sobota, 19 listopada 2016

Bajkowy Król i królestwo


Dziś notable Rzeczypospolitej Polskiej wzięli udział w intronizacji Jezusa na Króla i Pana Polski. Wbrew polskiemu prawu, Konstytucji i wszelkim prawidłom logiki i racjonalnego myślenia. Zwiastuje to rychłą zmianę ustroju naszego państwa z demokracji do monarchii mitycznej. Bo uznanie zmarłego ponad 2000 lat temu semity na króla Polski jest krokiem w kierunku baśni tysiąca i jednej nocy, ale w wydaniu naszym, słowiańskim. Jeśli już jednak weszliśmy na tę drogę, to mam kilka propozycji do rady nowego monarchy.

Minister Wojny - Zawisza Czarny z Grabowa.  Trup troszkę świeży, jak na standardy nowego króla, ale da radę. Wybitny wojownik i dowódca. Doskonały dyplomata. Może trochę nie pasować do linii politycznej, bo bronił sprawy Jana Husa, który namieszał odrobinkę w kościele katolickim, ale jako minister wojny da radę.

Minister ds. Kościoła - Karol Wojtyła. Jest na emeryturze z pozycji papieża, więc można go powołać na stanowisko w Królestwie Polskim. Postać znana i powszechnie szanowana. Posiada rozległe znajomości na całym świecie i doskonale zna się na tym, co zrobić, żeby kościół miał jeszcze większy wpływ na politykę. Nie tylko lokalną, ale także globalną.

Minister Skarbu - Alladyn. Może nie Polak, ale skoro nie mamy problemu z Jezusem, czemu nie. Ma na swoich usługach dżina, więc na bank nie pozwoli opustoszeć królewskiemu skarbcowi. Może być problem, bo istnieje prawdopodobieństwo, że był muzułmanem, ale jeśli zgodzi się na konwersję, to stanowisko u boku Jezusa ma zagwarantowane.

Minister ds. Ludności - Mojżesz. Pradziad Jezusa. Ekspert w dziedzinie imigracji i polityki społecznej. Specjalista ds. etyki i prawa. Skoro dał radę wyprowadzić Żydów z Egiptu i doprowadzić och do Ziemi Obiecanej, to na pewno da radę powstrzymać napływ obcego elementu, psującego świętą jednolitość narodu polskiego.

Minister Prawa i Sądów - Hammurabi. Nie ma lepszego kandydata. Jeśli stanie po stronie Jezusa, będziemy mieli najlepsze prawo na świecie. Postać nie uciekająca od trudnych decyzji, z karą śmierci włącznie. Przecież musimy bronić katolickiego status quo nawet za cenę krwi.

Minister Zdrowia - Rasputin. Niby Ruski, ale robił w chuja Cara, więc nie jest specjalnie prorosyjski. Uzdrowiciel i jasnowidz. Przewidzi wszystkie problemy zdrowotne Polaków i swoimi technikami uzdrowiciela, zdalnie i masowo będzie leczył naród polski.

Minister ds. Porządku Publicznego - Herakles. Grek, ale teraz pewnie nie chciałby tam wracać, bo Grecja jest w czarnej dupie gospodarczo, a w Polsce mamy dobrobyt i powszechną szczęśliwość. Posprzątał stajnie Augiasza i ogarnął dziesiątki potworów zagrażających ludności. Nie będzie miał problemów ze stawieniem czoła zbuntowanym heretykom - ateistom, innowiercom i zdrajcom narodu.

Minister Pracy i Robót Publicznych - Cheops. Najlepszy kandydat. Zbudował piramidy, które stoją do dziś. Jego wiara zapewne została skonfrontowana po śmierci i po spędzeniu kilku tysięcy lat w piekle, z radością zasiądzie obok Jezusa w dworze katolickiego króla. Z Cheopsem nie grozi nam bezrobocie czy bałagan na ulicach. W razie czego, jakby nie było co robić to wymyśli budowanie bezsensownych konstrukcji i zapędzi cały naród do pracy. Zbudujemy kolejne cuda świata.

Zastanówmy się jaki kraj by podskoczył, gdybyśmy mieli taki Rząd. Ożywione postaci mityczne i kilka zombie. Po kilku dekadach, Polska rozciągała by się od Uralu po cieśninę w Giblartarze. Od koła arktycznego po Morza Śródziemnego. Istnieje obawa, że Rosja wybrałaby nowym Carem hybrydę Lenina ze Stalinem, ale nie stanowili by zagrożenia wypchnięci z Europy na pustkowia syberyjskie.

Wszyscy bali by się Polaków. Bo trudno nie bać się ludzi, którzy wybierają na stanowiska państwowe trupy i postaci z bajek. Proponuję jeszcze dodatkowo Świętego Mikołaja jako doradcę ds. szczęśliwości powszechnej. Nikt nie potraktuje nas niepoważnie, bo nie można się śmiać z blisko czterdziestu milionów ludzi, że dzielą te same złudzenia i zaburzenia psychiczne. Tak się nie postępuje z ludźmi chorymi.

Więc Polska byłaby niezależna, niepodległa, silna i wewnętrznie spójna. Jak Jezus nakazuje. AMEN!