środa, 28 maja 2014

Lista znachorów

Pisałem już o deklaracji wiary i klauzuli sumienia jakiś czas temu [TU]. Nie wracałem do tematu, bo uznałem to za folklor lub, co najmniej, kolejną „sensacyjkę” prosto z Frondy. Okazało się, że jednak żyjemy w kraju w pizdu daleko za zachodem i są w tu naukowo wykształceni ludzie, którzy mają w dupie swoje obowiązki i przedkładają nauki kościoła nad dobro ludzi.

Chodzi o niesławną listę Deklaracji Wiary [źródło].

Zanim skomentuję jej zawartość, bardzo Was proszę, udostępniajcie ten wpis.Zamieszczę w nim link do arkusza z danymi w tego PDFa, żeby można było łatwo i szybko odnaleźć czy przypadkiem lekarz, do którego się wybieracie nie zrezygnował ze swoich praw i obowiązków na rzecz wiary w kościół, kurwa jego mać, katolicki.

A jak już będziecie musieli pójść do takiego znachora, to poproście go grzecznie po zakończeniu wizyty o wywieszenie na drzwiach ogłoszenia takiej treści:

JESTEM SYGNATARIUSZEM „DEKLARACJI WIARY”
DLA MNIE WAŻNIEJSZE JEST TO, W CO WIERZĘ, NIŻ DOBRO PACJENTÓW
DLA MNIE WAŻNIEJSZE JEST TO, CO MÓWI KOŚCIÓŁ NIŻ TO, CO MÓWI NAUKA MEDYCZNA
JEŻELI PRZYSZEDŁEŚ PO COŚ, CO NIE JEST ZGODNE Z NAUKĄ KOŚCIOŁA,
TO POWINIENEŚ MIEĆ ZE SOBĄ PISMO OD BISKUPA Z DYSPENSĄ
W PRZECIWNYM WYPADKU ODEJDŹ I NIE KALECZ MOJEGO KATOLICKIEGO SUMIENIA
Podpisany
SZAMAN KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
Dr/Prof ………………………………………………………………………………….

W linku poniżej macie wyciągniętą z PDFa do excela listę sygnatariuszy tej deklaracji fanatyzmu i zacofania


Co ona zawiera.

Co zdziwiło mnie bardzo, większość sygnatariuszy to…kobiety! Ponad 1800 nazwisk to panie, a nieco ponad 650 to mężczyźni. Czy te lekarki powariowały? Przecież zarówno dostęp do zawodu jak i do nauki właśnie przez kościół był przez wieki im zabraniany. I teraz one, wykształcone kobiety biorą stronę swojego odwiecznego prześladowcy! To jest po prostu żenujące, drogie panie. Naprawdę…


Spójrzmy na specjalizacje.

352 pediatrów –jak już kościół zabroni dokonać aborcji i badań prenatalnych to Ci ludzie mają leczyć nasze dzieci, dbać o ich zdrowie. Z tym, ze tych 352 pediatrów najpierw sobie sprawdzi w katechizmie lub biblii czy dana choroba to nie jest kara boża, lub wystarczy modlitwa. A może trzeba wezwać egzorcystę?!

228 internistów – oni są kluczowi w zdrowiu dorosłych ludzi. Dziś żeby uzyskać skierowanie do specjalisty (poza niektórymi wyjątkami) trzeba się przebić przez swojego lekarza „pierwszego kontaktu, który jest internistą. To od niego zależy pierwsza ocena choroby i to czy skierować Cię na leczenie specjalistyczne czy nie. Wystrzegać się tych typów jak ognia. Jeśli jesteście zapisani do tych znachorów, jako do lekarzy rodzinnych – czym prędzej spieprzajcie bo od tego zależy Wasze życie!

197 studentów medycyny – oni zasila któraś ze specjalizacji, wiec trzeba czekać na aktualizację tej ważnej dla naszego zdrowia listy.

195 pielęgniarek – czyli bardzo ważny personel pomocniczy. Potrafię sobie wyobrazić, że lekarz każe wykonać zabieg pielęgniarce a ona odmawia ze względu na klauzule sumienia. Sorki, ale jeśli spotkałbym się z czymś takim, to na miejscu zażądałbym zwolnienia takiej piguły z wilczym biletem…

159 stomatologów – niby nie ważni. Ale wyobraźcie sobie, ze stomatolog wyrwał Wam ząb, zapłaciliście za to. Następnego dnia zaczyna Wam się to paskudzić i kurewsko boli. Wracacie do niego, ale on mówi „Sorki, ale Pan mi wygląda na osobę, która może wykorzystać środki przeciwbólowe do narkotyzowania się lub sprzedaży i nie mogę Panu wystawić recepty – klauzula sumienia”.

75 lekarzy chorób wewnętrznych – to jest to samo, co internista, więc po prostu sobie ich zsumujcie.

66 kardiologów – jak Twoje serce nie bije dl Jezusa i matki kościoła to może stanąć na wieki dzięki wkładowi tych szamanów podpisanych na tej liście…

66 psychiatrów – to jest przegięcie. Byłoby to przegięciem jakby się pojawił się, chociaż jeden psychiatra, a jest och ponad sześćdziesięciu. W przypadku jakichkolwiek chorób psychicznych od razu dzwońcie po egzorcystę, jeśli ktoś Was skieruje do lekarza z listy…i tak się na tym skończy…ja bym tych lekarzy pozbawił prawa do wykonywania zawodu.

65 położników/ginekologów – to jest forpoczta obrońców życia napoczętego. NA miejscu kobiet jak ognia unikałbym tych nazwisk. I nie ważne czy chodzi o antykoncepcję, badania płodu czy choroby weneryczne. Jak nie zostaniecie zabójczyniami dzieci poczętych to na pewno ladacznicami i dziwkami, które współżyją na lewo i prawo…

53 lekarzy medycyny rodzinnej – czyli taki multispecjalista pediatryczno-internistyczny. Dodajemy ich do pierwszych dwóch kategorii.

Później mamy według ilości (ale poniżej 50 nazwisk) – anestezjologów, okulistów, neurologów, położne, dermatologów i tak dalej…

Ta lista jest przerażająca i bardzo smutna. 

47 profesorów i 207 doktorów. Jak dla mnie to Ci ludzie są straceni, jako lekarze, czyli osoby opierający swoje działania na nauce o człowieku i kierujące się zasadami dobra pacjenta. 

Okazuje się, że mają oni pacjenta głęboko w dupach i ważniejsze dla nich są ich wierzenia i spokojny, nocny sen.

Niech usłyszę jeszcze raz od kogokolwiek ze kościół jest przyjacielem człowieka i nauki…od razu walę w pysk!


Amen!!!