wtorek, 28 października 2014

Mojżesz był schizofrenikiem - nowy film Ridleya Scotta


Ridley Scott nakręcił film biblijny, który swoją premierę będzie miał 12 grudnia (w USA). Chodzi o film „Exodus: Gods and Kings”.

W trzech słowach – jest to film o Mojżeszu.
Obejrzyjcie trailer:



Główną postać gra Christian Bale, który nie kryje swojego ateizmu i spowodował niemałe poruszenie, gdy na konferencji prasowej oznajmił (za The Guardian):

„Myślę, że gość (Mojżesz) był schizofrenikiem i był jedną z najbardziej barbarzyńskich postaci o jakich czytałem.”

Aktor przed startem kręcenia filmu, zrobił dokładne badania postaci Mojżesza, włączając w to lekturę Tory, Koranu i książek badaczy życia Mojżesza, między innymi ”Życie Mojżesza” Jonathana Kirscha. Bale był zaskoczony złożonością tej postaci i jej cechami oraz, postaci twórcy, Boga.

„Był bardzo zakłopotany, burzliwy i podatny na wahania nastrojów, kapryśny. Ale największą niespodzianką był charakter Boga. Ten to dopiero był kapryśny.”

Niby zwykła wypowiedź profesjonalisty po zgłębieniu charakteru postaci, którą przyszło mu odegrać. Ale na tym nie koniec. Bo oczywiście zawrzało, chrześcijańscy apologeci zaczęli wrzeszczeć i pluć. Ale najgłupsze co się pojawiło, to artykuł na The Blaze (to taka amerykańska Fronda z troszkę lepszym gatunkowo, nie treściowo materiałem).

Otóż artykuł nosi tytuł „Co by było gdyby Christian Bale obraził Mahometa, nie Mojżesza?”.

Strasznie mnie wkurzają takie teksty. To jest idealny przykład postawy pasywnie agresywnej. Dla mnie, ma to bardzo jasną wymowę.

Normalnie, urwalibyśmy Ci głowę za ten tekst, ale jesteśmy lepsi od muzułmanów w tej kwestii, więc tylko zrobimy Ci złą prasę i będziemy jęczeć jak to urażeni się czujemy.

Ja ten film obejrzę z ciekawością, zwłaszcza w odniesieniu do religijnych roszczeń o faktyczności tej historii.
Bo na 100% tak dramatyczne wydarzenia  historii Egiptu zostały ukryte i nie ma żadnych ich świadectw, nigdzie, bo Faraon dostał wciry…antyczna teoria spiskowa w działaniu...