Uratuj swoją duszę - przestań pisać
Chce człowiek wrócić do pisania. Tak na stałe, na poważnie. Zabiera się, mobilizuje szuka tematów, żeby nie wpaść znowu w błędne koło tematów nieistotnych i po prostu debilnych. Szukanie tematów i inspiracji to zawsze wyzwanie. Pomagają liczne serwisy. W tym Google News . I wchodzi człowiek w wybrany temat i widzi tytuł - " Uratuj swoją duszę: przestań pisać ". Motywujące jak cholera. Nawet bez zagłębiania się w treść artykułu. Oczywiscie nie wierze w żadne dusze czy ich ratowanie, więc przeczytałem ten chrześcijański tekst. Jest tam sporo ciekawych spostrzeżeń. Między innymi o tym, jak to pisanie, takie prawdziwe, odsłania nas przed czytelnikami, pokazuje bardzo intymną część naszego jestestwa. Ale zachęcam do samodzielnej lektury, bo mnie interesuje wyłącznie tytuł i to co pomyślałem gdy go zobaczyłem. Dla mnie powrót do pisania jest ratunkiem. Pisanie mnie wyzwala, uwalnia to wszystko, co na co dzień muszę chować gdzieś w zakamarkach swojego kostiumu. Każdy nosi ...