Posty

Wyświetlam posty z etykietą #imigracja

Jebane nieroby!

Obraz
Mieszkam w Warszawie na dość sporym osiedlu. Mamy tutaj sklep, taki market. Dość dobrze wyposażony. Można kupić wszystko. Spożywka, mięso, warzywniak, chemia. Po prostu full opcja jeśli chodzi o pierwsze potrzeby. Ale ja nie o tym. Ponad połowę pracowników stanowią Ukraińcy. I nie mam z tym problemu. Pracują legalnie, uczą się języka i starają się bardzo. Kilkoro już znam, witamy się jak starzy znajomi. Są bardzo życzliwi i pomocni. Jak trzeba to odłożą mięso, czy wskażą produkty. Zero problemów. Pracują też Polacy. Oczywiście. I zacząłem się zastanawiać gdzie są Ci wszyscy bezrobotni, co narzekają, że nie ma pracy w Polsce. Gdzie są Ci wszyscy głodujący studenci, którzy narzekają, że jest im ciężko. Według mnie ta sytuacja jest mocno patologiczna i pełna hipokryzji. Bo z jednej strony fajnie, że ludzie przyjeżdżają i znajdują zajęcie, które pomaga im utrzymać siebie, a być może pomóc rodzinie za wschodnią granicą. Ułożyć sobie życie w Polsce, a z czasem zdobyć karty stałe...