Posty

Wyświetlam posty z etykietą ateizm

Ateizm „skażony”

Obraz
Jak to skażony? Co to znaczy? Znaczy to, że w dzisiejszej rzeczywistości ateizm przestał być tym, czym z założenia być powinien i idzie długimi krokami w kierunku, który jest mocno niepokojący. I muszę przyznać, że przez spory czas sam ciągnąłem ten wózek w takim kierunku. Przychodzi jednak czas refleksji, któremu sprzyja zdystansowanie się do tematu. I mam kilka uwag do tego jak, zwłaszcza on-line, jest proponowany, promowany i przedstawiany ateizm. Definicja Milion sto dwudziesty raz – ateizm to brak wiary w Boga. Koniec kropka! Ateizm to nie jest wiara w nieistnienie Boga/bogów; ateizm to nie jest światopogląd, ideologia, filozofia. Może być elementem tych zjawisk, może być ich wynikiem lub źródłem. Ale nie jest na tyle silną, pojedynczą ideą by stanowić o czymkolwiek. Dlatego pisanie o ateizmie, jako postawie życiowej jest po prostu głupie. To tak, jakbyśmy owijali samych siebie wokół tego, że nie lubimy piłki nożnej, albo nie akceptujemy przykrego zapachu. TO ZA MAŁO! I prowadzi t...

STOP! …a nie można inaczej?

Obraz
Przyszedł czas na samokrytykę i rachunek wykonanych prac. Na wszystkich on przychodzi i chyba najlepiej, jak sami go zrobimy, niż inni nas ocenią, wycenią, zważą i sprzedadzą. I dlatego postanowiłem spojrzeć na swoje teksty i to, co robię krytycznym okiem. Wymaga to pewnego wysiłku…ale wnioski mam nietęgie… Negatyw Od prawie samego początku, w znakomitej większości swoich tekstów, jadę po negatywach. Powód jest prosty – postawa ateistyczna nie niesie za sobą żadnych konkretnych propozycji ideowych czy światopoglądowych. Dlatego też, nie za bardzo jest, jak wnosić pozytywną treść na samym ateizmie. I to jest pierwsze przewinienie, nie tylko moje. Ludzie, którzy nazywają siebie ateistami zbyt dużo czasu i energii poświęcają na krytykę tez przeciwnych. Jedziemy po religiach, religiantach, piętnujemy i szydzimy z tradycji religijnych, zabobonów i mitów. I to jest potrzebne…ale…co za dużo, to nie zdrowo. Na wszystkie chyba religie wylano już każdą możliwą ilość pomyj. Zasłużyły sobie na to ...

Głos Ateisty: Jestem bogiem!

Obraz
Zatrzymać konie! Oczywiście nie wierzę w żadnego boga. Ale bardzo często słyszę - „Jeśli jesteś sam dla siebie największym autorytetem to jesteś swoim bogiem. A jeśli jesteś swoim autorytetem i wierzysz w siebie, to nie jesteś ateistą – masz boga i tym bogiem jesteś Ty.” Z takimi ludźmi się nie rozmawia, bo to strata czasu i zapewne będą próbowali nas wkręcić w jakieś filozoficzne rozważania nad naturą człowieka, zlekceważą różnicę między zaufaniem, a wiarą, pomiędzy tym, że wierzę w swoje możliwości, a tym, że wierzę bez dowodów w mitologicznego czarownika. Sprawa jest prosta i nie będę wiele na ten temat pisał. Jeśli przeniesiemy się na poziom ogólności, możemy boga pojmować dwojako. Z jednej strony mamy jakiś byt. Osobowy lub nieosobowy byt, siłę, która wpływa na losy wszechświata, albo są im obojętne. Kluczem do tego podejścia jest to, że traktujemy boga jako siłę ponad naturą, poza regułami fizycznego świata. I taką wizję boga odrzucamy jako ateiści z całej siły. Z drugiej str...

Głos Ateisty: ...a co z innymi?

Obraz
Ilekroć zaczynamy mówić głośno o tym, jaką krzywdę w Polsce społeczeństwu robi kościół katolicki, albo jak patologiczna jest jego hierarchia, prawie automatycznie odpalają się rakiety z hasłami - „Dlaczego nie zaatakujesz Islamu/Buddyzmu/Judaizmu… ?”, „Co Ci zrobił kościół, uczep się innych religii!”… Jak sobie radzić z takimi tekstami i zarzutami? Wyobraźmy sobie Indianina z dorzecza Amazonki, zero kontaktu z cywilizacją zachodnią, religią zachodu itd. I ten Indianin nagle zaczyna krytykować wierzenia Aborygenów. Gdzieś coś usłyszał, nie wie gdzie Ci cali Aborygeni są i mieszkają, ale uważa ich religię za jedno wielkie gówno i robi z tego kampanię we wiosce. Brzmi absurdalnie? Bo takie miało być. Dlatego właśnie ateiści, antyklerykałowie czy antyteiści z danego kraju swoją uwagę skupiają głównie na religii dominującej w ich kraju. Bo to ona ich dotyka, z nią się borykają, mają najwięcej kontaktu i niejednokrotnie – to za jej pomocą są naruszane lub ograniczane ich prawa. Dlatego a...

Głos Ateisty: Sens Życia

Obraz
Temat rzeka. Jednak trzeba się nim zająć w możliwie sprawny sposób, bo jest jednym z podstawowych zarzutów, jakie są wciskane ateistom jako cecha. Słyszymy go niemal codziennie - „Ateiści nie mają sensu życia, nie mają po co żyć”. Jak się rozprawić z takim zarzutem? Powiem Wam, jak ja bym do niego podszedł. Swoją drogę wybierzecie sami :) Pierwszą sprawa jest ustalenie, zapytanie osoby stawiającej zarzut, czy wie, co jest sensem życia. I nie kupujcie żadnej odpowiedzi, bo nad tematem głowią się tęgie mózgi od tysięcy lat i nadal nie ma jednej odpowiedzi. I raczej nie będzie. Jednak najczęstszą odpowiedzią będzie, w przypadku wierzących, że sensem życia jest jak najlepsze służenie Bogu, postępowanie zgodnie z przykazaniami i bożym planem. Wszystkie trzy albo osobno. Wiec rozprawmy się z nimi. Na czym polega taka „służba bogu”? Bo Bóg z założenia nie powinien mieć takich potrzeb. Czego nie może albo nie chce zrobić Bóg, a co możesz zrobić dla niego Ty, skoro jest to sensem Twojego życ...

Chapel Hill – mord w imię ateizmu?

Obraz
We wtorek, w Chapel Hill w Karolinie Północnej, USA, 46 letni Craig Stephen Hicks zastrzelił trzyosobową rodzinę. Oddał się w ręce policji i zostały postawione trzy zarzuty morderstwa pierwszego stopnia (czyli morderstwo z premedytacją). Można powiedzieć – zwykły dzień w USA…ale niestety wszystko się pokiełbasiło i rozgorzała, moim zdaniem nieco bezsensowna dyskusja. Już tłumaczę, o co chodzi. Zamordowana rodzina to muzułmanie. Zabójca to zdeklarowany ateista lub nawet antyteista. Widzicie gdzie idzie ta dysputa. Dokładnie. Otóż cały szereg mediów od razu wskoczyło na konia „ideologicznie” motywowanego zabójstwa. I to jest po prostu bujda i polityczna machlojka. Załóżmy, że Hicks nie był porywczym kolesiem z dostępem do broni i nie miał utarczek z tą rodziną wcześniej. Pomimo tego, że taki był, a z tą rodziną już trzykrotnie miał spięcia o miejsce parkingowe (jak czytamy na stronie newsobserver.com ). Dokonuje tych zabójstw. Śledczy dowiadują się, że jest…nie wiem…komunistą, prawicowce...

Głos Ateisty: Trzy tematy

Obraz
O czym by tu dziś…dobra. Pisałem już o tym jakiś czas temu, ale po ostatnich komentarzach i dyskusjach widzę, że tłumaczenia nigdy za wiele. Chodzi o trzy kwestie. Poglądy, krytykę i ciągle ciążącą, co poniektórym, rzeczową dyskusję. Jedziemy! Poglądy Mówi się, że poglądy się ma. Żeby to była, chociaż w części prawda… W rzeczywistości znakomita większość jest swoimi poglądami. I rodzi to poważny problem zarówno dla ich posiadaczy jak i potencjalnych dyskutantów czy krytyków. To jest trochę tak jak z idolem. Masz idola. I jak ktoś go zaczyna krytykować, wygłaszać niepochlebną opinię, czujecie się osobiście dotknięci i stajecie w pozycji obronnej. Ta pozycja często dość szybko ewoluuje do postawy agresywnej. I zaczyna się jatka! Zawsze się zastanawiałem – dlaczego? Czemu to służy? Jeśli się zastanowimy, to poglądy nie wymagają, ani obrony, ani tym bardziej agresywnego kontrataku. Wiecie, dlaczego? Bo nie są podatne na fizyczne uszkodzenie. Problem nie leży w zagrożeniu samych poglądów. B...

Głos Ateisty: Argument ze zbrodniarzy

Obraz
Jak często słyszycie, że ateizm był powodem zamordowania milionów ludzi przez różne reżimy? Pewnie dość często. Argumenty tego typu skupiają się przeważnie na trzech-czterech postaciach historycznych – Hitlerze, Stalinie, Pol-Pocie i Mao Tze-tungu. Czy ich działania były dyktowane ateizmem? Spróbujmy na to odpowiedzieć. Hitler Tutaj sprawa jest prosta. Hitler nie był ateistą. Był katolikiem, niespełnionym artystą, wegetarianinem i niezrównoważonym psychicznie zbrodniarzem. Ale nie był ateistą. W samej „Mein Kampf” wielokrotnie zwraca się do Boga, jako swojego natchnienia; uważa się za narzędzie w rękach Boga. Po objęciu władzy pierwszą umową międzynarodową był konkordat z Watykanem. Niemieccy żołnierze na swoich pasach mieli zdanie „Gott mit Uns”, czyli „Bóg z nami”. To nie są objawy ateizmu. I owszem, wśród nazistów na pewno byli ateiści, tak jak byli protestanci, okultyści i cały przekrój społeczny narodu niemieckiego. Jednak mówienie o Hitlerze, jako ateiście jest niezgodne z faktam...

Ateizm okiem frondy...ech...

Obraz
Wczoraj pisałem jak to osoby wierzące lubią wymyślać głupoty na temat ateistów, nawet bez próby nawiązania dialogu. Dziś spojrzymy na konkretny przykład takiego działania. Oczywiście nie obędzie się bez kąśliwych komentarzy z mojej strony, bo mówimy o tekście z FRONDY … Fronda w osobie ks. Mieczysława Piotrowskiego wspięła się na wyżyny intelektualnego szalbierstwa, nieuczciwości i wprost – kretyńskiej stereotypizacji ateizmu. Ale nic dziwnego, skoro nie potrafią zrozumieć, że ateizm to TYLKO odrzucenie wiary w Boga…dla nich, mimo setek, jeśli nie tysięcy głosów, oficjalnych definicji i wykładni, ateizm to ideologia. Przejdźmy jednak do tekstu księżulka… Ateiści, agnostycy i różnego rodzaju sceptycy domagają się racjonalnych argumentów wskazujących na istnienie Boga. Aby im pomóc, ludzie wierzący powinni przede wszystkim za nich się modlić, otaczać ich troskliwą miłością i dawać im przykład życia wiarą, na co dzień. Zastanawiam się gdzie są Ci wymienieni ateiści, agnostycy i sceptycy,...