Rozpaczliwe wołanie o Boga
Dziś rano gruchnął mnie w twarz artykuł – „ Naukowiec twierdzi, że znalazł definitywny dowód na istnienie Boga…”. Artykuł traktuje (zdawkowo, ale o tym później), o tym, że istnieją tachiony, które potrafią odlepić materie od wpływów zewnętrznych, fizycznych. Wszystkich. Dalsza teza głosi, zatem, że skoro są cząsteczki, które robią taką dziwną rzecz, oznacza to, że muszą to robić w jakimś celu i na to wskazuje naukowiec, który to wypowiedział. Naukowcem tym jest Micho Kaku, jeden z najbardziej prominentnych i znanych fizyków teoretycznych. Jest jednym ze współtwórców teorii strun . Co to wszystko oznacza? Dla teoretyków – wszystko. Dla apologetów – nic. Po pierwsze - tachiony to cząsteczki TEORETYCZNE. Po drugie - jeśli tachiony potrafią odkleić materię od jakiegokolwiek wpływu, to nie znaczy, że robi to jakiś kosmiczny tatuś, bo ma plana. Oznacza to tyle, że takie działanie pełni jakaś funkcję i jeszcze ją odkryjemy...albo nie, bo to fizyka teoretyczna i wiele hipo...