środa, 21 grudnia 2016

Dupa nie stan wojenny

Jak czytam pohukiwania, co poniektórych kretynów na Twitterze i FB o tym, że wsparcie Policji przez Żandarmerię Wojskową to początek stanu wojennego, to mną miota. Z dwóch powodów.


Pierwszy jest trywialny i oczywisty. Uchwalona w 2011 Ustawa o Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organach porządkowych precyzuje w artykule 4 zadania ŻW, w tym:

„(…)współdziałanie z polskimi i zagranicznymi organami i służbami właściwymi w sprawach bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz policjami wojskowymi;”

Te zadania ŻW wykonuje poprzez:

„kontrolowanie przestrzegania dyscypliny wojskowej oraz porządku publicznego;
interweniowanie w przypadkach naruszania dyscypliny wojskowej lub porządku publicznego;
wykonywanie czynności operacyjno - rozpoznawczych;
wykonywanie czynności procesowych w zakresie i na zasadach przewidzianych w przepisach o postępowaniu karnym i skarbowym;
wykonywanie kontroli ruchu drogowego, pilotowanie kolumn wojskowych oraz kierowanie ruchem drogowym, w zakresie i na zasadach przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym i o drogach publicznych;
asystowanie przy czynnościach egzekucyjnych, w zakresie i na zasadach przewidzianych w przepisach o postępowaniu cywilnym i o postępowaniu egzekucyjnym w administracji;
przymusowe doprowadzanie osób, w zakresie i na zasadach przewidzianych w przepisach o postępowaniu karnym, karnym skarbowym, karnym wykonawczym i cywilnym;”
Zatem jęki i krzyki o użyciu wojska to lament niedoinformowanych idiotów. I tutaj pojawia się drugi powód.

Nie wiem jak funkcjonują Ci pieniacze, ale mnie to po prostu wkurwia, jak ktoś wygłasza arbitralne oceny, a w życiu nie spojrzał nawet do źródeł, nie sprawdził czy to, co pierdoli ma podstawy prawne czy faktyczne. I za nimi idzie cały tłum ignorantów, baranów i głąbów. Łykają jak pelikany treści z mediów społecznościowych, bo nie mają ochoty na poszerzenie swojej wiedzy. Ja nie znałem tej ustawy, nie wiedziałem o jej istnieniu. Ale jak przeczytałem kilka tekstów, które mówiły o wyprowadzeniu wojska na ulice, o stanie wojennym i innych, budzących niemiłe skojarzenia stwierdzeń, po prostu użyłem google. Poczytałem i na tej podstawie wyrabiam sobie zdanie.

W sytuacji kryzysowej (nie będę oceniał czy teraz mamy z nią do czynienia), zasadne jest użycie wsparcia ŻW. Ba! Jest racjonalne. Nieracjonalne jest ściąganie policji z innych miast i regionów. Bo to znaczy, że tam będzie ich mniej, czyli osłabia się zdolność do opanowania potencjalnych niepokojów czy złamania zwykłej działalności policji. Żandarmeria siedzi w jednostkach, nudzi się. Więc trzeba z niej korzystać, jeśli jest taka konieczność, a przepisy na to pozwalają!

Więc proszę Was, do kurwy nędzy, sprawdzajcie, co czytacie zanim poślecie takie gówno dalej. Bo nakręcacie atmosferę, która nie jest nikomu potrzebna. W chwili, gdy potrzebny jest dialog, sianie nieprawdziwych informacji i paniki jest niepotrzebne i szkodliwe. Poza tym pokazujecie wprost – jestem debilem, łykam wszystko, co piszą inni imbecyle i nie potrafię samodzielnie myśleć. A to jest teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.
 

Tym akcentem pokazuje środkowy palec wszystkim, którym marzy się kolejny majdan. Zacznijcie swoje kariery opiniotwórcze od nauki czytania, bo pisanie jeszcze Wam nie wychodzi.