Pato, pato, patologia
Obudziłem się dziś rano i podczas rytuału czytania porannych newsów zobaczyłem coś, co początkowo wydało mi się zwykłym clickbaitem ( tytuł który zachęca do klikania, często przesadzony, wyolbrzymiający ). Natomiast gdy wszedłem w jego treść...troszkę mnie zmroziło. Chodzi o gwałt na pijanym chłopaku. Dopuszcza się go szmata o imieniu Ola, przy radosnych pohukiwaniach kibicujących jej kolegów. Nie wiem, czy to jej koledzy, czy pijanego chłopaka, to nieistotne. Sytuację opisuje artykuł , a samego filmiku, jak Was to jara, poszukajcie sobie sami. Co takiego mnie w tym razi? Co najmniej kilka rzeczy... Po pierwsze - postawa wobec czynu, który jest po prostu, obrzydliwym gwałtem. Wiem, że w Polsce i na świecie, podejście do gwałtu, którego dokonuje kobieta na mężczyźnie jest, najłagodniej ujmując, bagatelizowane. No bo niby jak "słaba płeć" miałaby zgwałcić wojownika i Pana na włościach? Ano może i wbrew pozorom i mimo wypierania tego z publicznej świadomości, takie zdarz...