czwartek, 12 marca 2015

Niepoprawnie Skomentowana Księga Mormona VIII



Miałem dziś podgonić, ale mam żałobę...umarł jeden z moich ulubionych pisarzy i autorów Terry Pratchett...więc sorki, ale tylko dwa rozdziały i odpadam...nawet niedawna śmierć Spocka mnie tak nie ruszyła...szkoda, że fajni ludzie odchodzą, a bydlaki nadal żyją...ech. Zapraszam...


ROZDZIAŁ 17.

1. Za czasów Achaza, syna Jotama, syna Ozjasza, króla Judy, wyruszył Resin, król Syrii, z Pekachem, synem Remaliasza, królem Izraela, przeciw Jerozolimie, aby z nią toczyć wojnę, ale nie mógł jej zdobyć.

Ta genealogia jest zapewne kluczowa dla wyników bitwy...zapewne w dalszych wersach okaże się kluczowa…

2. I przyniesiono tę wiadomość domowi Dawida: Syria jest sprzysiężona z Efraimem. Wówczas zadrżało serce króla i serce jego ludu, jak drżą drzewa w lesie od wichru.

Moment – wyrusza król Syrii przeciwko Jerozolimie i nie może jej zdobyć – to dobrze. Czemu zatem Dawidek zadrżał? Kim jest tutaj Dawid, kogo jest synem, ojcem ,stryjem, wujem, bratem...

3. Pan zaś rzekł do Izajasza: Wyjdź naprzeciw Achaza, ty i twój syn, Szear-Jaszub, na koniec kanału wyższej sadzawki pola folusznika.

Będą czarować, szykują scenerię…??

4. I powiesz do niego: Bądź ostrożny i spokojny. Nie bój się, niech twoje serce nie słabnie z powodu tych dwóch niedopałków dymiących głowni, z powodu zaciekłości Resina z Syryjczykami i syna Remaliasza.
5. Dlatego że Syryjczycy, Efraim i syn Remaliasza postanowili twą zgubę, mówiąc:
6. Wtargnijmy do Judy, przeraźmy ją i podbijmy dla siebie, a królem nad nią ustanowimy syna Tabeela.

To ma być uspokojenie? Dobre sobie!

7. Tak mówi Pan Bóg: Nic z tego, nie stanie się tak.
8. Bo stolicą Syrii jest Damaszek, a głową Damaszku Resin, i w przeciągu sześćdziesięciu pięciu lat Efraim zdruzgotany przestanie być narodem.

Co ma siedziba władz, do aktualnie toczonej wojny? Co kogo obchodzi, co będzie za pięćdziesiąt lat gdy wojska stoją u bram...co to za kretyn pisał!

9. I stolicą Efraima jest Samaria, a głową Samaru syn Remaliasza. Jeśli nie uwierzycie, nie ostoicie się.
10. I znowu Pan przemówił do Achaza:
11. proś dla siebie o znak od Pana, Twego Boga, czy to w głębokościach, czy to wysoko w górze.

Czyli ma wybór? Jest dwóch bogów? Nie kumam…

12. Ale Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę.

Brawo młody!

13. Wtedy rzekł Izajasz: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, że naprzykrzacie się także mojemu Bogu?

Czyli mamy strony – Juda z królem Achazem, Syria z królem Resinem i Izrael z królem...no właśnie..Efraimem, Pekachem, DAWIDEM...nie...Dawid nie może być królem Izraela, bo Izrael wyruszył przeciwko Judzie i Dawid się posikał jak się dowiedział o zmowie..to skąd tu Dawid? Kim on jest? Ktoś tu mocno miesza, żeby nie było wiadomo o co chodzi. Aaaaaaaaaa…………….

14. Dlatego Pan sam da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie go imieniem Emmanuel.

Ok, czyli pretekstem tego galimatiasu była historyjka o jakiejś puszczalskiej (według ówczesnych standardów) co urodzi synka…wielkie halo!

15. Śmietanę i miód spożywać będzie, gdy się nauczy odrzucać zło, a wybierać dobro.
16. Bo zanim chłopiec będzie umiał odrzucać zło, a wybierać dobro, zostanie spustoszona kraina, której dwóch królów ty się uląkłeś.

Znowu – kogo obchodzi jakaś przepowiednia! Wojna ma miejsce tu i teraz!

17. Pan sprowadzi na ciebie, na twój lud i na dom twego ojca czasy króla Asyrii, jakich nie było od chwili odpadnięcia Efraima od Judy.
18. W owym dniu zagwiżdże Pan na muchy przy końcu odnóg nilowych w Egipcie i na pszczoły w ziemi asyryjskiej.

Jakie muchy i pszczoły? O co chodzi...jakieś plagi?

19. Przylecą i wszystkie razem obsiądą parowy potoków i rozpadliny skalne, każdy krzak kolczasty i wszystkie krzewy.

Tragedia..pakujemy się!

20. W owym dniu, przy pomocy króla Asyrii, Pan ogoli brzytwą wynajętą za rzeką głowy i włosy na nogach, także i brody obetnie.

O nie! Golenie...PANIKAAAA!!!

21. W owym dniu człowiek będzie hodował krowę i dwie owce,

Jedna krowa i dwie owce...nic więcej. Dobrze słyszysz, Bóg tak chce!

22. a dzięki obfitemu udojowi mleka będzie jadł śmietanę. Zaprawdę, śmietanę i miód jeść będzie każdy pozostały w kraju.
23. W owym dniu wszelki obszar, tam gdzie jest tysiąc winnych szczepów wartości tysiąca syklów srebrnych, zarośnie głogiem i cierniem.

Kolejna plaga. Ten karton wystarczy na porcelanę?

24. Ze strzałami i łukiem docierać tam będą, bo cały kraj będzie pokryty głogiem i cierniami,
25. a na wzgórza, które się uprawiało motyką, nikt się nie zapuści, bojąc się głogu i cierni; posłużą one za wygon dla wołów i do deptania przez trzodę.

...a w ten zmieści się lampa i rzeźba...bo zaraz przylecą muchy i pszczoły, a potem głóg i ciernie wyrosną. Nie mamy żadnych sposobów, żeby się tego pozbyć, więc musimy uciekać. Czy ciężarówka już podjechała?

ROZDZIAŁ 18.

1. Pan powiedział do mnie: Weź sobie duży zwój i napisz na nim zwykłym pismem o Maher-Szalal-Chasz-Baz.
2. I powołałem świadków godnych zaufania, aby to spisali: kapłana Uriasza i Zachariasza, syna Jeberekiasza.

A co, sam pisać nie potrafił? Przecież to jemu Bóg kazał napisać...i się wyręcza?

3. Zbliżyłem się też do prorokini. Ona poczęła i porodziła syna. I rzekł mi Pan: Nazwij go imieniem Maher-Szalal-Chasz-Baz.

Do kogo? Jakieś imię?

4. Oto zanim chłopiec nauczy się wymawiać „tata" i „mama", bogactwa Damaszku i łupy z Samaru zostaną zabrane przed króla Asyrii.

Dla kogo te łupy i skarby? Bo jeśli dla króla Asyrii, to co ma do tego jakiś dzieciak...to się kupy nie trzyma...a tym bardziej pieluchy!

5. Ponownie Pan przemówił do mnie tymi słowami:
6. Ponieważ lud ten wzgardził płynącą łagodnie wodą Silne, a drży przed Resinem i przed synem Remaliasza;
7. Dlatego Pan sprawia, że wzbierają przeciw temu ludowi wody rzeki gwałtowne i obfite, nawet król Asyrii i cała jego chwała, i wypełnią one wszystkie łożyska, i przekroczą wszystkie strome brzegi;

Wzgardzili, to teraz dostaną jej w nadmiarze. Ja gardzę kasą i seksem – ukarz mnie Boże, ukarz mnie mocno w taki sam sposób!!! To tak nie działa? To do dupy z takim Bogiem...

8. I wedrą się do Judy, wypełnią i zatopią, aż sięgną po szyję. Jego skrzydła będą rozpostarte na całą szerokość twej ziemi, o Emmanuelu!
9. Zbierzcie się, ludy, a zostaniecie rozbite. Ludy z wszystkich krańców ziemi, słuchajcie: Przypaszcie broń, a zostaniecie rozbite! Przypaszcie broń, a zostaniecie rozbite!

Jąkamy się?

10. Opracujcie plan, a zostanie udaremniony. Przemawiajcie, a będzie to bez skutku, albowiem Bóg jest z nami.
11. Tak powiedział mi Pan, gdy Jego ręka mocno mnie ujęła i zabronił mi iść drogą tego ludu:

Macanko...widać mormoni nie stronią od zabaw podobnych do katolickich kapłonów…

12. Nie nazywajcie spiskiem wszystkiego, co lud ten nazywa spiskiem; i nie lękajcie się, czego on się lęka, ani się nie bójcie.
13. Pana Zastępów za Świętego miejcie; niech On będzie tym, którego będziecie się lękać i który was będzie przejmować bojaźnią.

To już klasyka – bój się swojego boga – oto tajemnica „wiary”…

14. On będzie wam świętością, ale też kamieniem obrazy i skałą potknięcia się dla obydwu domów Izraela, pułapką i sidłem dla mieszkańców Jeruzalem.
15. Wielu z nich się potknie, upadnie i rozbije, będą usidleni i w niewolę wzięci.

I niewolnictwo też jest normą...zwłaszcza to niebiańskie…

16. Zamykam świadectwo i pieczętuję pouczenie wśród moich uczniów.
17. Będę czekał na Pana, który ukrywa swe oblicze przed domem Jakuba, i w Nim będę pokładał nadzieję.
18. Oto ja i dzieci, które mi dał Pan, jesteśmy w Izraelu znakiem i symbolem od Pana Zastępów, który przebywa na górze Syjonu.

To czekaj...my pójdziemy swoją droga i będziemy prowadzić nasze życia po swojemu...Ty...Czekaj…

19. I gdy powiedzą wam: Radźcie się wywoływaczy duchów i wróżbitów, którzy szepczą i mruczą zaklęcia, powiedzcie: Czyż lud nie powinien raczej uradzić się swego Boga, gdy żyjący pragną usłyszeć od zmarłych?

Bo wróżbici od Boga są OK, ale Ci nie od niego – zło i potępienie!

20. Słuchajcie Prawa i świadectwa, i jeśli nie będą mówić w ten sposób, to dlatego, że nie mają światła.

I wszystko jasne! Tylko wybrani wiedzą jak mówić i co mówić, a reszta to głupki i nieświadomi idioci

21. Będą się oni błąkać po kraju, uciśnieni i wygłodzeni, i kiedy zaznają głodu, wpadną we wściekłość, zaczną przeklinać swego króla i swego Boga, i podniosą oczy w górę.
22. I popatrzą też na ziemię, ale zobaczą tylko utrapienie i ciemność udręki, i będą zepchnięci w mrok.


Tyle na dziś...papulki...