Posty

Wyświetlam posty z etykietą człowiek

Ubój rytualny - zdanie mięsożercy

Obraz
Się jeszcze nie wypowiadałem, więc się wypowiem. Zapewne wielu powie – to hipokryzja, że mięsożerca jest przeciwny ubojowi rytualnemu. Ja powiem – nic nie kumacie. Jem mięso, lubię mięso i zapewne nie zrezygnuję z jedzenia martwych zwierząt. Jem też roślinki – owoce, warzywa i wszystko, co mi smakuje. Po prostu.  Nie zawsze podoba mi się to jak traktowane są zwierzęta, które konsumuję. Czasem czuję straszna złość na rodzaj ludzki, że w taki sposób traktuje inne istoty. Wiem także, że są pewne problemy z opłacalnością i wydajnością produkcji żywności. Jest wiele spraw, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć w obliczu rosnącej populacji na ziemi. Świadomi ludzie wiedzą, że organicznie hodowane rośliny nigdy nie osiągną wydajności niezbędnej do nakarmienia całej populacji; że modyfikacje roślin są niezbędne; że są firmy, które w zbrodniczy sposób monopolizują i zawłaszczają nasiona zmodyfikowanych roślin. Przyjdzie nam się z tym także rozprawić, bo sytuacja nie idzie ku dobremu. Zwierzę...

Mózg - fantazja i rzeczywistość

Obraz
Najnowsze badania na Uniwersytecie Wisconsin-Madison pokazują, jak nasz mózg reaguje na przetwarzanie fantazji i rzeczywistości. Okazuje się, ze mózg dokładnie wie czy to, o czym myślimy to fantazja, czy odwzorowanie rzeczywistości. Przy pomocy EEG, naukowcy zmapowali aktywność mózgu przepływu informacji w odniesieniu do przedstawianych obrazów. Pierwsza grupa obejrzała krótki film i następnie została poproszona o odtworzenie tego w głowach. Druga grupa miała za zadanie wyobrażenie sobie nierealistycznej sceny (latanie na magicznym rowerze) i skupienie się na detalach wyobrażenia. Następnie pokazano im spokojne obrazy natury. Wiemy, ze podczas przetwarzania informacji udział biorą udział różne części mózgu, współpracując ze sobą. Natomiast nie było to do tej pory detalicznie i dokładnie zbadane. W toku badania okazało się, że w przypadku wyobrażeń, płat ciemieniowy (odpowiedzialny za pojmowanie pojęć abstrakcyjnych i symbolicznych) przesyłał informacje do płatu potylicznego (odpowiedzi...

Uwierz w kreacjonizm – część dziesiąta

Obraz
Powolutku kończymy. Oprócz dzisiejszego zostały jeszcze trzy odcinki i będziemy mieli to z głowy. Muszę zacząć myśleć o czymś na czwartkową serię J Tymczasem, zaczynamy. 1.  Informacja 2.  Tworzenie się życia 3.  Projekt żyjących istot 4.  Nieredukowalna złożoność 5.  Drugie prawo termodynamiki 6.  Istnienie wszechświata 7.  Idealne dostrojenie Ziemi do życia  8.  Idealne dostrojenie praw fizyki 9.  Nagłe pojawienie się skamielin w zapisie kopalnym 10. Ludzka świadomość 11. Ludzki język 12. Reprodukcja seksualna 13. Biblijny świadek Część dziesiąta – Ludzka świadomość Argument – Osoba jest jednością ciała i umysłu/duszy jako niematerialnej części Ciebie, która jest Tobą. Chemia nie może wytłumaczyć samoświadomości, kreatywności, rozumowania, emocji miłości i nienawiści, odczuwania przyjemności i bólu, posiadania i pamiętania doświadczeń i wolnej woli. Jeśli rozum opiera się na ślepych neurologicznych zdarzeniach w mózgu, nie jest on go...

Ateistyczne "wyjście z szafy"

Obraz
Przed tym problemem stanęli kiedyś wszyscy, na różnych poziomach. Przyjmujemy pewien światopogląd, ideologię, niekiedy dość szczególną. I mamy dylemat – czy przyznać się najbliższym i reszcie otoczenia do swojej postawy, czy też nie powinno ich to obchodzić. Kwestia ta dotyczy zarówno seksualności jak i religijności. W tym tekście chcę się skupić na tym, czy powiedzieć bliskim o swoim ateizmie, czy też lepiej zatrzymać to dla siebie, „pozostać w szafie”. I jak z wieloma rzeczami – to zależy. Otoczenie Żyjemy w społeczeństwie gdzie większość ludzi wierzy jednak w Boga i niezależnie od naszej postawy, powinniśmy brać to pod uwagę. Nie chodzi o jakiś nominalny szacunek dla czyjejś wiary – to bez znaczenia. Nie musimy szanować tego, że ktoś żyje iluzją, konkretną czy nie. Ale możemy szanować jego prawo do wyboru tego w jaki sposób żyje i jakimi wartościami się w swoim życiu kieruje. Powiem nawet, że powinniśmy to szanować. Nie wyklucza to dyskusji czy nawet konfliktu, ale jeśli zrozumiemy ...

O seksie przy wtorku…

Obraz
Dziś temat odległy od moich zwykłych rozważań, ale nie znowu tak bardzo. Poruszałem już ten temat na blogu, ale uważam, że jest to dość ważne i dlatego do niego wracam. Miałem pisać w jakiś kategoriach i metaforach, ale napiszę wprost – chodzi o seks. I chce się zastanowić nad tym czym dziś jest seks i dlaczego (tutaj zahaczymy o mój temat przewodni J ), a czym powinien być. Zatem jeśli jesteście gotowi to zaczniemy. Seks dziś Dużo się mówi o wolności seksualnej, wyzwoleniu. Ja na to patrzę nieco inaczej. Z jednej strony mamy ciągłą komercjalizację seksu. Seks nas otacza. Jednak jest traktowany jako towar specjalny, deficytowy, coś co trzeba dawkować, bo inaczej ludzie oszaleją. Jakiś czas temu badania marketingowe dowiodły, że umiejętnie dawkowany seks może wspierać sprzedaż, ale po przekroczeniu pewnej granicy seks nie sprzedaje, bo dominuje nad przekazem reklamowym. Seks od pewnego poziomu ekspozycji sprzedaje tylko sam siebie. Dlatego seks, erotyzm na rynku jest dawkowany ostrożnie...

Miłość w zakonie

Obraz
Wpadłem na filmik, który bardzo mnie zaciekawił. Jest to mianowicie „Test na miłość”. Otóż podstarzały zakonnik, o. Karol Meissner będzie nas testował czy miłość w naszym związku (oczywiście tylko heteroseksualnym) jest prawdziwa. Zanim przejdę do publicznej analizy tego testu, napiszę parę słów o samym benedyktynie. Karol Meissner OSB urodziła się w 1927 roku. Do zakonu wstąpił po zakończeniu studiów medycznych. Zajmował się psychologią i psychiatrią. Czyli ten koleś, dziś 87 latek, będzie nam mówił, czym jest prawdziwa miłość. Biorąc pod uwagę, że studia skończył około 1950 to zapewne nie jest do końca na bieżąco ze swoimi dziedzinami studiów. Był przez te lata bardzo zajęty wykładaniem, kazaniem i pisaniem o katolickim podejściu do małżeństwa, płciowości, wychowaniu i etyki. Ale, żeby nie wskakiwać od razu w konkluzję przejdźmy do filmu… „ Czy jest możliwość zadania sobie pytań, które by pozwoliły rozstrzygnąć czy związek, więź, która łączy chłopaka i dziewczynę, mężczyznę i kobietę...

Religia szkodzi dzieciom - badanie

Obraz
Ten wpis to pokłosie wczorajszego postu i częściowe potwierdzenie moich obaw. Artykuł znalazłem na stronie www.rawstory.com  i specjalnie dla Was go przetłumaczyłem :) " Dzieci pod wpływem ekspozycji na religię mają problem z odróżnieniem faktów od fikcji Badanie opublikowane w lipcowym numerze „Cognitive Science” wskazuje, że dzieci, którym nie są prezentowane religijne historie są w stanie łatwiej określić czy bohaterowie „fantastycznych historii” są fikcyjni – podczas gdy dzieci wychowane w otoczeniu religijnym „nawet do nieznanych, fantastycznych historii podchodzą elastycznie”. źródło: shuttershock W „Ocenianie faktów i fikcji przez dzieci z religijnym i niereligijnym wychowaniem”, Kathleen Corriveau, Eva Chen i Paul Harris pokazują że dzieci zazwyczaj mają „wrażliwość na niewiarygodne albo magiczne elementy narracji” i potrafią ocenić czy postaci w opowieści są prawdziwe czy fikcyjne w odniesieniu do fantastycznych elementów w historii, takich jak „niewidzialne żagle” albo „...

Tradycyjne pranie mózgu

Obraz
Dzisiejszy temat jest bardzo ważny i dość kontrowersyjny. Bo często jest bagatelizowany, jako nieszkodliwy, a w niektórych przypadkach nawet wskazany, jako pożyteczny.  Chodzi o indoktrynację religijną dzieci. I od razu zakreślę swoje stanowisko. Wpajanie dziecku doktryny religijnej jest formą nadużycia, molestowania psychicznego i nie powinno być tolerowane. Napiszę o tym jak ja patrzę na tę kwestię. Skupiam się na rzeczywistości w Polsce, więc nie robimy wycieczek poza chrześcijański, katolicki bajzel. I zaznaczam – jeśli ktokolwiek z Was poczuje się urażony albo zaatakowany tym tekstem – to macie rację i powinniście się wstydzić! Strach i manipulacja Małe dzieci są bardzo podatne na manipulację. Wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli do czynienia z dzieciakami o tym wiedzą. Jeśli kiedykolwiek próbowaliście zrobić eksperyment manipulacyjny na Waszym dziecku, to o tym wiecie. Podam przykład z autopsji. Koleżanka kiedyś zostawiła mnie ze swoimi dziećmi na kilka godzin. Musiała coś zała...

Anonimowi Alkoholicy to sekta!

Obraz
Nie atakujcie mnie od razu! Przeczytajcie w spokoju jak uzasadniam tę tezę i wtedy możemy porozmawiać.  Bo mam poważne dowody na to, że AA to nic innego jak zorganizowany wokół uzależnienia kult niewidzialnego bóstwa. Zacznijmy od kilku faktów. AA zostało założone w 1935 roku przez Billa Wilsona i Dr Boba Smitha w Ohio, USA. Obydwaj byli alkoholikami i nie mieli łatwego życia. Billa odwiedził stary kompan od kieliszka Ebby, który od dwóch miesięcy nie pił i przypisywał ten sukces znalezieniu religii. Bill gardził zorganizowaną religią, ale kumpel nakręcał go, żeby znalazł jakiegoś Boga "we własnym rozumieniu". Wkrótce po tym wylądował w szpitalu i dostał delirki pod wpływem, której zobaczył światło i stwierdził, że to Bóg. W konsekwencji stracił ochotę na picie. Postanowił szerzyć tę formę religijnego oddania, jako walkę z uzależnieniem. Smith z powodu picia musiał rzucić studia. W poszukiwaniu sposobu na rzucenie picia zapisał się do Grup Oksfordzkich (organizacja chrześci...