Akademicki bełkot KULu
Pewnie część z Was już widziała ten dokument. Dokument, który został opublikowany w placówce akademickiej, finansowanej z pieniędzy budżetowych (w znacznej części). W momencie, gdy KUL zyskał finansowe wsparcie państwa (w 2008 roku), kościół przestał dokładać…jak widać – kaska jest ważniejsza niż krzewienie wiary. Dopóki na nauczaniu tych przedpotopowych mitów da się zarobić – jasne. Jak trzeba dopłacić…słabiutko… Wracają do samego dokumentu. Nie będę go cytował w całości. Skupię się na najbardziej „wystających” częściach. Całość możecie przeczytać - TUTAJ Zaczynamy! A rektor KULu, chyba z konieczności uwiarygodnienia swoich słów lub nadania im wagi, zaczyna od biblii, konkretnie Ewangelii Łukasza: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Łk 24,7) Od razu zaczynają mi się kołatać w głowie analizy całego tego wydarzenia. Bóg wydaje siebie, na ofiarę samemu sobie, by odpuścić grzechy ludziom, które on im „wrzucił” p...