samo zaprzeczenie, ale co tam J ), który będzie potrafił wyjąć głowę z własnej dupy i sprostać wymogom współczesnego odbiorcy kultury – to zastąpi panią Czubaszek w tej akcji promocyjnej. Bo Empik nie patrzy na frekwencje w kościele, tylko na słupki sprzedaży. Ale żeby to zrozumieć trzeba czytać coś więcej niż wspomnienia JP2 i rzygowiny Terlika i Sakowskiego…


Najgorsze w polowaniu na frondzie jest to, że komentujący sami się masakrują. Wystarczy wiedzieć nieco więcej niż dziecko po gimnazjum, żeby to dostrzec i mieć niezły ubaw. Będę tam wracał. Na 100%.

Prawdopodobnie jeszcze dziś będzie jedne wpis (taki niespodziewany, ale nic pewnego, mam trochę innej roboty), jutro czytanie Koranu, a w poniedziałek wsadzę kij w mrowisko przed Dniem Niepodległości…jak to ja ;)

Miłego weekendu!