środa, 1 października 2014

Dunin vs Karpowicz - litości!

Temat dość bagienny, ale czuję, że muszę się na ten temat wypowiedzieć. Chodzi o konflikt pomiędzy Kingą Dunin i Ignacym Karpowiczem. Sami to wywlekli do mediów J

Może podpadnę komuś swoją opinią na ten temat, ale trudno.


Bidulek


Bardzo Was przepraszam. Jeśli jestem dla kobiety obcym facetem, który czasami u niej nocuje i w pewnym momencie ona proponuje mi spanie w jednym łóżku, to jak tępym i odrealnionym trzeba być, żeby nie zobaczyć w tym podtekstu. Zwłaszcza dodając do tego wiedzę na temat drugiej osoby, jej swobodne w tematach seksualnych poglądy. Nawet sam fakt, że ona to robi na swoim terytorium jest raczej jednoznaczne. Nie wierzę, że Karpowicz jest tutaj ofiarą. Nigdy w to nie uwierzę. Jeśli wszedł do jej łóżka, to niezależnie od motywów wiedział lub mógł podejrzewać do czego dojdzie. Mógł odmówić, zawsze można odmówić w sytuacji, gdy zostaje wysunięta propozycja. I jeśli jego wytłumaczeniem był to, że straci metę w Warszawie i kontakt z Kingą – to zachował się jak, ktoś, kto świadczy usługi seksualne dla korzyści (sami sobie dopowiedzcie J ). Zgodził się na wspólne spanie dla własnego interesu, korzyści. Sam o tym pisze w oświadczeniu:

Niezbyt mi się ten pomysł spodobał, ale bałem się, że jeśli odmówię, straci mną zainteresowanie, nie będę mógł jej lepiej poznać, być przy niej.”

Robienie z siebie ofiary w takiej sytuacji, jest, co najmniej głupie. OK – zaproponowała mi wspólne spanie, które stało się seksualną relacją. Zgodziłem się na to, bo miałem w tym biznes. Z czasem przestało mi się to podobać i tyle. Ale do kurwy nędzy, nie rób z siebie ofiary gwałtu! To tak, jakbyś sam wskoczył do basenu z rekinami i później kazał je wszystkie zabić, bo Cię pogryzły. Biedna „ofiara” własnych decyzji.


Dłużnik


Chyba każdy z was był w sytuacji, gdy pożyczył od kogoś bliskiego mu pieniądze. Nawet niewielką kwotę. I dopóki relacje są znakomite – zdarza się, się, że słyszycie – „oddasz, kiedy będziesz mógł”. To „kiedy” zawsze wyskakuje, gdy tylko między Wami zazgrzyta, coś się popsuje. Pierwszy argument i wyrzut – „oddaj kasę”. Czy ten człowiek żyje pod jakimś kloszem?

To, co zrobiła Dunin, wywlekając temat na FB było szczeniackie i po prostu głupie. Ale dopisywanie do tego własnej wiktymologii jest po prostu żenujące.



Cała sytuacji byłaby śmieszna, gdyby nie to, że Karpowicz zaczyna grać mediami w tej sprawie i straszyć sądem. Nie twierdzę, że mężczyźni nie są ofiarami gwałtów. Nie twierdzę, że kobiety nie używają przemocy seksualnej wobec mężczyzn. Chodzi jedynie o to, żeby narysować wyraźną granice między tym, kiedy jesteś rzeczywistą ofiarą, a kiedy stawiasz się pozycji ofiary dla własnego zysku, własnej korzyści. A to, w moim odczuciu robi Karpowicz.


Nie rozumiem jak inteligentny człowiek może wsadzić samego siebie w taką intelektualną woltę. No chyba, że uwierzył w to, co wymyślił…nie takie cuda widzimy na świecie…