niedziela, 29 czerwca 2014

Szkółka niedzielna: Koran XII

Stało się to, czego nie chce przeżywać nikt. Serio. Ledwie zacząłem urlop i od razu złapało mnie zajebiste przeziębienie. To chyba alergiczna reakcja organizmu na odstawienie pracy…mam problem…jestem pracoholikiem z syndromem odstawienia. Żart oczywiście. Z tym pracoholizmem, przeziębiony jestem na poważnie.

Ale nie opuszczę swoich obowiązków wobec czytelników, więc może objawy złagodnieją.

Zatem jedziemy dalej z Koranem. I na początek dobra wiadomość! Wróciła storna www.poznajkoran.pl J

Treść Koranu biorę STĄD
Kolejność sur - TU
Poprzednie odcinki po tagu KORAN

(Ch35; Tr 90) Al Balad - Miasto
90:1       Nie! Przysięgam na to miasto!
90:2       - a ty jesteś mieszkańcem tego miasta -
90:3       I na rodziciela, i na to, co on zrodził!
90:4       Zaprawdę, stworzyliśmy człowieka w udręce!
90:5       Czy on sądzi, że nikt nie będzie miał nad nim władzy?
90:6       Mówi on: "Roztrwoniłem majątek ogromny."
90:7       Czy on sądzi, że nikt tego nie widział?
90:8       Czy nie daliśmy mu dwoje oczu, i
90:9       Jednego języka i dwóch warg?
90:10     I czy nie poprowadziliśmy go ! na rozstajne drogi?
90:11     Lecz on nie próbował wejść na drogę stromą.
90:12     A co pouczy cię, co to jest droga stroma?
90:13     To uwolnienie niewolnika
90:14     Albo nakarmienie w dniu głodu
90:15     Sieroty spośród krewnych
90:16     Albo biedaka znajdującego się w nędzy.
90:17     A także - być spośród tych, którzy wierzą, zachęcają się wzajemnie do cierpliwości, zachęcają się wzajemnie do miłosierdzia.
90:18     Ci - to towarzysze prawicy.
90:19     Lecz ci, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki - to towarzysze lewicy.
90:20     Nad nimi będzie ogień okrywający jak sklepienie

Zatem po przysiędze na miasto, które nie wiem, czemu ma służyć, posłaniec Allaha tłumaczy Mahometowi, po raz dwieście trzydziesty ósmy, ze to „oni” stworzyli człowieka i się dziwią, że człowiek nie robi tego, co oni by chcieli. Ja mówię – przecież dopiero teraz wskazujecie, co byście chcieli, więc się odpierdolcie. Dalej następuje tradycyjne rozdzielenie na prawice i lewicę. Koran uznaje, że prawica jest ok, a lewica – fuj. Zastanawiam się, dlaczego dziś lewica toleruje i popiera część aspiracji integracyjnych islamu, a prawica atakuje islam jak zarazę…niewdzięcznicy J

A Mahomet tak o nich dobrze mówił…

Tak poważnie – to stąd się wzięła zasada, że cokolwiek muzułmanin robi lewą ręką jest złe i nieczyste. Bycie mańkutem w świecie islamu jest przejebane. Dzieci od małego są oduczane posługiwania się lewą ręką. Ja się zastanawiam, dlaczego od razu nie odcinają lewej ręki muzułmanom. Albo, chociaż dłoni. Mogliby tam d razu przytwierdzać miecz, karabin albo zapalnik bomby do świętej wojny. Łatwiej byłoby ich wtedy rozpoznać na ulicy…

(Ch36; Tr 86) At-Tarki – Gwiazda Nocna
86:1       Na niebo i na gwiazdę nocną!
86:2       A co ciebie pouczy, co to jest gwiazda nocna?
86:3       To jest gwiazda przenikająca.
86:4       Każda dusza ma nad sobą stróża!
86:5       Niech więc rozważy człowiek, z czego on został stworzony!
86:6       Został stworzony z cieczy wytryskającej,
86:7       Która wychodzi spomiędzy lędźwi i żeber.
86:8       Zaprawdę, On jest władny sprowadzić go
86:9       W Dniu, kiedy będą badane skryte myśli.
86:10     Nie będzie on miał wówczas ani siły, ani pomocnika!
86:11     Na niebo, które włada powrotem!
86:12     Na ziemię posiadającą rozpadliny!
86:13     Zaprawdę, to jest słowo rozstrzygające,
86:14     Nie żadna zabawa!
86:15     Zaprawdę, oni zamyślają podstęp!
86:16     I Ja zamyślam podstęp!
86:17     Daj więc nieco wytchnienia niewiernym; daj im jeszcze chwilę zwłoki!

Czyli każdy ma swojego anioła stróża, który wszystko kapuje do Allaha i żadne podstępy czy uniki nic nie dadzą. Łaskawie mamy trochę wolnego, jako niewierni…możemy złapać oddech od tego stróżowania i ostatecznej zagłady. Trochę długi ten oddech, bo trwa już prawie półtora tysiąclecia, ale ja nie narzekam…

(Ch37; Tr 55) Al-Kamar – Księżyc
54:1       Przybliżyła się Godzina i rozerwał się księżyc.
54:2       Lecz ilekroć ujrzą oni znak, odwracają się i mówią: "To ustawiczne czary!"
54:3       Zadali oni kłam i poszli za swoimi namiętnościami. Lecz każda rzecz jest ustanowiona.
54:4       Dotarły już do nich, z pewnością, takie opowieści, w których jest odstraszenie,
54:5       Mądrość dalekosiężna; jednak na nic się zdają ostrzeżenia.
54:6       Przeto odwróć się od nich w Dniu, kiedy wezwie wzywający do rzeczy strasznej.
54:7       Oni wyjdą z grobów z opuszczonymi spojrzeniami. Będą podobni do szarańczy rozsypanej,
54:8       śpieszący z wyciągniętymi szyjami ku wzywającemu. Niewierni będą mówili: "To jest trudny dzień!"
54:9       Niegdyś lud Noego zadał temu kłam i za kłamcę uznali oni Naszego sługę. Powiedzieli: "Opętany!'~ - i on został odepchnięty.
54:10     I zawołał on do swego Pana: "Oto jestem zwyciężony! Dopomóż mi więc!"
54:11     Otworzyliśmy więc bramy nieba z wodą lejącą się jak potok.
54:12     I uczyniliśmy, iż ziemia trysnęła źródłami, tak iż spotkały się wody według powziętego rozkazu.
54:13     I ponieśliśmy go na tym, co zostało zrobione z desek i włókien palmy.
54:14     I płynęła ona przed Naszymi oczami, jako zapłata dla tego, który został odrzucony.
54:15     I pozostawiliśmy ją jako znak. Lecz czy znajdzie się ktoś, kto będzie pamiętał?
54:16     Jakaż była Moja kara i Moje ostrzeżenia!
54:17     I uczyniliśmy łatwym Koran dla przypomnienia, lecz czy znajdzie się ktoś, kto będzie pamiętał?
54:18     Za kłamstwo uznał to lud Ad. I jaka była wtedy Moja kara i Moje ostrzeżenia?!
54:19     Oto wysłaliśmy przeciw nim ryczący wicher w tym dniu nieszczęścia nieustannego.
54:20     Wyrywał on ludzi, jak gdyby byli pniami palm wyrwanych.
54:21     Jakaż była Moja kara i Moje ostrzeżenia!
54:22     I uczyniliśmy łatwym Koran dla przypomnienia; lecz czy się znajdzie ktoś, kto będzie pamiętał?
54:23     Za kłamstwo uznał lud Samud ostrzeżenia.
54:24     Oni powiedzieli: "Czy mamy postępować za śmiertelnikiem, jednym z nas samych? Wówczas popadlibyśmy w zabłądzenie i szaleństwo!
54:25     Czy napomnienie zostało dane jemu tylko spośród nas? Przeciwnie! On jest bezczelnym kłamcą!"
54:26     Oni dowiedzą się jutro, kto jest bezczelnym kłamcą!
54:27     Oto My posyłamy im wielbłądzicę jako doświadczenie dla nich. Obserwuj ich pilnie i bądź cierpliwy!
54:28     I obwieść im, że woda ma być podzielona między nich: a wszyscy pić będą po kolei.
54:29     Wtedy wezwali swego towarzysza, a on zakrzątnął się i przeciął jej ścięgna.
54:30     Jakaż była Moja kara i Moje ostrzeżenia!
54:31     Oto wysłaliśmy przeciw nim jeden krzyk, a oni stali się jak zeschłe witki budującego ogrodzenie.
54:32     Oto wysłaliśmy przeciw nim jeden krzyk, a oni stali się jak zeschłe witki budującego ogrodzenie.
54:33     Za kłamstwo uznał lud Lota ostrzeżenia.
54:34     Oto wysłaliśmy przeciw nim huragan niosący kamienie; jedynie rodzinę Lota uratowaliśmy o świcie,
54:35     Jako dobrodziejstwo od Nas. W ten sposób wynagradzamy tych, którzy są wdzięczni.
54:36     On ostrzegał ich przed Naszą srogością, lecz oni powątpiewali w te ostrzeżenia.
54:37     Starali się nawet odsunąć od niego jego gości, lecz My oślepiliśmy ich. Zakosztujcie więc Mojej kary i Moich ostrzeżeń!
54:38     I wcześnie rankiem spadła na nich kara ustanowiona.
54:39     Zakosztujcie więc Mojej kary i Moich ostrzeżeń!
54:40     My uczyniliśmy łatwym Koran dla przypomnienia. Lecz czy znajdzie się ktoś, kto będzie pamiętał?
54:41     I przyszły też ostrzeżenia do rodu Faraona.
54:42     Oni za kłamstwo uznali wszystkie Nasze znaki. Przeto pochwyciliśmy ich, tak jak to czyni potężny, wszechmocny.
54:43     Czy wasi niewierni są lepsi niż tamci? Albo czy znajdziecie jakieś usprawiedliwienie w pismach?
54:44     A może oni powiedzą: "My wszyscy zebrani będziemy zwycięzcami!"
54:45     Niebawem to zbiorowisko będzie rozbite i oni odwrócą się plecami.
54:46     Tak, ta Godzina jest ich wyznaczonym czasem, a będzie ona straszna i gorzka.
54:47     Zaprawdę, grzesznicy znajdują się w zabłądzeniu i obłąkaniu.
54:48     W tym Dniu, kiedy będą wleczeni twarzami po ziemi do ognia: "Zakosztujcie dotknięcia ognia piekielnego!"
54:49     Zaprawdę, stworzyliśmy każdą rzecz według pewnej miary.
54:50     Nasz rozkaz jest tylko jeden, jak mgnienie oka.
54:51     Zniszczyliśmy podobnych wam, lecz czy znajdzie się ktoś, kto będzie pamiętał?
54:52     Każda rzecz, jaką oni uczynili, znajduje się w pismach.
54:53     Wszystko - małe i wielkie - jest zapisane.
54:54     Zaprawdę, bogobojni będą przebywać wśród ogrodów i strumyków,
54:55     W siedzibie szczerej prawdy, w obecności Króla Wszechpotężnego!

Koran łatwy dla przypomnienia? Na koniec tego wpisu podam numer telefonu do siebie i jak ktoś mi wyrecytuje bez błędu surę 20 to stawiam browara.
Nie napalajcie się, nie dam numeru, bo mnie fanatycy muzułmańscy korespondencyjnie na kebab przerobią J

Jeśli chodzi o samą surę, to ja widzę tutaj ciągłe napomnienia i powtórzenia. Jako że Koran nie był spisany tylko był przekazywany ustnie jest to logiczne. Klepanie w kółko tych samych słów, bez wnikania czy mają sens czy nie, może mieć poważny wpływ na ich zapamiętanie, a z czasem nawet na uznanie ich, jako prawdy, która wypływa gdzieś z nas, wewnętrznie. Dlatego ciągle i ciągle autor tej bzdury przypomina rzekomo historyczne porażki innowierców. Swoją droga czy nie było tak, że w tamtych czasach wszyscy byli innowiercami islamu? Przecież Islam nie istniał! Zatem można wszystkie porażki przypisać temu, ze nie wierzyli w Allaha…ale komu przypisać sukcesy? Przecież nie prosili o wsparcie tego konkretnego Boga? To ogólny problem wszystkich świętych pism. Nie wspominają, że ktoś mógł osiągnąć sukces poprzez modlenie się do innego Boga, bo to by oznaczało, że konkurencja się liczy; albo mówią, że to była wola ich Boga nieświadomie uzyskana przez tych ludzi, bo taki był boski plan…bzdura na kiju i demagogia.


Muszę kończyć…kończą mi się chusteczki przy kompie, a z nosa mi leci jak z dziurawego kondoma. Zostało jeszcze 50 sur mekkeańskich i 27 medyńskich. Czekam na te ostatnie, bo one kasują wiele z tego, co jest łagodne w pierwszych i wtedy zacznie się jazda! Ale tymczasem mówię pas i wracam do łóżka, co by bez jęczenia i narzekania raczyć Was swoimi wpisami przez całe dwa tygodnie urlopu i dłużej! Aż do Dnia Zmartwychwstania J


Amen!