poniedziałek, 24 października 2016

Dlaczego nie patriota wieku albo tysiąclecia?


Antoni Macierewicz dostał nagrodę "Patrioty Roku 2016" i ja się zastanawiam, dlaczego go tak bardzo skrzywdzono? Przecież on jest patriotą od kilkudziesięciu lat, a dostaje nagrodę za ten rok?


Bo zastanówmy się...

Patriota to ktoś, kto nie patrząc na nic działa dla dobra Polski. I Antoni to robi. Rozwalił wojskowe służby wywiadowcze, bo przecież mogły być przepełnione podwójnymi albo potrójnymi agentami, którzy działali na szkodę Polski.

Próbuje od lat rozwikłać tajemnice zamachu smoleńskiego i robi to z ogromną determinacją i zaparciem. Na przekór wszelkim liberałom i pseudo-realistom, którzy chcą z tego zrobić zwykły wypadek. A że to jest działanie, ktore nie podoba się Rosji...ich problem, dobro Polski jest ważniejsze.

A jeśłi sięgniemy głębiej, w przeszłość Antoniego, to odkryjemy, że od zawsze był bardzo patriotyczny.

W 1965 roku odmówił potępienia listu polskich i niemieckich biskupów i został za to wywalony ze szkoły. Bo przeciez biskupi zawsze działają dla dobra naszego kraju, nie na korzyść obcego państwa!
Był harcerzem, pomagał represjonowanym i współtworzył KOR.
Był przeciwnikiem okrągłego stołu, strajkował i ogólnie był the best!

Potem służył krajowi jako czlonek partii chrześcijanko-narodowej i był Ministrem Spraw Wewnętrznych i szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Mistrz nad mistrze i patriota do sześcianu. Posługuje sie kościołem do obrony polskiej racji stanu i nie dba o sytuację międzynarodową gdy chodzi o ujawnienie prawdy w której wersję wierzy.

Zgłaszam wniosek o rozszerzenie tegorocznego tytułu na patriota, co najmniej wieku. Ale że działał i dział w XX i XXI wieku, to nalezy mu się miano patrioty tysiąclecia!