sobota, 30 sierpnia 2014

Trollowisko – fala nr 1


Niniejszym chcę rozpocząć nowy cykl J

Oglądam bardzo dużo filmów na YT, zwłaszcza dotyczących ateizmu, nauki, religii. I przyznam się szczerze, że do tej pory nie zwracałem uwagi na komentarze, a jeśli już je czytałem to pobieżnie i bez szczególnego zaangażowania. Tym bardziej nie wdaję się w dyskusję z kretynami i ćwokami.

Postanowiłem jednak na swój sposób zamieszać w tym bagienku i będę, co sobotę wrzucał co bardziej kretyńskie komentarze i dodawał do nich swój komentarz.

Dlaczego nie robię tego na YT?

Bo jeśli kiedykolwiek czytaliście ciąg komentarzy na tym portalu, to przeważają tam ataki personalne i rzeczowa dyskusja czy rekonstrukcja krytyczna komentarza jest po prostu niemożliwa. Czyli niemożliwa jest rzeczowa dyskusja.
Jest też drugi powód. Na swoim blogu mogę kontrolować sytuację, mam władzę i nie zawaham się jej użyć. Bo uwierzcie mi, ze przypadki jakie wybiorę, to nie są komentarze osób, z którymi można dyskutować. To są przypadki beznadziejne. I tak jak w przypadku ciężko chorego pacjenta nie diagnozuje się choroby w obecności chorego, tak ja nie będę z przyczyn etycznych zanosił tym ludziom wieści o ich schorzeniu. Bo tak naprawdę mam w dupie czy wyzdrowieją. Mnie nie obowiązuje żadna przysięga typu „primum non nocereJ

Zaczynamy.

Pierwszy komentarz buchnąłem z filmu Czterej jeźdźcy: Dawkins, Dennett, Harris, Hitchens



Przeczytaliście? Dobrze.

Otóż prawdą jest to, że w 1410 roku, po wygranej pod Grunwaldem, papież Grzegorz XII rzucił klątwę na króla i naród polski za walkę z zakonem krzyżackim. Nie ma żadnych przekazów odnośnie unieważnienia tej klątwy. Jeśli zatem zgodnie z prawem kanonicznym klątwa ta nie została cofnięta, wszystkie sakramenty i święcenia w Polsce są nieważne. Nieprawne byłoby także to, że Wojtyła został papieżem. Więc albo ktoś gdzieś coś poodkręcał, albo nikt nie zwrócił uwagi.  To tak jak wojna 355 letnia pomiędzy Holandią a wyspami Scilly. Została wypowiedziana w 1651 roku i mimo że nie padł ani jeden strzał, trwała aż do 1986 roku, kiedy zakończyła się traktatem pokojowym. Idąc więc za logiką, której tak usilnie domaga się nasz rozmówca – są jednoznaczne dowody na rzucenie klątwy, brak dowodów na jej odwołanie…wnioski są dość jasne…

„Bez kościoła nie ma Polski” – kolejny kretynizm typowy dla kato-zjebów. Kościół katolicki miał wpływ na utworzenie pierwszej monarchii na terenach zarządzanych przez ród Piastów, a zamieszkiwanych przez plemię Polan. Miało to jednak miejsce na długo przed chrztem Polski, który de facto został na władcy Polski wymuszony. Każdy może sobie znaleźć i poczytać na ten temat. Jeśli jednak ktoś uważa, że kościół jest najważniejszym spoiwem polskości, to mnie osobiście bardzo wkurwia. Jest tyle wspaniałych rzeczy, które nas łącza jako rodaków – język, historia, tradycja, terytorium – dlaczego mamy spłaszczać to wszystko do poziomu – KRK nas spaja, wszystko inne to gówno. No i w jaki sposób w pustych głowach takich ludzi mieści się pojęcie, że obca instytucja jest spoiwem narodowym. Kościół jest kolonialną agenturą obcego państwa, ostatniej dyktatury w Europie. Dla mnie każdy kto uważa się za narodowca, nacjonalistę i wspiera kościół jest po pierwsze hipokrytą, po drugie zdrajcą.

Pominę wynikające z chrześcijańskiej mentalności komplementy w kierunku rozmówcy („kurwo zajebana, śmieciu żydowski, kurwo niemiecka”).

„Bez KRK Polacy by dziś czytać nie umieli, a przed 966 byliśmy małpami” – to jest niezłe. Czyli według Plagiatora65 to kościół przyniósł kaganek edukacji do Polski i przyspieszył ewolucję naszego narodu. Ciekawe, bo wszelkie dane mówią o tym, że analfabetyzm był podtrzymywany przez kościół. Według „Słownika Historii Polski” Tadeusza Łepkowskiego, w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, czyli w połowie XVIII wieku analfabetami było ponad 90% społeczeństwa!  Sytuacja trochę się poprawiła pod zaborami, ale planową likwidację analfabetyzmu podjął dopiero rząd PRL w latach 1949 – 1952. A wszyscy wiemy jak bardzo Kościół wspierał PRL…

Co do tego, że Polacy przed chrztem byli małpami nawet się nie odniosę…szkoda czasu…

Kolejne dwa komentarze pochodzą z filmu Hitchens nokautuje cz.1 (Napisy PL)



Po prostu kretyn. Ateizm to postawa wobec istnienia Boga, nie ideologia. Ani nazizm, ani komunizm nie były, ani nie są ideologiami „ateistycznymi”, bo coś takiego nie istnieje. Czy może istnieć wierzący w Boga komunista – jak najbardziej; czy naziol może być katolikiem, protestantem czy muzułmaninem – jasne! Myślę, że to wystarczy jako dowód na to, że ten koleś nie wie o czym pierdoli.




Sorki, ale to jest po prostu coś co przekroczyło moją granice.

Po pierwsze – skąd wiedza o tym, co Hitchensa interesowało? Beny miał osobista relację z Christopherem? Leżał pod jego materacem lub posypywał mu koks?  I jeśli jest ktoś kto cokolwiek czytał Hitchensa, to od razu może wytknąć głupotę wypowiedzi tego osobnika. Żaden ateista nie gardzi ludzkim życiem. Życie to jedyne co mamy w szerokim ujęciu.

Po drugie – ten kutasik twierdzi, że zwierzęta nie zabijają swoich młodych. Ja bym mu zaproponował powrót na lekcję biologii i odrobinę edukacji. Zabijanie nadmiarowych młodych w niesprzyjających okolicznościach jest normą w świecie zwierzęcym. Jeśli samica ptaka wie, że nie uda jej się wykarmić wszystkich piskląt, to potrafi wyrzucić świeżo wyklute ptaszki z gniazda. Nie jest tez rzadkością porzucanie czy wprost zabijanie młodych przez matki czy inne osobniki w stadzie. Motywy są różne, ale widać, że koleś nie ma pojęcia o tym o czym pisze.

„Ateizm jest pozostałością po prymitywnej biologicznej przeszłości” – zgrabne, ale do szpiku kości błędne stwierdzenie. To wiara i religia są pozostałościami po prymitywizmie ludzi. Religia i wiara zastępowały wiedzę gdy jej brakowało. Dziś dzięki postępowi nauki Bóg nie jest potrzebny do wyjaśnienia czegokolwiek. Poza tym, że nie wyjaśniał tak naprawdę niczego. Człowiek nie potrzebuje odniesienia do żadnego absolutu, bo absolut nie jest źródłem niczego. No może poza pustym pocieszeniem. Zwłaszcza jak inny człowiek tworzy ten absolut i go definiuje.

I jeśli chodzi o porównanie ateistów do psów. Wiecie kto bardziej przypomina lojalnego i wiernego swojemu panu pieska? Ludzie religijni. Nakładają sami sobie na szyje obrożę grzechu i winy i dają się prowadzić na smyczy przez święte księgi i wszelkiej maści kapłanów. Zatem prawdą jest, że najczęściej osądzimy innych poprzez pryzmat tego jak sami się oceniamy...ujadający kundlu nieistniejącego Boga i opresyjnej wiary.


Tyle na dziś.

Dajcie znać w komentarzach czy podoba Wam się to, co zrobiłem powyżej i czy chcecie bym kontynuował.


Jak znajdziecie jakiś komentarz, który moze pasować do następnej części lub chcecie, żebym go objechał – wrzucajcie na reasonspawn.blog@gmail.com. Pamiętajcie o podaniu linka do filmu i screenu komentarza.
Może to być komentarz po angielsku, nie ma problemu, przetłumaczę go dla polskich czytelników J


Mam nadzieję, że uda nam się wspólnie zrobić fajny i ciekawy cykl sobotni J