Posty

Wyświetlam posty z etykietą Q&A

BLOG Q&A: Polaki...

Obraz
Znajomy na FB zadał mi pytanie: "Największym kłopotem Polski jest to, że ona sama siebie puści z torbami. I nie będzie do tego potrzebny żaden Żyd, tak jak nie trzeba było rosyjskiego zamachu, żeby rozbić Polskę i urządzić jej małą wojnę domową - Andrzej Stasiuk (pisarz)" Ja powiem tyle że ten Pan którego cytuje ma 100% racje :| Co powiesz o tym? Od razu po przeczytaniu tego tekstu przypomniała mi się pewna historyjka o piekle. Dlaczego w piekle nikt nie pilnuje kotła z Polakami? Bo i tak nikt z niego nie wyjdzie. Jak któryś się za bardzo wychyli, to go reszta ściągnie w dół. Myślę, że to jest nasz podstawowy problem - zawiść i idąca za nim toksyczna konkurencja. Wśród cech narodowych często wymieniane są dwie - kombinatorstwo i brak umiejętności cieszenia się z sukcesów innych ludzi. O ile kombinowanie samo w sobie może być rozpatrywane w bardzo pozytywnym aspekcie i bywa przydatne, to w połączeniu z organiczną zawiścią, jest jedną z przyczyn tego, jak wygląda nasz kraj. Weź...

BLOG Q&A: Pierzasty Cieć

Obraz
Jak zauważyliście, nie wpisałem tu nic wczoraj. Od razu przyznam się bez bicia, że leżałem cały dzień, nie robiłem nic i oglądałem kreskówki...w końcu i mi się należy coś od życia. ;) Chciałem jednak dziś zająć się tematem, który jakiś czas temu podesłał mi Wojtek. Otóż Wojtek zapytuje (moja parafraza): Kto to jest, kurwa, anioł stróż? Anioł Z samym pojęciem anioła mam dość spory problem. Bo skoro Bóg jest wszechobecny, wszechwiedzący i wszechmogący, to po kiego mu pośrednik, agent. Bo według definicji, anioł to istota, która wypełnia zamysły boga. Zarówno w mitologii judeo-chrześcijańskiej jak i w islamie anioły pełnią funkcję pośredników. Zanoszą ludzkie modlitwy przed oblicze Boga, notują uczynki żywych itd. Anioł Stróż Te kreatury są dość specyficzne wśród aniołków. Bo są one opiekunami ludzi. I to podobno bez znaczenia czy jesteś katolikiem, muzułmaninem czy ateistą. Masz swojego pierzastego kuratora. Podobno są podobne do swoich podopiecznych. Jeśli osoba, którą się opiekują po ś...

BLOG Q&A: Edukacja, sredukacja

Dostałem kolejne zapytanie od Krystiana. Tym razem odnośnie szeroko rozumianej edukacji, mojego podejścia osobistego oraz jak widzę sam system edukacyjny. Pewnie nie tylko on jest ciekawy tego, co sądzę na temat edukacji w obecnych szkołach, jak sam się uczyłem i jakie przedmioty lubiłem. Więc jedziemy z koksem :) Moja szkoła Kończąc podstawówkę startowałem do klasy mat-fiz. Do dziś nie mam większych problemów z kumaniem matematyki, fizyki czy chemii. Oczywiscie zawaliłem egzaminy, co się w sumie okazało zbawienne, bo pewnie nie byłbym dziś kim jestem. Trafiłem do małego liceum przy samochodówce. Oczywiście liceum ogólnokształcące, profil ogólny. Przedmioty ścisłe to nie był problem. Humanistyka mnie pociągała, ale tylko w kwestii kreatywności. Zatem geografii szczerze nie cierpiałem, a historia tylko do poziomu zaliczenia. Dziś wiem, że to była kwestia nauczycieli, którzy po prostu nie potrafili zaciekawić, odpowiednio pobudzić uczniów do poszukiwań wiedzy. Mieliśmy dość dobrą i nieko...

BLOG Q&A: Stereotypy

Obraz
Krystian zagadnął mnie mailowo odnośnie stereotypów. Pozwólcie, że nie zacytuję tutaj jego wypowiedzi, lecz po prostu dokładnie wyjaśnię swoje spojrzenie na ten problem. Na wstępie rozróżnijmy dwa poziomy stereotypizacji. Pierwszy, który jest pożyteczny, upraszcza procesy uczenia się, pozwala nam unikać znanych zagrożeń. Tych stereotypów uczymy się naturalnie, memetycznie. One są w pewnym sensie pozytywne i nie powinniśmy ich kwestionować, ale tak naprawdę jest to dość relatywne. Co wyłuszczę później. Mamy też drugi typ stereotypu. Chodzi o stereotypy oceniające, emocjonalne. Możemy je wchłonąć naśladowczo i mogą uchodzić za prawdę. Są jednak subiektywną oceną, która tak długo krążyła w danym środowisku, że stała się pozorem faktu poznawczego. Ten typ stereotypów jest groźny i nie potrzebny. Weźmy klika prostych przykładów. Murzyni są leniwi - to stereotyp, który wywodzi się bezpośrednio z szowinistycznego, rasistowskiego myślenia. Jest skrótem myślowym. Jeśli naprawdę sie nad tym zas...

BLOG Q&A: Głębiej, głębiej, właśnie tu! ...cudownie...mam objawienie

Obraz
Wojtek zadał mi w sumie cztery pytania i na początku myślałem, że będą cztery posty. Jednak po zastanowieniu wyszło mi, że kwestie są ze sobą powiązane i bez zbytniego lania wody mogę to zamknąć w jednym wpisie. Oto pytania: Zastanawia mnie co to jest głębokość wiary ? Czym się mierzy głębokość czy płytkość? Tak zwane cuda - jeśli są to osobiście wydają mi się bardzo niesprawiedliwe, nie etyczne i krzywdzące innych którzy nie mogą ich doświadczyć. Rozmieszczenie Boga też wydaje mi się zastanawiające - według wierzących Bóg występuje wszędzie ale w różnym natężeniu np. w kościele i miejscach sakralnych jest zagęszczenie Boga ale już w śmierdzącej toalecie i na wysypisku śmieci to już nie bo to bluźnierstwo. Objawienia, - wszystkie są w miejscach odosobniony i mają najczęściej charakter prywatny u osób bez autorytetu (przygrzawszy pastuszek) - niestety nie zdarzają się wcale na sympozjach naukowych! dlaczego pytam się? Fajne nie? Zatem zaczynamy. Otchłań wiary Otóż w mojej opinii bardzo ...

BLOG Q&A: Epoki i emocje

Obraz
Dalszy ciąg mojego dialogu z Izą. Przez chwilę nie sięgałem do tego tematu, ale nie dlatego, że musiałem go przemyśleć, ale po prostu nie miałem ochoty się zagłębiać...aż mnie naszło. Iza zapytała: " (...) zawsze (a przynajmniej tak nas na polskim uczyli) epoka stawała się oddzielną epoką, bo coś szczególnego zaczynało ją charakteryzować. W Średniowieczu byli "zacofani", w Romantyzmie zabijali się za miłość, w Pozytywizmie ...eee to pomińmy, bo tam żył tylko Bolesław Prus  I tak dalej, i tak dalej (wiem, że nie po kolei). A my czym się charakteryzujemy? A przede wszystkim: JAKI NASZA EPOKA MA NA NAS EMOCJONALNY WPŁYW? Nie czujesz się czasem rozdarty? " Zacznijmy od epok. Ja mam alergię na szufladki. Owszem czasem są przydatne i pozwalają porządkować niektóre tematy. Ale mają tylko pomagać, nie definiować rzeczywistość. Jeśli skupimy się na epokach literackich, o których wspomina Iza, to możemy sobie takie półeczki pozakładać. Tylko jak dla mnie, to trochę za dużo z ...

BLOG Q&A: Wiara

Obraz
Wojtek zapytał: "Czy wiara człowieka jest jego siłą czy słabością?" Bardzo ciekawe i ważne pytanie. Żeby podejść do sprawy konkretnie, bez lania wody, muszę dokonać pewnego pojęciowego rozbicia. Pojęcie wiary jest bardzo szerokie i na potrzeby odpowiedzi na postawione pytanie rozwalę je na dwóch poziomach. Mamy wiarę w coś, co jest poza nami, czynnik zewnętrzny, który wpływa na nasze życie. nieważne czy nazwiecie to bogiem, karmą czy losem. Chodzi o to, że wierzymy w coś, co jest od nas niezależne. Drugim rodzajem wiary jest wiara wewnętrzna. W tym ujęciu wierzymy w swoje możliwości, talenty i umiejętności. Czyli mamy dwie wiary. Nazwę je wiarą fatalistyczną i wiarą wewnętrzną. Wiara fatalistyczna Jeżeli wierzymy, że coś zewnętrznego, niezależnego od naszej woli i czynów ma wpływ i determinuje nasze życie, to według mnie jest to szkodliwe podejście. Dlaczego? Jeśli dopuścimy do siebie wiarę w to, że nie mamy wpływu na nasze życie i że wszystko jest ustalone, to zapadamy w pew...

BLOG Q&A: Jajo z kury

Obraz
Sam się o to prosiłem. Łukasz zadał mi pytanie  „Jajko czy kura? Co było pierwsze?” Nie będę się zagłębiał ewolucyjne definicje i rozstrzygnięcia tego paradoksu. Spojrzę na to po swojemu…z resztą jak na wszystko. Przyjmując, że kura jest wynikiem, produktem końcowym, nazwę ją stworzeniem. Jajko jako przyczyna jej powstania będzie stwórcą. Mamy zatem troszkę przedefiniowane pytanie – Stwórca czy stworzenie? Co było pierwsze? I to już bardziej lubię :) Jeśli stwórca istnieje przed stworzeniem, to w takim wypadku kto potwierdzi jego obecność. Chodzi tutaj o rolę obserwatora, który powie – tak stwórca stworzył stworzenie. To raczej niemożliwe, bo jeśli stwórca istnieje przed stworzeniem to nie może być zaobserwowany. Jeśli natomiast może zaobserwować samego siebie, to jest równocześnie stwórcą i stworzeniem. Czyli jajko jest kurą, która znosi jajka. W moim odczuciu stwórca nie mógł zaobserwować samego siebie i nie był zdolny do obserwacji stworzenia. Przy założeniach jajka i kury, tyl...

BLOG Q&A: Być czy mieć?

Obraz
Dostałem pytanie od Izy i jak ją spotkam to dostanie klapsa, bo jak przeczytałem jej pytanie, to pomyślałem sobie "Kurwa, przecież to rozprawa na dwieście stron" ;) Musiałem dokonać dość ciekawej i rozwijającej ekwilibrystyki intelektualnej, żeby nie skakać po tematach, ale domknąć całość w jednym, zgrabnym poście...nie było łatwo...ale chyba się udało. To jedziemy. Iza napisała: " Napisz o rozdarciu współczesnego człowieka, o jego stosunku do wartości, o braku obowiązku człowieczeństwa, o stale wzmagajacych postawach roszczeniowych. Dokąd to prowadzi? " Na temat tego jak dziś jesteśmy porozwalani wiem dość sporo. Sam należę do pokolenia (rocznik '80), które, żeby się dostosować musiało głęboko wejść w pewne subtelne rozdwojenie, które kosztowało nie mało wysiłku. Wychowani bez mediów, internetu i wszystkich bliboardowo-konsumpcyjnych dystraktorów, musieliśmy szybko chwytać, o co chodzi w nowym świecie. Moim zdaniem nadal stoimy między postawą BYĆ a MIEĆ. Nie wa...