sobota, 19 października 2013

Satanizm laveyański



Czuję potrzebę zarówno własnego usystematyzowania jak i chęci podzielenia się moim spojrzeniem na różne religie i kulty.
Zatem rozpoczynam nieregularną serię moich własnych analiz co poniektórych. Może z czasem ogarnę większość w moich wpisach

Zaznaczę także od razu, że nie chce tutaj promować żadnej religii. Jestem ateistą i patrzę krytycznie na wszystkie próby instytucjonalizowania duchowości czy wiary.
W tych tekstach nie będę dublował tego, co sami możecie znaleźć w sieci. Chcę szybko i treściwie powiedzieć o co chodzi w danej religii/kulcie i przedstawić swoją opinię na ten temat.

Zacznę od Kościoła Szatana, który wydaje mi się dość interesującym i niszowym zjawiskiem. Przez to jest wielokrotnie źle postrzegany i błędnie interpretowany.

Kościół Szatana (Church of Satan) został formalnie założony w noc Walpurgii 1966 roku. Założycielem i pierwszym najwyższym kapłanem był Anton Szandor LaVey. Podstawą filozoficzną tej grupy do dziś pozostaje Biblia Szatana. Książka napisana przez LaVeya w 1969 roku. Zawiera zbiór esejów, refleksji i opisów rytuałów.

Filozofia:
W zasadzie laveyański satanizm jest szczególną formą ateizmu. Zgodnie z tą filozofią nie istnieje bóg ani diabeł jako personifikacje dobra i zła. Człowiek jest zwierzęciem, które powinno zerwać z głupotą i hipokryzja oraz zacząć żyć pełnią własnego życia. LaVey proponuje zasadę "każdemu według zasług". Nie uważa on, że każdy zasługuje na miłość czy jakiekolwiek inne emocje. Kochaj tylko tych, którzy na to zasługują i niszcz tych, którzy chcą niszczyć Ciebie. Każdy przejaw życia jest dla satanisty święty; życie jest największą i najwyższą wartością. Najpełniej filozofię opisują przykazania i grzechy satanizmu:

Jedenaście przykazań satanizmu
1. Nie wyrażaj swoich opinii lub rad, jeżeli nie jesteś o to proszony.
2. Nie zwierzaj się ze swoich problemów innym, chyba że jesteś pewien, że chcą o nich słuchać.
3. Kiedy jesteś w cudzym domu (na cudzym terenie) okaż mu respekt lub, jeżeli nie potrafisz, nie chodź tam.
4. Jeżeli gość w twoim domu (na twoim terenie) dręczy cię, traktuj go okrutnie i bez miłosierdzia.
5. Nie czyń seksualnych awansów, dopóki nie dostaniesz wyraźnej propozycji współżycia.
6. Nie bierz tego co nie należy do ciebie, chyba że jest ta rzecz dla kogoś brzemieniem i osoba ta prosi, by być uwolniona.
7. Potwierdź moc magii, jeśli udało ci się przy jej pomocy zaspokoić swoje pragnienia. Jeżeli zaprzeczysz mocy magii po jej wykorzystaniu, utracisz wszystko, co w ten sposób uzyskałeś.
8. Nie narzekaj na coś, czemu nie musisz się poddawać.
9. Nie krzywdź małych dzieci.
10. Nie zabijaj zwierząt (nie-ludzi), chyba że zostaniesz zaatakowany lub będziesz potrzebował pożywienia.
11. Kiedy chodzisz w "otwartym" terenie nie zaczepiaj nikogo. Jeżeli ktoś cię zaczepia, poproś go by przestał. Jeżeli nie przestanie, zniszcz go.


Dziewięć grzechów satanizmu
1. Głupota
2. Pretensjonalność
3. Solipsyzm
4. Konformistyczna stadność
5. Ograniczenie
6. Niepamięć historii Ducha
7. Bezkompromisowa duma
8. Brak wrażliwości estetycznej
9. Megalomania

Widzimy zatem, że pomijając wstawki związane z duchowością i magią, satanizm jest raczej racjonalnym podejściem do życia i kontaktów społecznych. Według Biblii Szatana nikt nie powinien być chroniony przed efektami własnej głupoty. Sataniści całkowicie odrzucają ingerencję jakiejkolwiek religii w prawa państwa, promują wolność do samostanowienia i definiowania swojego otoczenia oraz wspierają rozwój technologii, która ma uwolnić człowieka od niewolnictwa/poddaństwa (ról władca-poddany wśród ludzi)). Satanizm wspiera człowieka w jego dążeniach do samospełnienia na wszystkich płaszczyznach.

Rytuały/Magia:
Satanizm czerpie z magicznej spuścizny Alistaira Crowleya i kluczy enochiańskich. Mimo, że wzoruje się na źródłach o nie dość pochlebnych opiniach, to są one zredagowane przez LaVeya tak, żeby usunąć z nich wszelkie przejawy rasizmu, antysemityzmu czy mizoginizmu. W ujęciu racjonalnym rytuały te są pewną formą psychodramy, która pozwala pozbyć się napięcia, ukierunkować energię na wykonanie danego celu czy wspomóc w rozwiązaniu problemów. Załączony powyżej film pokazuje w całości jeden z rytuałów i żaden diabeł się nie pokazuje. Może dlatego, że sataniści nie wierzą w diabła...


Co ja sądzę o Kościele Szatana? Uważam, że jest bardzo ciekawym podejściem do kwestii człowieczeństwa i w dość pełny sposób wypełnia te miejsca, o które nie dbają, albo których zakazują inne religie. Zwłaszcza te, które chcą być ujmowane jako 'świetliste' i święte. To jest jednocześnie zwycięstwem i przekleństwem tego sposobu myślenia. Laveyański Kościół Szatana jest piętnowany jako forpoczta dla mrocznych zgromadzeń satanistycznych, gdzie składa się ofiary z ludzi, pije krew dziewic i morduje przeciwników. O paleniu kościołów i związkach z nekromancją i faszyzmem nie wspominając. Wielu apologetów religijnych określa kościół LaVeya jako próbę skomercjalizowania satanizmu i sprzedanie go publicznie. Jak czytałem Biblię Szatana, to jeden za drugim pryskał mit o krwawych ceremoniach i wywoływaniu diabła. Cała filozofia temu przeczy.

Gdyby nie cały rytualistyczny element tego kościoła, to mógłbym uznać, że jest to coś dla mnie...jednak mój racjonalny mózg powoduje, że jak słyszę lub czytam słowa:

W imię Szatana, Władcy ziemi, Króla świata, nakazuję siłom Ciemności obdarzyć mnie swoją Piekielną mocą!
Otwórzcie szeroko bramy Piekła i wyjdźcie z otchłani, aby przywitać mnie jako swego brata (siostrę) i
przyjaciela!
Obdarzcie mnie zaspokojeniem, o którym mówię!

To nie mogę się pozbyć uśmiechu i nigdy nie mógłbym do takiego tekstu podejść z powagą, z jaką to robią członkowie Kościoła Szatana.

Wiem, że tylko liznąłem powierzchnię i zapewne macie wiele uwag, dlatego zachęcam do komentowania.

Chciałbym także zachęcić wszystkich do własnych poszukiwań i odkrywania zarówno prawdy jak i krytyki wszystkich religii. To pomaga otworzyć oczy. Zwłaszcza jeśli w jakikolwiek sposób oddajecie część swojego czasu i zaangażowania aktywnościom, które tak naprawdę nie niosą za sobą niczego dobrego. A na pewno moglibyście się bez nich obejść i nadal być dobrymi ludźmi.

HAIL SATAN! ;)