Mózg w słoiku, w słoiku, w słoiku...
Dziś pojedziemy troszkę abstrakcyjnie, ale też refleksyjnie. I chciałbym, żebyście uruchomili trochę wyobraźnię. Wszyscy pamiętacie zapewne koncepcję z Matrixa. To pomysł znany z filozofii, jako eksperyment myślowy „ Mózg w naczyniu ”. Chodzi o to, że zamykamy sam mózg w pojemniku i doprowadzamy do niego aparaturę stymulującą odbieranie wszystkich bodźców. Kompletnie wszystkich. W ten sposób, mózg będzie przekonany o swojej powstającej osobowości, będzie żył w nieustannej stymulacji, nieświadomy swojego rzeczywistego położenia. Oczywiście od razu pojawiają się pytania o to, kto kieruje tą symulacją, jaki jest jej cel. Na potrzeby tego tekstu załóżmy, że ludzie sami to zrobili. W pewnym momencie weszliśmy taki etap rozwoju, że mogliśmy to zrobić. Zostawmy motywy, to nie istotne…może wysłaliśmy potężny statek w celu odnalezienie nowego domu, może nie mieliśmy innego wyjścia z powodu degradacji środowiska…to nieistotne. Stworzyliśmy pętlę przy pomocy technologii, która pozwala nam oddział...