wtorek, 1 listopada 2016

Polityczne pasożyty. Smoleńsk Kurwa!


Wspominałem o tym w filmiku KIBEL - Pornobiskupi, Wampir z Mirowa, Smoleńsk Kurwa! . Ale tylko zdawkowo, bo myślałem, że Polacy są mądrzejsi. Myliłem się i przepraszam wszystkich rozumnych, ale kurwa, jesteście debilami!


O co chodzi? O Smoleńsk i rzekome rewelacje niemieckiego wywiadu odnośnie tej katastrofy. Źródłem tych rewelacji jest niemiecki Alex Jones - Jürgen Roth. Ale od początku.




Raport


Gazeta Polska Codziennie, po tym jak z pompą ogłosiła, że książka Rotha jest rozwiązaniem tajemnicy Smoleńskiej, musiała jakoś uwiarygodnić swojego idola. Opublikowała zdjęcia rzekomego raportu służb wywiadu niemieckiego BND. Zastanawiam się, od kiedy w raportach służb wywiadowczych, stosuje się domniemania i próbuje się ich dowieść.  W pierwszym zdaniu tego "raportu" mówi się o "prawdopodobnej" przyczynie, a potem znika ta retoryka i pojawiają się "fakty" wskazujące na zamach. Widziałem i czytałem kilka odtajnionych raportów służb wywiadu (wystarczy poszukać w sieci, ciekawe są zwłaszcza akta CIA) i zawsze, jeśli osoby związane lub występujące w aktach żyją lub ujawnienie ich tożsamości może stanowić zagrożenie życia dla kogokolwiek, nie ujawnia się ich danych. Tymczasem w tych kwitach, dane polskiego źródła w ambasadzie jest utajnione, ale już nazwiska ukraińskich oficerów są jawne. Czyżby wynikało to z tego, że na Ukrainie nie ma ryzyka pozwu, a jak pomówiony by został Polak, to ktoś mógłby dostać w dupę? Coś tak czuję. 

Jest jeszcze jedna ciekawostka. Książka została wydana w kwietniu 2015. Dlaczego blisko półtora roku zajęło komukolwiek dotarcie do źródeł Rotha? I zrobiono to w tak nieudolny sposób. Trzystronicowy dokument, nie wiadomo skąd, publikowany jako dowód na zamach, który udowodniony, mógłby zmienić pejzaż polityczny Europy. Tylko po co sprawdzać źródła, skoro jest sensacja. A źródło, to jeden i niepowtarzalny Jürgen Roth.

Jürgen

To jest podstawowa przyczyna, dla której należy włożyć tę książkę i całą sensację między bajki. Bo możemy rozpatrywać całą sytuację wyłącznie pod kątem faktyczności rewelacji i olać autora. Z tym, że tutaj to autor jest źródłem informacji i na nim zatrzymują się wszelkie poszukiwania. A nie należy on do najbardziej wiarygodnych osobistości w dziennikarskim świecie.

Roth wielokrotnie pokazał, że dla sensacji jest w stanie zrobić wszystko. Wielokrotnie pozywany za pomówienia (kilkanaście pozwów przegrał), za powoływanie się na rozmowy, których nie odbył. Jego metodą jest budowanie spisków wokół wszystkiego na co spojrzy. Znany jest przypadek, gdy w małej miejscowości utonęła dziewczynka i Roth zrobił z tego lokalną sensację, knując spisek wśród policji i straży pożarnej. Został na kopach wygnany w miasta. Jego książka "Niemcy, kraj mafii", musiała zostać wycofana ze sprzedaży, w wyniku przegranej sprawy sądowej. To nie są cechy rzetelnego dziennikarza i autora.
I jeśli taka osoba, powołując sie na tylko sobie znane i prawdopodobnie wymyślone źródła, pisze o tak poważnej sprawie - to musimy przede wszystkim zapytać o motywy. Nie Smoleńska, tylko Rotha. A te są jasne chyba dla wszystkich.

Polityka


Jest jedna zasadnicza różnica pomiędzy Smoleńskiem, a innymi katastrofami lotniczymi. Normalne katastrofy są wyjaśniane w ciągu kilku tygodni, miesięcy. Wyłącznie dlatego, że zajmują się tym fachowcy, nie jebani politycy. Bo dopóki katastrofą Smoleńską będą zajmowali się politycy, dopóty nie będzie ona rozwiązana i zamknięta. Niezależnie od wyniku i prawdy. Bo ktoś ma dużo do ugrania na niejasnościach i wątpliwościach. Dlatego nie doczekamy chyba czasu, gdy sprawa ta zostanie odłożona na półkę z pieczęcią "zamknięta". Macierewiczowie i Kaczyńscy nie zostawią ofiar w spokoju, nie dadzą spokoju ich rodzinom i całemu krajowi. Bo wiedzą, że zasada "dziel i rządź" działa i ma się dobrze. Manipulują faktami, wspomagani przez prawicowe media, które tylko z nazwy zajmują się dziennikarstwem. Gdyby było inaczej - sprawa byłaby już dawno przekazana do niezależnej grupy eksperckiej i wyjaśniona. Zgodnie i na podstawie faktów, wychodząc od hipotezy w naukowym ujęciu, nie spiskowym. I wyciągnięte byłyby konkluzje faktyczne, nie naciągane i politycznie umotywowane.

Wiec festiwal smoleński bedzie trwał. Co chwila będą pojawiały się kolejne pasożyty chcące zarobić kasę lub rozgłos na tym burdelu. 

Nie mam wielkich nadziei i szczerze - wali mnie to. Chcę tylko zobaczyć koniec tego cyrku. Nawet jeśli miałyby się potwierdzić tezy Antosia. Mam to w dupie. I pewnie jak większość Polaków - jestem zniesmaczony tym, co politycy robią wokół tej tragedii. Ludzkiej i dla wielu bardzo bolesnej. A to, że Kaczor i ekipa wykopuje ciała, i bedzie grzebał w trupach jest obrzydliwe i pokazuje jakimi kutasami i socjopatami są politycy PiSu. To ostateczne kurewstwo - zlekceważyć ból i sprzeciw rodzin, żeby utrzymać polityczną zasłonę dymną i zasłonić nią ujednolicenie podatku (bilansowanie 500+ kosztem podatników) i nieudolność w rzeczywistym zarządzaniu krajem. Rzygam tym wszystkim...