PPShit: Szkodliwa retoryka
Mam dość debaty z ludźmi, którzy jako pierwszy argument w dyskusji, używają charakterystyki rozmówcy. Chcę rozmawiać o weganizmie czy wegetarianizmie – jestem mięsożercą; chcę rozmawiać o feminizmie – jestem białym heteroseksualnym facetem; chcę gadać o patriotyzmie – jestem lewakiem ateistą. To chore i szkodliwe. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Ci językowi i ideowi wojownicy, nie widzą jak bardzo szkodzą sami sobie, w ten sposób podchodząc do dyskusji. I nie wytłumaczysz, że do pełnego zrozumienia skali problemu, czy wszystkich możliwych inklinacji tego, o czym mówimy, potrzebne jest możliwie najpełniejsze spojrzenie. Nie! To oni, jako przedstawiciele zanurzeni w problemie wiedzą najlepiej, widza najpełniej i mają rację. Reszta to ignoranci bez pojęcia i opresorzy. A najlepiej jak w ogóle się nie będą wypowiadać, w czasie, gdy my będziemy naciskać i lobbować zmiany, które mają dotknąć także ich. To jedno. Drugie to język, jaki jest wymuszany w tych dyskusjach. Język moż...