poniedziałek, 12 maja 2014

UWAGA SPISEG: Seryjny samobójca czyha na JKM

Jeden z bardziej zaburzonych i barwnych polityków polskiej sceny wrzucił na FB status o takiej treści:

„Coś dziwnego się dzieje. Mój telefon sam się wyłącza, sam dokądś dzwoni, , dzwonią jacyś dziwni ludzie, komputer się co chwila zawiesza, mój portal korwin-mikke.pl siadł CAŁKOWICIE... Takie drobiazgi - ale utrudniają życie.
No, nic: jeszcze tylko niecałe dwa tygodnie. 25.go wszystko ustanie, jak nożem uciął.
PS. Raz jeszcze powtarzam, na wszelki wypadek: nie mam zamiaru popełniać samobójstwa!”
[pisownia oryginalna]

Tym samym nawiązuje do popularnego po prawej stronie mitu „seryjnego samobójcy”. Jest to mityczny morderca pozorujący samobójstwa ludzi z polityki, mediów i ogólnie, niewygodnych.


Chciałbym przy tej okazji, jak najbardziej obiektywnie przyjrzeć się samej paranoi JKM jak i mitowi tego „kilera”.

Awaria

Telefon sam się wyłącza i dzwoni – najbardziej prawdopodobną przyczyną, daleką od spisku, jest zawirusowanie oprogramowania na telefonie lub po prostu normalna awaria. To samo mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć o samoczynnym dzwonieniu. Pracuję w firmie dostarczającej usługi telekomunikacyjne i spotkałem takie przypadki. Ba, samemu mi się telefon potrafi czasem wyłączyć, jak go za bardzo obciążę. Telefon nie jest niczym innym jak małym komputerem i czasem jak odpalisz na nim dużo aplikacji i nie pozamykasz to się potrafi po prostu zwiesić i zrestartować. Samoczynne dzwonienie może być spowodowane przez wirusa albo złośliwą aplikacje, która dobrała się do uprawnień do wykonywania połączeń.

Dzwonią dziwni ludzie – ja mam w książce telefonicznej około 700 kontaktów. Z pracy, znajomych, rodzinę itd. Nie wszystkich kojarzę, bo dawno się nie kontaktowaliśmy. Czasem dzwoni ktoś do mnie i widzę jego imię, ale za chuja nie wiem, kto to jest. Ludzka pamięć bywa zawodna. Mój telefon poza tym mają chyba wszystkie firmy kurierskie, banki, trochę sprzedawców na allegro, fejsbuk, google i pewnie jeszcze kilka innych instytucji. Czasem podaję numer komórkowy ludziom, dla których robię różne chałturki, zlecenia i mimo tego, że nigdy się nie zdzwanialiśmy, to oni ten numer mają i wiedzą jak się nazywam. Poza tym zdarzyło mi się podać numer telefonu przy jakiś promocjach i do dziś dostaję jakieś SMSy i muszę walczyć o usunięcie z bazy. Zazwyczaj skutecznie. Plus jest jeszcze coś takiego jak dialery. To takie programy, które losowo generują numery telefonów i wykonują połączenia. Jeśli taki telefon (przeważnie z dziwnego albo nieznanego numeru) się odbierze, to program zapisuje autentyczność tego numeru i jego aktywność i za chwilkę dzwoni ktoś z ofertą kupienia wibratora albo pigułki na porost włosów na dupie. To powszechne i wszyscy tego doświadczamy.

Komputer się zawiesza – sorki, ale jak się używa jakiegoś kiepskiego netbooka, który co najwyżej może służyć do napisania tekstu i przejrzenia strony internetowej (ale jednej na raz) to się komputer może zawieszać. Zwłaszcza jak JKM do niego nie dość, że podłącza modem USB, to jeszcze ładuje na nim telefon, trzyma go na kolanach, to się komputerek przegrzewa, obciąża i zawiesza. Norma.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Portal siadł – są dwie opcje. Albo hosting nie wytrzymał popularności, która Januszowi skacze, albo ktoś, kto go nie lubi, mu zhackował stronę. Swojego czasu hackowane były strony chyba wszystkich polityków i ugrupowań. Pamiętam jak na stornie głównej ONR ktoś im logo podmienił na łapkę z kwiatkiem. Jak się jest popularnym to trzeba się liczyć z komplikacjami wynikającymi zarówno z nadmiarem uwagi jak i z wrogością.

Zatem idąc po najmniejszej linii oporu, wszystko, co spotyka JKM jest normalne. Zwłaszcza jak się jest na topie, tysiące ludzi chce złapać kontakt, i po prostu, czasem sprzęt, który ma nam w tym pomóc też pokazuje, że ma swoje limity. Spisek jest wtedy, jak wyeliminuje się wszystkie inne możliwości. Ja tu nie widzę spisku ani zmasowanego ataku, tylko jedną z dwóch opcji:

  1. JKM robi sam projekcję na zbieg okoliczności, bo nie rozumie, że urządzenia techniczne mają swoje ograniczenia i limity. Na te jego projekcję składaj się oprócz braku wiedzy, skrajny egotyzm i skłonności narcystyczne, które przy odpowiednich okolicznościach po prostu zamieniają się w paranoję na sowim punkcie.
  2. JKM jest skrajnym cynikiem i robi wokół siebie specjalny szum i chce wejść w dawno wyeksploatowaną przez kościół i Jarosława rolę ofiary układu i spisku.


Oczywiście jest trzecie wyjście – JKM jest psychopatą i swoją paranoję przekuwa na PR. Wy dokonajcie wyboru jak jest naprawdę.

MIT


Najpierw obejrzyjcie film


I jak macie ochotę, to doczytajcie - TU

Teraz pomyślcie czy to jest w ogóle wiarygodne i sensowne. Bo jak dla mnie to jest to bardzo łatwe do powtórzenia.

Biorę dziesięć lub dwadzieścia osób mniej lub bardziej znanych osób, które zginęły w przeciągu czterech lub pięciu lat. Następnie szukam czegokolwiek, co, w chociaż najmniejszym stopniu może ich połączyć. I jeśli znajdę ten wspólny mianownik to mam gotową teorię spiskową.

Przypuśćmy, że znalazłem piętnaście nazwisk ze świata polityki, którzy w ciągu ostatnich pięciu lat zniknęli całkowicie z polityki. Nie ma ich w Sejmie, nie ma ich w samorządach, nigdzie. Po prostu wrócili do normalnego życia. Teraz sprawdzam każdego z nich czy jak byli na świeczniku to robili coś, co może ich połączyć. Może chodzili do tej samej restauracji koło parlamentu, może uczestniczyli w jakiś obradach poza sejmowych, może wspierali kogoś wspólnie. Jak już znajdę, co ich łączy, to mogę teraz wysunąć dowolną tezę o ich zniknięciu z polityki, podeprzeć to wspólnym mianownikiem i mam zgrabną teorię spiskową. Zwłaszcza jak dorzucę tak jakiegoś nieznanego agenta, albo jednej z osób nie wymienię z nazwiska. To dodaje wiarygodności poprzez brak transparentności. A to jest klucz w spiskach – tajemnica. Tylko, że to nie ma nic wspólnego z faktami czy rzeczywistością. Teorie spiskowe mają to do siebie, że w większości opierają się na faktach. Są to jednak fakty jednostkowe. Manipulacja tutaj polega na tym, że na pierwszy rzut oka niepowiązane fakty łączy się drobnymi detalami lub tajemnicą w jedną całość według założenia, że spisek jest.

I powiem Wam szczerze. Śledzę różne teorie spiskowe od ładnych paru lat. One są zawsze fascynujące i ciekawe. Tylko, że trzeba zrobić coś więcej. Jak się już samemu zbada temat, spojrzy się krytycznie, bez założenia o tym, że ten spisek istnieje, to w większości przypadków teoria spiskowa zostaje ciekawostka. Owszem jedna na sto, może dwieście, teorii spiskowych, w perspektywie czasu okazuje się jednak prawdziwa. W części albo w całości, ale ja bym raczej stawiał na poszlakową część, niż na kompletność.
Dlatego właśnie historyjkę o seryjnym samobójcy wkładam między teorie spiskowe o dość niskim poziomie wiarygodności. Dlaczego? Bo w okresie od 2010 roku do chwili obecnej chyba wszyscy politycy czy związani w jakikolwiek sposób z polityką lub mediami ludzie byli blisko tego co się stało w Smoleńsku. 

Teraz garść statystyk.

Średnia liczba samobójstw w Polsce (lata 2001 – 2011) – 4300
Średnia liczba ofiar wypadków samochodowych w Polsce (lata 2001 – 2011) – 5100
Średnia liczba zabójstw w Polsce – w okolicach 700 rocznie

Według Eurostatu w Polsce urzędnicy stanowią 6,2% zatrudnionych.
Jeśli weźmiemy pod uwagę, że średnio 17 milionów Polaków jest aktywnych zawodowo to wychodzi, że urzędników mamy około miliona.
To stanowi trochę więcej niż 2,5 procenta wszystkich obywateli.
Jeśli zrobimy prosta matematykę, to rocznie, średnio i bardzo z grubsza w wyniku samobójstw, wypadków samochodowych i zabójstw ginie ponad 250 urzędników wszystkich szczebli.

Jak trudno znaleźć wśród nich na przestrzeni lat 2009 – 2013 osiemnaście osób związanych pośrednio lub bezpośrednio ze Smoleńskiem? Bułka z masłem! I spisek gotowy.

Więc zanim uwierzycie w jakieś teorie spiskowe, warto spojrzeć na fakty.

Podsumowując:

JKM jest paranoikiem albo wyrachowanym cynikiem.
Seryjny samobójca nie istnieje.


To wymysł kliki smoleńskiej, która chwyta wszystkich możliwych zabiegów żeby uwiarygodnić ich wersję.
A że nie patrzy na fakty, dane i rzeczywistość tylko korzysta z nich jak z plasteliny…

Wy oceńcie czy to jest w ogóle temat wart debaty…