niedziela, 13 listopada 2016

OGŁOSZENIE PARAFIALNE


W oczekiwaniu na renderowanie kolejnego odcinka na YT, chcę coś ogłosić.

Przesyłajcie, do kurwy nędzy, filmiki do pojazdu. Mogą być dowolne, śmieszne, polityczne, religijne, wszystko jedno. Chcę robić filmy dla Was, nie dla siebie, a jak widać i jak zobaczycie gdzieś za godzinę-dwie - jestem skrzywiony i wchodzę w tematy poważne...a nie chcę robić tylko tego. Poza tym, nie biorę tematów obiektywnie, idę na łatwiznę, nie wysilam się...a to bardzo nie ładnie.

Jak chcecie, żebym robił coś więcej, niż komentował polityków i politycznie umoczonych idiotów, to dajcie mi materiały. Mogę ich szukać sam, ale chcę coś od Was.

Możecie to wysyłać na FB, na Twitterze, na G+, na maila...wszystko jedno!
Czekam. Ja pierdolę....

I druga sprawa.

Jak ktoś chce wziąć udział w nagraniu, usiąść ze mną (przez Skype albo inną platformę videorozmów na PC) i po komentować filmiki czy po prostu podyskutować, to piszcie na maila lub na FB. Nie ucieknę od nikogo, nie będę wybrzydzał jeśli podsuniecie mi przy tym jakiś materiał.

Więc czekam. I wiem, że macie mnie w dupie i partycypacja to wysiłek, a jesteście zasranymi leniami i mam tylko pisać i ględzić, a Wy usiądziecie na grubych dupach i tylko zaglądacie, czytacie i oglądacie. Brawo dla Was. A teraz do roboty, bo wszystko się nie zrobi samo!

I wbijać na patreona! Bo mam kilka rzeczy, które chcę zrobić, ale nie tknę palcem za darmo. Daję Wam za free dużo, a jak mam poświęcić JESZCZE więcej czasu dla WASZEJ przyjemności czy edukacji, to dawajcie hajs, kasę, dziengi. Nie rozczaruję, a będę zmotywowany. I zrobię też coś dla Was, wyłącznie, dla patronów. Bo tak działa ten system. I tak, żebrzę o kasiorę, przynajmniej nie jestem zakłamanym chujem, co kłamie, że robi coś dla idei, z miłości do tworzenia, a za kulisami liczy odsłony, odtworzenia i sprawdza co pięć minut Adsense czy już mu nakapało. To już robię, pisze bo lubię, ale nie chcę stać w miejscu. A nie ma większego i silniejszego motywatora jak kasa. Więc możecie po mnie pojechać, a potem pocałować mnie w dupę i zadeklarować kilka złotych comiesięcznego wsparcia w zamian za coś ekstra ode mnie.  Jak nie spasuje, to wycofacie sobie wszystko. Dusigrosze.

Dobra, zaraz wrzucam filmik na YT, więc obserwujcie, bo pewnie jak zwykle go wszędzie wrzucę, polinkuję, żebyście nie musieli szukać, bo zasubksrybować kanał na YouTube też ciężko, za dużo działania. Trzeba kliknąć, a to boli...ale ok, jak sobie chcecie. Nara, narta, szufla. Za niedługo film, a jutro wpis. Jeszcze nie wiem o czym, ale postaram się jak zawsze, Was zaciekawić...za darmo...