Skandal papieski i religijność polityczna.
© fot. GP24.pl/AIP Tragedia, mores i dramat. W gabinecie Roberta Biedronia nie wisi już portret Jana Pawła II. Dziennikarze z niekrytym oburzeniem, spostrzegli, że na zdjęciach z początku kadencji malowidło było…a potem znikło. I poszli zdruzgotani do sekretariatu prezydenta, bo ani jego asystent, ani pani wiceprezydent obecni na konferencji w ratuszu, odpowiadać za to bluźnierstwo nie chcieli. Prezydenta nie było, ale uczynna sekretarka sprawdziła i się okazało…że to prawda! Nie ma „prawie świętego” obrazka w mieście, w którym papież jest honorowym obywatelem. Dziennikarze będą żądali wyjaśnień! Źródło Kilka spraw… Po pierwsze - to dziennikarze mogą, co najwyżej poprosić o wyjaśnienia, a prezydent Biedroń może odpowiedzieć, albo nie. Po drugie – Jan Paweł drugi jest honorowym obywatelem większości polskich miast, gmin, powiatów, czy co tam jeszcze może ten tytuł nadawać. W ogóle jest największym i najlepszym z Polaków i basta. Zastanawiam się, dlaczego jeszcze nie ma obowiązku umiesz...