Posty

Wyświetlam posty z etykietą #wiara

Moje przepowiednie

Obraz
Mam pytanie? Czy da się przepowiedzieć konkretne wydarzenie, z konkretnym przebiegiem w ściśle określonym czasie? I jeśli Wasza odpowiedź brzmi – można, to albo myślicie o planowaniu i realizacji, albo jesteście łatwowiernymi kretynami. Codziennie słyszymy, że przepowiednie jednego klechy, jakiejś wyposzczonej zakonnicy, proroka czy innego wróża się spełniają. Ja mówię – chuja się spełniają. Ale oczywiście może się mylę i jestem ciemniakiem. To trochę jak z horoskopami, zwłaszcza, jeśli chodzi o konstrukcję. Zróbcie kiedyś eksperyment. Wytnijcie z jakiegoś szmatławca horoskop i oderwijcie nazwy znaków czy daty. Dajcie komuś losowy zapis i zapytajcie czy się zgadza. Oczywiście, że się kurwa zgadza. Bo są pisane na takim poziomie, że każdy się może do nich odnieść. Mniej lub bardziej. Weźmy teraz pierwszą z brzegu przepowiednię. Weźmy Nostradamusa: Kometa przeleciała, ryba pływa na boku. Poganie nie posiadają się z radości, grzech tryumfuje, dzieło szatana odnosi sukces. ...