Posty

Wyświetlam posty z etykietą sekularyzm

Islam - pandemia śmiertelnego wirusa

Obraz
Jeśli takie wydarzenia nie mącą liberalnej retoryki „pokojowego Islamu”, to ja nie wiem, co musi się stać, żeby, co poniektórzy zrozumieli, że Islam i pokój stoją tak daleko od siebie jak tylko można. We wtorek, sześciu zamachowców, Talibów zaatakowało szkołę w Peszawarze (Pakistan). W wyniku ataku zginęło 141 uczniów i dziesiątki innych osób zostało rannych. Mimo potępienia ze strony afgańskich Talibów, rzecznik pakistańskiej grupy powiedział, że „był to prezent dla tych, którzy myśleli, że tak zwana operacja wojskowa w północnym Waziristanie była sukcesem”. „Ciągle jesteśmy w stanie przeprowadzać ataki i to była dopiero zapowiedź”. Szerzej o tym zdarzeniu możecie przeczytać, miedzy innymi, na stronie Washington Post . Czytając o takich zdarzeniach, gdy jedni muzułmanie mordują niewinnych ludzi swojej własnej wiary, zastanawiam się, czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach jest w stanie mówić „Islam, religia pokoju”. Islam nie jest i nigdy nie był religią pokoju. Za życia, sam Mahomet zains...

Wszyscy jesteśmy sekularystami!

Obraz
Dokładnie. Nawet osoby, które uważają się za oddanych swojej wierze są sekularni. Na czym opieram swoją tezę? Już tłumaczę. Większość ludzi posiada pewien system wartości. Czasem jest to prąd polityczny, ideologia, czasem religia lub osobisty zestaw zasad i wartości. Są jednak w naszym życiu pewne kwestie, do których żadna ideologia czy poglądy dostępu nie mają. Każdy z nas może takie sytuacje znaleźć. Nie liczy się wtedy wyznawana religia czy bycie lewicowcem czy prawicowcem. Jeżeli teraz spojrzymy na koncepcje sekularyzmu, to oznacza ona wyłączenie wpływu religii na pewne sfery życia. Publicznego i osobistego. Wszyscy znamy ludzi wierzących, którzy mimo tego, że otwarcie mówią o swoim oddaniu religii, kościołowi, to są sytuacje, w których nie dopuszczają do wpływu doktryn religijnym na swoje życie. Ilu z tak zwanych katolików, pozwala na to, żeby kościół dyktował im, co jedzą? Poza wynikającymi z tradycji bardziej niż religii, świętami, jest to raczej promil. Ilu katolików pozwala, n...

Wolność, religia i cały ten jazz...

Obraz
Gorący temat. Zwłaszcza w USA, ale nas też w pewnym stopniu dotyka. Chodzi o nieustającą dyskusje na temat wolności religijnej. Pisałem już o tym, ale sytuacja jest dynamiczna i chcę to poruszyć jeszcze raz. Wolność Musimy zdefiniować wolność. Przynajmniej pobieżnie.  Przyjmijmy, że do dyspozycji mamy hipotetyczną oś wartości, która obejmuje zakres od -10 do 10. Wolnością będzie możliwość nie tylko wyboru dowolnej wartości z tej osi, włącznie z postawieniem siebie w pozycji „0”. Wolność to także możliwość całkowitego odrzucenia (wewnętrznego) tej osi lub dostawienie do niej własnego odbioru. Może to być numer 11, 6,5 lub dowolna kombinacja, nawet z dwóch skrajnych stron osi. Według mnie zamknięty wybór jest ograniczeniem, jest iluzją wolności. Bo jeśli nie możesz odrzucić propozycji lub zaproponować własnego podejścia do danej kwestii – to nie możemy mówić o prawdziwej wolności. I nie mówię o tym, że wolność nie może podlegać kompromisom, bo to by była z mojej strony hipokryzja. Ca...