wtorek, 18 marca 2014

Mord tak! Seks nie!

KRRiTV sięgnęła dna. Naprawdę!

Film „Siła Pożądania” wyemitowany o godzinie 23: 15, na dostępnym w sieciach kablowych i satelitarnych na kanale TVN Style, okazał się tak strasznym czynem, że Rada nałożyła na nadawcę kare 200 tysięcy złotych. I nie ważne, że o godzinie 19: 00 emitowane są sceny z wojen, zamachów i krwawych protestów. Nie ważne, że o godzinie 20: 00, a niekiedy wcześniej, można na dziesiątkach kanałów obejrzeć filmy ociekające wręcz posoką. NIE! Ale jak pokażesz w telewizji kawałek tyłka, czy naturalny i nieocenzurowany seks, to jesteś strasznym zbrodniarzem czyhającym na zdeprawowanie młodych mózgów.

Mam w związku z tym kilka pytań…

  • Czy lepsza jest emisja odczulających materiałów i filmów pokazujących zabijanie i ludzkie tragedie?
  • Czy oglądanie zabijania jest mniej deprawujące niż oglądanie seksu?
  • Czy seks jest czynnością mniej naturalną niż spowodowana przez innego człowieka albo katastrofę śmierć człowieka?
  • Czy w pilotach nie mamy trzech przycisków, „kanał w górę”, „kanał w dół” i „wyłącz”, które w rękach każdego z osobna są najskuteczniejszą obroną przed treściami niepożądanymi?
  • Czy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma wszystkich widzów za idiotów?


No i zadam Wam wszystkim jedno pytanie, na które odpowiedzcie sobie sami, zwłaszcza, jeśli macie dzieci: Czy wolicie jak Wasze pociechy obejrzą parę uprawiających seks ludzi, czy lepiej żeby oglądały wojnę, zabijanie i mordowanie ludzi?

Dla mnie ta cała sytuacja jest absurdalna, ale ma swój ukryty sens. 

Wiecie, co powoduje oglądanie scen seksualnych lub miłosnych? Powoduje odczuwanie. Nie ważne, co tam odczuwacie jak patrzycie na seks, ale odczuwacie. Przeważnie podniecenie.
Co robi bombardowanie nas na okrągło scenami śmierci i zabijania? Odczula nas. Powoduje apatię i ślepotę na krzywdę innych. Coś, co powinno w nas, za każdym razem, budzić oburzenie i zgrozę, stało się czymś normalnym. BA! Stało się czymś przez nas poszukiwanym.

Nie chce snuć spisków, ale takie właśnie akcje, gdy karze się za pokazywanie prawdy, naturalnych i całkowicie normalnych zachowań seksualnych, a wykazuje się całkowitą bezczynność wobec coraz większej ilości przemocy i śmierci w telewizji, nie jest zdrowym objawem. Jest czymś, co powinno zostać uznane za patologię. No i hipokryzję najwyższego lotu.

Widzę tutaj jeszcze jedna kwestię. Czy przypadkiem nie jest tak, że według naszej „narodowej” religii, zabijanie i ginięcie za słuszną (czytaj katolicką i narodową) sprawę jest akceptowalne i pożądane, ale seks i czerpanie z niego przyjemności to największa obraza dla wyznawców kościoła? Bo mi się wydaje, że tak właśnie jest. Kościół wspiera misje militarne, na których giną nasi żołnierze, ale nie chce nawet rozważyć kwestii edukacji seksualnej. Kościół nie reaguje na śmierć tysięcy, jeśli nie milinów ludzi na AIDS, bo jeśli dopuściłby w swoich doktrynach na antykoncepcję, to by się ludzie zaczęli masowo kochać dla przyjemności. Śmierć za wiarę i religię – TAK! Seks- za żadne skarby i pod żadnym pretekstem – NIE!

Zatem albo Rada jest medialna forpoczta Kościoła albo zasiadają tam idioci. Bo sorki, ale jak czytam o takich decyzjach to się zastanawiam czy przypadkiem komuś się nie zamarzyła cenzura obyczajowa zgodna z dogmatami kościoła zamiast cenzury politycznej. A wydawało mi się, że w Polsce mamy wolność ekspresji, słowa i wypowiedzi. No i podobno Konstytucja gwarantuje nam najważniejszą wartość w wolności – wybór. Podobno…bo mamy kwit nadrzędny dla Konstytucji, który się nazywa Konkordat. Musi być, bo jeśli jest niezgodny z zapisami Konstytucji, a mimo to obowiązuje i ma moc prawną, to albo nie jest sprzeczny z Konstytucją, albo jest do niej nadrzędny…i tak chyba jest. Przynajmniej wszystko na to wskazuje…


Mam propozycję dla KRRiTV. Niech nałożą karę na Internet za umożliwianie oglądania porno. Myślę, że każdy dzień, w którym Polacy mogą oglądać pornosy w sieci powinien być wyceniony przynajmniej na milion złotych. I naliczać tę karę aż do momentu, gdy wszystkie strony zostaną zablokowane dla świętych, katolickich, ale bardzo głupich Polaków. Bo przecież Rada musi nas bronić przed zepsuciem moralnym. Nie ważne, że cały świat to osra a Internet wcale się nie przejmie. Niech KRRiTV wysyła listy dłużne do właścicieli stron porno i głośno krzyczy, że Polacy są przez nie deprawowani i grozi to upadkiem polskości. Bo ich zdaniem Polak nie wie, co dla niego dobre i instytucje musza go chronić. Bo gdy tego nie robi, to Kowalski nie wie, że wszystko, co ogląda i na co patrzy to jego wybór. A bezlitośni, seksualni deprawatorzy będą go deprawować dupami, cyckami i, o zgrozo, cipkami i penisami…a z tej traumy to się już Kowalski nie ocknie…