Posty

Wyświetlam posty z etykietą #prawo

Ochrona ateistów

Obraz
16 grudnia ustępujący prezydent USA Barack Obama podpisał poprawkę do IRFA (International Religious Freedom Act – Ustawa o Międzynarodowej Wolności Religijnej). Poprawka gwarantuje ochronę praw wyznawcom wszystkich religii, ale jako nowość, dodaje zapis o ochronie praw osób wyznań nieteistycznych i osób nieidentyfikujących się z żadną religią i ateistów. Znowelizowana ustawa gwarantuje: „Wolność myśli, sumienia i religii jest rozumiana, jako ochrona teistycznych i nieteistycznych wierzeń i prawa do nie wyznawania lub nie praktykowania żadnej religii” Ustawa dalej wskazuje, jako formę prześladowań religijnych „celowe działania przeciwko nie teistom, humanistom i ateistom ze względu na ich wierzenia”. Powiecie – no dobra, ale to jest Ameryka, co to ma wspólnego z nami. Otóż ustawa nie bez kozery ma w nazwie słówko „międzynarodowa”.  Otóż w treści ustawy znajdujemy zapis o działaniach Departamentu Stanu. Do listy tych działań należy raportowanie: „- poważnych na...

Dupa nie stan wojenny

Obraz
Jak czytam pohukiwania, co poniektórych kretynów na Twitterze i FB o tym, że wsparcie Policji przez Żandarmerię Wojskową to początek stanu wojennego, to mną miota. Z dwóch powodów. Pierwszy jest trywialny i oczywisty. Uchwalona w 2011 Ustawa o Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organach porządkowych precyzuje w artykule 4 zadania ŻW, w tym: „(…)współdziałanie z polskimi i zagranicznymi organami i służbami właściwymi w sprawach bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz policjami wojskowymi;” Te zadania ŻW wykonuje poprzez: „kontrolowanie przestrzegania dyscypliny wojskowej oraz porządku publicznego; interweniowanie w przypadkach naruszania dyscypliny wojskowej lub porządku publicznego; wykonywanie czynności operacyjno - rozpoznawczych; wykonywanie czynności procesowych w zakresie i na zasadach przewidzianych w przepisach o postępowaniu karnym i skarbowym; wykonywanie kontroli ruchu drogowego, pilotowanie kolumn wojskowych oraz kierowanie ruchem drogowym, ...

Naziole w sądzie

Obraz
Pojadę z grubej rury. Jakim niedouczonym idiotą trzeba być, żeby nie odróżniać swastyki od swarożycy? Jak głęboko trzeba zaszyć się w swojej ignorancji, żeby nie widzieć, co robią środowiska nacjonalistyczne i faszystowskie w Polsce? Bo wiemy, ze prokuratorzy nie muszą być asami w zakresie symboliki, znaczenia kontekstów i historii. Nie muszą. Ale dlatego maja uprawnienia do szukania wsparcia, powoływania biegłych czy zamawiania ekspertyz. Antropologicznych, socjologicznych, politologicznych czy kulturoznawczych. I jeśli ma to kosztować parę stówek wrzuconych w dziurę kosztów postępowania sądowego – trudno. Wolę to niż arbitralne decyzje kretynów, którzy zamiast działać w imieniu dobra społecznego i interesu publicznego, boją się powiedzieć prawdę i słuchają głupich tłumaczeń środowisk, którym zależy na poluzowaniu przepisów, na korzystnym orzecznictwie. Tylko po to, żeby móc propagować swoje toksyczne i szkodliwe ideologie w świetle reflektorów. Jestem zwolennikiem wolności słowa...

Kościół dostaje w dupę - będą reparacje

Obraz
PiS wycofuje się z najbardziej kontrowersyjnych zmian w ustawie o zgromadzeniach. Wycofuje się przywileje dla Kościoła (i innych związków wyznaniowych) oraz władzy do pierwszeństwa w organizacji zgromadzeń. Senat poprawia ustawę i niby wszystko w porządku, zamach na demokrację zatrzymany. Tylko, że nie do końca. Będę katastrofistą. Uwaga. Otóż samo założenie, że możemy w akcie prawnym postawić w jednej linii kościół i władze jest złowieszczy. I to bardzo. Bo oznacza to, że władza myśli o hierarchii kościoła katolickiego, jako o równych sobie partnerach w rzeczywistości politycznej i społecznej. Nie oszukujmy się, że wrzucenie „wspólnot religijnych” jest tylko zakryciem faktu, że chodzi o katabasów. I wcale się nie zdziwię jak za chwilę PiSuarki będą gdzieś musiały zrobić jakiś ruch, żeby zadośćuczynić klechom zabranie tego niedoszłego przywileju. Bo to, że kościół będzie naciskał na kolejne przywileje, jest jasne i oczywiste. Bo skurwysynom nigdy dość, nigdy mało. Ponadto to, c...

Odyseja za kasą – dezubekizacja

Obraz
Nasi ciągle szukający kasy na swoje rosnące wydatki rządziciele z PiS, biorą się za PRL. Nie widzą, że postępując w ten sposób coraz bardziej się do niego upodabniają, ale to inna inszość. Mowa o tak zwanej „ustawie dezubekizacyjnej”, która zakłada zniesienie przywilejów emerytalnych funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa pełniących służbę w latach 1944-1990. Jako, że wścibska ze mnie bestia i lubię pogrzebać, znalazłem tekst ustawy wraz z uzasadnieniem. Zacznijmy od końca, czyli od kasy, jaka dzięki tej ustawie „zostanie” w budżecie. Mówimy o kwocie 11 milionów złotych miesięcznie, czyli jak wyliczają geniusze od legislacji – prawie 1,3 miliarda w skali lat dziesięciu. Zadziwiające jest jednak coś, co mnie ruszyło. Wyliczenia zakładają stałe kwoty oszczędności, tak jakby zakładano, że liczba obdartych ze skóry emerytów się nie zmniejszał. Czyżby służba w milicji czy UB dawała nadzwyczajną żywotność, czy znowu mamy do czynienia z ekonomicznym i matematycznym bublem, który nie uwzg...

NewFlash: Słowacja nie zatrzyma Islamu

Obraz
Wszyscy się jarają, że Słowacja „delegalizuje” Islam. Chuja nie delegalizuje. Taką retorykę proponuje ustawodawca i media. Chodzi jednak o rejestrację związków wyznaniowych w sensie ogólnym. Podniesiono minimalną liczbę wyznawców z 20 do 50 tysięcy. I to uderzy w nieco innym kierunku niż wszyscy sądzą. Tak.  Bo po pierwsze – zablokuje wszystkie, oprócz największych religii w kwestii uznania, jako oficjalne religie. Po drugie – nie powstrzyma to Islamu. Bo Islam nie potrzebuje uznania w danym kraju żeby działać. Czy sataniści gdziekolwiek mają potrzebę bycia uznanymi? Nie. Czy muzułmanie potrzebują meczetu z minaretami, żeby się gromadzić i modlić? NIE! Takie „strzały” mają tylko wydźwięk propagandowy i nic nie zmieniają, bo jak Państwo Islamskie czy Al-Kaida zdecydują wyjebać pół Bratysławy w powietrze, to jakieś tam pieczątki urzędowe tego nie powstrzymają. Więc przestańcie się jarać i pisać o delegalizacji. Bo kłamiecie i przekręcacie fakty. I piszą o tym wszystkie medi...

Kara za zbieranie patyków

Obraz
Wszyscy, którzy czytali kiedykolwiek biblię, pamiętają opowiastkę o żydzie zbierającym chrust w szabas i regułach karania za złamanie szabasu. Księga Wyjścia 31 13 «Powiedz Izraelitom: Przestrzegajcie pilnie moich szabatów, gdyż to jest znak między Mną a wami dla wszystkich waszych pokoleń, by po tym można było poznać, że Ja jestem Pan, który was uświęcam. 14 Przeto zachowujcie szabat, który winien być dla was świętością. I ktokolwiek by go znieważył, będzie ukarany śmiercią, i każdy, kto by wykonywał pracę w tym dniu, będzie wykluczony ze swojego ludu. 15 Przez sześć dni będzie się wykonywać pracę, ale dzień siódmy będzie szabatem odpoczynku, poświęconym Panu, i dlatego ktokolwiek by wykonywał pracę w dniu szabatu, winien być ukarany śmiercią . Księga Liczb 15: 32 Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. 33 Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego...

Wyskrobać Terlika

Obraz
I jak tutaj się odpiąć od związanych z religią tematów, skoro to wylęgarnia największych kretynizmów, jakie świat słyszał, czytał i oglądał. Nie da się. Po prostu się nie da. Bo fanatycy i religijni idioci tworzą takie teksty, że się włos jeży na każdej wypełnionej mózgiem głowie. Zwłaszcza, gdy czytamy o takim poziomie hipokryzji i orwellowskiego dwumyślenia. Otóż w artykule z 1 grudnia, nadredaktor Terlikowski atakuje francuski wymiar sprawiedliwości i tamtejszą legislaturę, o to, że planują wprowadzenie przepisów, które mają penalizować działania, które mogą „wywierać psychiczną lub moralną presję przeciw usunięciu ciąży”. I oczywiście w obliczu takiego sformułowania, święty Tomaszek idzie w czarną dziurę logicznego błędu – fałszywej dychotomii. Błąd ten polega, że zestawia się ze sobą dwie opcje jakiegoś zagadnienia i przedstawia, jako jedyne możliwe (więcej, o innych błędach logicznych poczytacie TU ). W tym przypadku mamy sytuację, gdy głos przeciwko wpływaniu na decyzję ...

Biało-czerwona szmata

Obraz
To jest list otwarty do środowisk narodowych, które nie rozumieją kilku ważnych rzeczy i robią straszne afery, z powodu nieznajomości prawa.  Poniższy tekst jest odpowiedzią na post na FP Marszu Niepodległości. Drodzy niedouczeni pseudo-patrioci Jak zapewne Wam wiadomo, flaga Polski i jej godło są chronione specjalnymi ustawami i Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej. Konstytucja mówi: Art. 28: Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu. Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony. Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej jest Mazurek Dąbrowskiego. Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej podlegają ochronie prawnej. Szczegóły dotyczące godła, barw i hymnu określa ustawa. Rzeczona Ustawa, to "Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych". To ta ustawa precyzuje, co jest flagą i godłem, a co nią nie jest. Polecam lektur...

Gwałcenie Imigrantów

Obraz
Wczoraj na swoim twitterze udostępniłem kilka grafik, obrazujących co się dzieje w Szwecji odnośnie wzrostu ilości popełnianych gwałtów i ścisłego powiązani tego z imigracja islamską do tego kraju. Trochę się obawiałem, że dane mogą być nieco przesadzone, więc sprawdziłem. Szwecja jest krajem o bardzo rozległej definicji gwałtu na świecie. W przypadku, gdy jesteś molestowany, molestowana w pracy przez szefa raz w tygodniu przez rok, w Szwecji mówimy o 52 przypadkach gwałtu, które przekładają się na konkretne zarzuty. Jeśli odmówiłaś małżonkowi seksu sześć razy i on mimo to zrobił to, to grożą mu zarzuty popełnienia sześciu osobnych gwałtów. Zatem wzrost ilości popełnianych gwałtów jest odzwierciedleniem przepisów, które weszły w 2005 roku na fali nacisków szwedzkich socjaldemokratów. Drugą strona medalu jest rzeczywisty udział imigrantów w przestępczości. W większości europejskich państw obserwujemy fakt, że imigranci popełniają statystycznie więcej przestępstw niż ludność lo...

Antypiracka wojenka

Obraz
Kolejne serwisy donoszą o kolejnych akcjach policji dotyczących pobrań polskich filmów z Internetu. Najpierw była nagonka na ludzi, którzy ściągnęli film „Wkręceni” z 2013 roku. Teraz, podobno szukają wszystkich którzy ściągnęli „Drogówkę” Smarzowskiego. Dochodzi do rekwirowania komputerów i zorganizowanych akcji policyjnych. Jest w tym wszystkim jeden haczyk. Otóż zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawach autorskich i pokrewnych, jeżeli dana treść chroniona prawem autorskim miała swoją premierę, to nie jest zabronione ściąganie jej z sieci na użytek własny lub dla udostępnienia jej najbliższym. Czyli, jeśli ściągniesz taki plik do obejrzenia i nikomu go nie udostępnisz – masz spokój. Problemem jest to, że ściągając przy pomocy torrentów czy innych systemów p2p, pobierając, jednocześnie udostępniasz pobraną już zawartość (części pliku/plików) nieokreślonej liczbie anonimowych użytkowników. I w ten sposób łamiesz prawo! Ustawa wyłącza z tego katalogu programy i gry, w...

Spowiedź jako dupokrytka

Obraz
Rewelacje z USA skierowały mnie do sprawdzenia, jak spowiedź ma się do naszego kodeksu karnego. A ma się kurewsko dobrze. Zacznijmy od początku… Sąd Najwyższy stanu Luizjana, 28 października podtrzymał wcześniejsze orzeczenie, które mówiło, że rozmowy w konfesjonale nie mogą być podstawą do obowiązkowego zgłoszenia przestępstwa. W konkretnym, rozpatrywanym przypadku, chodziło o molestowanie nieletniej (14) Rebece Mayneux, która była molestowana przez 64 letniego członka kongregacji. Wyspowiadała się o tym klesze, Jeffowi Bayhi, a on odpowiedział „To jest Twój problem. Zamieć go pod dywan i pozbądź się go”. Nigdy nie zgłosił tego na policję. Podczas rozprawy argumentował, że jeśli obowiązkowe zgłaszanie przestępstw dotyczyło księży i spowiedzi, nikt by do spowiedzi nie przyszedł. Źródło: DeadState.org Zatem mamy sytuację, gdy pewna grupa społeczna, czy nawet zawodowa, zostaje wyłączona z obowiązku powiadamiania o przestępstwie w sytuacji, gdy wiedza o tym czynie zostaje n...

Służbo zdrowia – WTF!?

Obraz
Każdy obywatel naszego pięknego kraju ma prawo do opieki zdrowotnej. Tak wygląda sytuacja od strony teorii. W praktyce, uzasadnione są dowcipy o tym, ze jeśli aborcja byłaby refundowana przez NFZ, to abortowalibyśmy dwulatki. To oczywiście żarcik na granicy przyzwoitości, ale oddaje to, co dzieje się w naszej ukochanej służbie zdrowia. Przyczyn tego jest całe mnóstwo. Od tego, że systemy kolejkowe i koszykowe nie działają, poprzez fakt że NFZ jest kolosem zarządzanym z czarnej dziury w którą wpadają pieniądze, aż po to, że usługi refundowane są arbitralnie według posiadanego budżetu a nie zgodnie z potrzebami „klientów”. I tutaj zasadza się moja refleksja. Bo co miesiąc zabierana jest z mojej pensji pewna kwota, która ma mi gwarantować „bezpłatną” opiekę zdrowotną. O to jest ok. Tylko czemu, jeśli w danym miesiącu nie korzystam z tego prawa, to kasa przepada i znowu muszę zapłacić, żeby utrzymać uprawnienia? Dlaczego pieniądze nie wpadają na moje „konto” w NFZ i nie mog...

Wybory w USA - o co kaman?

Obraz
Wybory prezydenckie w USA oglądamy z pewnego dystansu i pewnie większość z Was nie rozumie, jak działa ten system. Znacznie różni się on od naszego i spróbuję Wam to objaśnić. Kandydaci Kandydować na prezia USA może każdy, nienaturalizowany obywatel USA, który skończył 35 lat i mieszka w USA przynajmniej od 14 lat. W praktyce jednak liczą się tylko kandydaci dwóch partii - Demokratycznej i Republikańskiej. Kandydaci są wybierani wewnątrz partii podczas serii prawyborów, debat i kampanii. Prawybory mają charakter powszechny i są częścią ordynacji wyborczej. Zarejestrowani wyborcy danej partii wybierają delegatów, którzy oddają głosy na konkretnego kandydata partii. Zlicza się głosy powszechne i głosy delegatów (i superdelegatów, czyli wierchuszki partyjnej). Na tej podstawie, partia wybiera swojego kandydata, który wybiera sobie potencjalnego wiceprezia i oficjalnie startuje po głosy elektorskie. Elektorowie Każdy stan USA ma przydzieloną liczbę elektorów, zależną od...

Polska ma uczucia - cza jom bronić

Obraz
Na platformie proliferów i wszelkiej maści opozycjonistów wobec tego, co postępowe (CitizenGo), zbierane są podpisy pod petycją o zaostrzenie kar dla tych, którzy: "wyszydzają, znieważają, niszczą, opluwają symbole, polskość, katolicyzm". Żądają oni bezwzględnej kary więzienia od 3 do 5 lat. Nie będę wnikał, kto to organizuje, ani jakiej ideologii są wyznawcami, bo to chyba jasne. Chce się zastanowić nad, nie skonfrontowaną z logiką, zasadnością obrony abstrakcyjnych bytów. Otóż według wnioskodawców, Polska jest tworem tak wrażliwym, miałkim i delikatnym, że wymaga ochrony drakońskimi przepisami. Dla mnie to oznacza, że ich okrzyki o Wielkiej Polsce, to tylko przechwałki chłopców, co wiedzą, że mają siusiaki, ale boją się, że są one małe. Muszą krzyczeć o tym, że są jak armaty na pancerniku Potiomkin. Pokazać nie pokażą, ale jak będą wystarczająco długo i głośno o tym krzyczeć - może ludzie uwierzą. Skoro uważają, że Polska jest silnym, stabilnym i dominującym krajem, ...