piątek, 7 listopada 2014

Do głosowania! Jełopy!

Oczywiście nie chcę nikogo obrazić, a jedynie sprowokować. Między innymi do tego, żebyście przeczytali te kilka zdań…

Nie wypowiadam się zbyt często na tematy polityczne, chyba, że związane z wpieprzaniem się kleru w temat, ale zbliżają się wybory samorządowe i jak widzę niektóre sondaże, to mnie krew zalewa.

Podobno 70% obywateli deklaruje, że ma w dupie wybory. Nie wiem czy to dane aktualne i miarodajne, ale nawet, jeśli byłaby to połowa tej liczby, to i tak oznacza porażkę…tak moi drodzy. PORAŻKĘ!

Tak jak nie potrafimy zrozumieć, że zadzwonienie na policję, gdy widzimy pijanego wsiadającego do samochodu to obywatelski obowiązek, nie donoszenie, tak samo nie zrozumieliśmy chyba, że budowanie społeczeństwa obywatelskiego wymaga pójścia raz na kilka lat do jebanego budynku i wrzucenia pieprzonego głosu do urny.

Mam dość słuchania rozmów o polityce wśród znajomych i rzygać mi się chce jak słyszę, że ktoś nie poszedł do wyborów, ale ma opinię. Zamknij mordę i nie sap!

„Nie ma kandydata, który spełnia moje oczekiwania” – a przeczytałeś programy wszystkich kandydatów? Założę się, że nawet nie zerknąłeś! Poczytaj! Na 100% nie znajdziesz nikogo, kto spełni wszystkie Twoje oczekiwania. Ale może ktoś jest blisko; może ktoś chce zrobić jedną rzecz, którą Ty byś chciał, żeby stała się rzeczywistością? Tak ciężko poświęcić dwie albo trzy godziny w necie i zamiast przeglądać kwejki i wiochę, poczytać o politykach?

„To nic nie zmieni. I tak będą rządzić Ci, co zawsze” – dlatego, że nie głosujesz! Bo stado baranów i zombiaków poleci głosować. Są automatycznie ustawieni na zakreślanie kwadracików, we wskazanych przez księdza i partyjniaków miejscach. A Ty masz mózg, umiesz czytać, myśleć i zrzucasz winę na tych, co głosują? To nawet nie jest wstyd, jesteś żałosny!

„Naobiecują i nic nie zrobią” – po to głosujemy! Nic nie powstaje w rok czy dwa! Ale jak masz w dupie głosowania, to jak chcesz rozliczać polityków. Zwłaszcza na poziomie samorządu. Ilu masz znajomych o podobnych poglądach? Kilkudziesięciu? Zagłosujcie na konkretną osobę. Jak dostanie się do rady czy sejmiku, napiszcie oficjalny, podpisany przez Was wszystkich list – oczekujemy realizacji obietnic! I pilnujcie chujka na każdym kroku, możecie nawet ustalić dyżury i wpadać na zebrania rady miasta, powiatu czy gminy. Sam nic nie robisz i oczekujesz, że ktoś coś zrobi sam? Nigdy nie pracowałeś zawodowo? Co robią budowlańcy jak nie ma kierownika budowy? Wobec polityków, to Ty jesteś kierownikiem budowy. Tylko jak olewasz temat, to się nie dziw, że murarz leży nawalony pod paletami i ma w dupie to, co obiecał zrobić!

Żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju – to jest fakt.

Ta wolność nie jest idealna. Jest ograniczana prawami, czasem paskudzona patologiami. Ale jest. To dzięki niej ja mogę wklepać te słowa do komputera, wysłać w „eter”, a Ty je skomentować, skrytykować czy udostępnić.

Ta demokracja nie jest najlepszą z demokracji. Czasem psuję ją korupcja, nepotyzm czy układy. Ale po to właśnie mamy kadencyjność władzy. To nasze prawo do strzelenia po łapach tych, co przeginają.


Ale, po co? Lepiej narzekać i jęczeć jak to politycy to kurwy i Polską rządzą układy i mafia. Może tak jest, ale tylko, dlatego, że śpicie i jedyne, co Was aktywizuje to drzemka Korwina w PE, wpadka Sikorskiego, czy łomot Wiplera na mieście.

Dlatego mam do Was prośbę, jeśli to czytacie – poświęćcie kwadrans dziennie i poczytajcie, co mają do zaoferowania politycy; ruszcie w przyszłą niedzielę dupska sprzed komputerów, telewizorów i konsol.

Oddajcie głos.

Nie ważne, jaką opcję polityczną wybieracie – głosujcie zgodnie z Waszymi poglądami, ale głosujcie!


Miłego wieczoru i wspaniałego weekendu!