Posty

Wyświetlam posty z etykietą śmierć

Śmierć złudzeń

Obraz
Wczoraj obejrzałem film The Unbelievers . W Polsce go raczej szybko nie zobaczymy, ale jak chcecie, to możecie go w sieci znaleźć (nie podam gdzie, żeby mnie ktoś o piractwo nie posądził). Film jest naprawdę warty uwagi, dość pokrzepiający i w moim odczuciu ważny. Pod koniec filmu padła jedna kwestia, która pchnęła mnie do przemyśleń odnośnie wiary. A właściwe tego czy ludzie deklarujący wiarę, tak naprawdę wierzą w to, co głoszą, czy tylko wierzą w wierzenie.  Ostrzegam, że tekst nie będzie głaskaniem nikogo po główce, czy klepaniem po ramieniu. Wprost przeciwnie. Jeśli wierzysz w życie pozagrobowe, albo daje Ci ono komfort, zamknij tę stronę i nie czytaj dalej… Konkretnie, chodzi właśnie o śmierć. Jeżeli wierzysz w życie pozagrobowe, niebo, raj, i cały ten cyrk, to, dlaczego tak bardzo rozpaczasz na pogrzebie? Nikt nie wpada w taką rozpacz, gdy żegna kogoś na lotnisku czy na dworcu! Wiesz, że się spotkacie! Wiec rozpacz rozstania nie jest silna, nie jest rozpaczą ostateczną. A je...

Maczetą dla Chrystusa

Obraz
Jacob Crockett Historia, która nie znalazła swojego miejsca w mediach. Przynajmniej nie w zakresie debaty, jaka powinna zostać podniesiona. Pewnie się domyślicie dlaczego… 29 października w mieście Stillwater, w stanie Oklahoma 21 letni Isaiah Zoar Marin, obciął głowę maczetą swojemu 19 letniemu współlokatorowi, Jacobowi Crockettowi. Marin jest oddanym chrześcijaninem i podejrzewał Jacoba o praktykowanie magii. Jacob był tak zwanym „metalheadem”, słuchał muzyki metalowej ze wszystkimi związanymi z tym stylowymi dodatkami – długimi włosami, kolczykami itd.  To wystarczyło Marinowi do wysnucia konkluzji o jego rzekomych związkach z czarną magią, diabłem i obcięcie mu głowy. Po popełnieniu tego czynu Marin powiadomił policję, która zatrzymała go z narzędziem zbrodni w ręku. Przy całym tragizmie tej historii najbardziej zdumiewające jest to, że praktycznie z biegu przypisano ten czyn narkotykom i zaburzeniu psychicznemu. Całkowicie ignorując tło religijne. Żeby było ciekawie, to że w o...

Prawo do życia, prawem do śmierci

Obraz
W końcu znalazłem impuls do napisania na temat eutanazji. Nosze się z tym od kilku miesięcy. Nie jest to temat łatwy i prosty. Najpierw jednak przedstawię Wam, co mnie skłoniło do pojęcia tego akurat teraz. Wczoraj na stornie firsttoknow.com pojawił się artykuł traktujący o eutanazji na życzenie. Sprawa dotyczy mordercy i gwałciciela Franka Van Den Bleekena. W 1980 roku został skazany za dożywotnie więzienie za wielokrotne gwałty i gwałty z morderstwem. Zgodnie z tym, co sam mówił – nie jest w stanie kontrolować swoich chorych seksualnych potrzeb i doprowadzają go one do „nieznośnego psychologicznego cierpienia”. W 2011 roku poprosił o eutanazję, ale dostał decyzję odmowną od belgijskiej Federalnej Komisji Eutanazji. W tym roku, sąd w końcu przyznał mu prawo do tego zabiegu. Oczywiście rodziny ofiar są oburzone i nie rozumieją jak można udzielić mu takiej „łaski”. „Niech zgnije w więzieniu”. Tyle artykuł. Co ja na to? Muszę postawić tutaj swoje spojrzenie na problem eutanazji w ogóle. ...

Samobójstwo – okiem niewiernego

Obraz
Temat delikatny i kontrowersyjny. Ale stwierdziłem, że emocje trochę opadły po samobójczej śmierci nieodżałowanego Robina Williamsa i można poruszyć tą kwestię z mojej perspektywy. Podział Musimy na samym początku rozróżnić dwie kwestie. Czym innym jest próba samobójcza, czym innym samobójstwo. Już tłumaczę. Próbą samobójczą nazywam zachowanie, które głównie cechuje rozpaczliwe wołanie o pomoc lub uwagę. I jest ostateczną formą aktywności, której celem ma być zwrócenie na swoje problemy uwagi innych ludzi. Brzmi to okrutnie, ale w moim odczuciu tak to wygląda. Ludzie doprowadzeni do ostateczności sięgają po ostateczne środki. Jeśli spojrzymy na statystyki to widzimy wyraźnie, że mężczyźni podejmują mniej prób samobójczych, ale są bardziej skuteczni, natomiast kobiety podejmują średnio cztery razy więcej prób samobójczych. Nie będę oceniał przyczyn takiego zachowania, ale uważam, że jest to dość ekstremalny sposób zwrócenia na siebie uwagi. Bo bardzo Was przepraszam – skuteczne pozbawie...

Ateistyczna śmierć i żałoba

Obraz
Każdemu z nas, prędzej czy później umrze ktoś bliski. Wszyscy gdzieś z tyłu głowy mamy tego świadomość. Na temat własnej śmierci – także. Jak sobie z tym radzić na poziomie koncepcyjnym, jak argumentować żałobę, obchodzenie rocznic śmierci i czy w ogóle ateista powinien to robić? To ostatnie pytanie wynika bezpośrednio z nieuzasadnionego zawłaszczenia procesu żałoby przez religie. Dlaczego nieuzasadnionego…zacznijmy, zatem… Religijna pretensja Wszystkie chyba religie, a na pewno te, które ja znam, obiecują jakąś formę życia po śmierci. W obrazie ogólnym wygląd to tak, że śmierć jest początkiem nowego życia, kolejnego etapu egzystencji. Jeśli akceptuje się kredo i doktryny danej religii, to kolejne życie ma być lepsze i pełniejsze od tego doczesnego. I nie ważne czy mówimy o życiu wiecznym doktryny chrześcijańskiej, raju islamskim, czy buddyjskiej reinkarnacji – jeśli żyjesz zgodnie z wytycznymi religii – kolejne życie jest lepsze. Wiele religii wytworzyło specjalne mechanizmu pocieszaj...

Pseudo-naukowe bzdury

Obraz
Na portalu natemat.pl pojawił się wywiad z kardiochirurgiem, dr Pimem Van Lommelem, który mówi o tym, że śmierć jest tylko innym stanem świadomości i że śmierć kliniczna jest z tym związana. Ten człowiek jest chyba bardziej skupiony na swoim myśleniu życzeniowym niż na naukowych faktach. Twierdzi, że aktywność mózgu ustaje po 15 sekundach od zatrzymania pracy serca. Bzdura! Wszystkie badania wskazują, że gdy do mózgu przestają docierać świeże zasoby tlenu, to aktywność mózgu wzrasta. Komórki mózgowe zaczynają obumierać po około 3-5 minutach od odcięcia tlenu. Do 4 minuty możliwe jest przywrócenie oznak życia, chociaż w ekstremalnych przypadkach udawało się to osiągnąć nawet po 20 minutach. Powodowało to jednak nieodwracalne uszkodzenia mózgu, a nawet trwały stan wegetatywny. Podczas tej nadaktywności mózgu i niedoboru tlenu powstają halucynacje. Mózg wysyła do wszystkich neuronów ostanie impulsy elektryczne, które są odpowiedzialne za te wizje w pozbawionym tlenu mózgu. Relacje opisują...

Death is my companion...czy jakoś tak...

Obraz
Dziś chcę poruszyć temat poważny i bardzo delikatny. Chciałbym podzielić się z Wami moim poglądem na śmierć. Nie na taką zwykła, która na nas wszystkich oczekuje, ale taką inną, dość specyficzną. Pojedziemy zatem po kolei. Aborcja Jeżeli chcemy mówić o śmierci, to musimy zacząć od tego, kiedy zaczyna się życie. Bo dyskusja między wieloma opcjami politycznymi i religijnymi trwa, a tak naprawdę przecież nie chodzi o racje polityczne tylko o fakty. Jeśli sięgniemy do najbardziej podstawowej definicji życia, to znajdziemy tam, że najważniejszą cechą życia jest wymiana energii i materii między organizmem a jego otoczeniem, oraz zdolność do replikacji. Jeśli jednak zatrzymamy się na tej definicji, to okaże się, że każda komórka organiczna jest żywa. Dlatego taka definicja nie jest zbyt przydatna do rozważania kiedy zaczyna się życie człowieka. Dlatego tutaj mozemy posłużyć się zbiorem warunków Gántiego, jako podstawy rozważań. Te warunki to: Cechy konieczne by dany obiekt uznać za żywy j...

Święty trup - poranny wkurw

Obraz
Człowiek otwiera internet i od samego rana się musi wkurwiać. Widzieliście najnowszą okładkę gówna od braci Karnowskich...nie? To popatrzcie przez chwilę... Mamy Dmowskiego, Piłsudskiego, Wyszyńskiego, JPII i takiego dziwnego karzełka z rączkami na stole. Mogę osobiście nie cenić Wyszyńskiego, nie dać się złapać na pseudo-ekumenizm Wojtyły. Nie przepadam za nacjonalistycznymi poglądami Dmowskiego, ani nie popieram metod jakimi Piłsudski rządził krajem i jakim był człowiekiem. Są to jednak postaci historyczne. Znaczące dla kraju, wkładające swoją pracę w historyczną niepodległość Polski. Co tam robi Kaczyński. Zakładam, że to zmarły Lech, ale nie mogę być pewny. Przyjmijmy, że to on. Co zrobił ten koleś, żeby znaleźć się obok tych postaci? Był w opozycji za PRL, później szefował NIK, był ministrem sprawiedliwości - czyli najpierw się spierał i stawał okoniem władzy, później, do 2001 roku piastował stanowiska nadawane z nominacji. W 2002 roku mieszkańcy Warszawy wybrali go prezydentem, a...

Cmentarna szopka

Obraz
Wróciłem właśnie z cmentarza. Dwa czynniki złożyły się na to, że w ogóle tam poszedłem. Po pierwsze - mam blisko; po drugie - poprosiła mnie o to babcia. Oczywiście co można robić idąc cmentarzem? Czytałem nagrobki, oglądałem pomniki i przyglądałem się ludziom. Mam taką niezbyt popularną cechę charakteru i nawyk. Jak coś widzę, to zastanawiam się nad tym, chcę z tego, co widzę wyciągnąć, wydusić refleksję. Jeszcze gorsze jest to, że później chce się tym dzielić. Taki jestem trudny... To do dzieła! Cmentarz w okolicach święta zmarłych zamienia się w bazar połączony z festynem. Setki handlarzy, grajków i żebraków ściągają z całego miasta/kraju, żeby wyciągnąć od sentymentalnie nastawionego motłochu ciężko zarobione złotówki. Bo na cmentarzach ludzie staja się sentymentalni. Co z tego, że przez cały rok mają w dupie groby i pamięć o zmarłych. Pierwszego listopada wszyscy łączą się w zadumie nad ścierwem zakopanym w ziemi. Nie przesadzę gdy powiem, że 3/4 grobów to kupy gruzu odwiedzane ra...