Posty

Wyświetlam posty z etykietą #absurdy

Moje przepowiednie

Obraz
Mam pytanie? Czy da się przepowiedzieć konkretne wydarzenie, z konkretnym przebiegiem w ściśle określonym czasie? I jeśli Wasza odpowiedź brzmi – można, to albo myślicie o planowaniu i realizacji, albo jesteście łatwowiernymi kretynami. Codziennie słyszymy, że przepowiednie jednego klechy, jakiejś wyposzczonej zakonnicy, proroka czy innego wróża się spełniają. Ja mówię – chuja się spełniają. Ale oczywiście może się mylę i jestem ciemniakiem. To trochę jak z horoskopami, zwłaszcza, jeśli chodzi o konstrukcję. Zróbcie kiedyś eksperyment. Wytnijcie z jakiegoś szmatławca horoskop i oderwijcie nazwy znaków czy daty. Dajcie komuś losowy zapis i zapytajcie czy się zgadza. Oczywiście, że się kurwa zgadza. Bo są pisane na takim poziomie, że każdy się może do nich odnieść. Mniej lub bardziej. Weźmy teraz pierwszą z brzegu przepowiednię. Weźmy Nostradamusa: Kometa przeleciała, ryba pływa na boku. Poganie nie posiadają się z radości, grzech tryumfuje, dzieło szatana odnosi sukces. ...

Jełopy sterowane dupkami

Obraz
Zastanawiam się jak jeszcze długo polski obywatel, będzie patrzył biernie na ten cyrk. Zasrany PiS robi, co chce. W proteście przeciwko temu, kretyni z opozycji siedzą na dupach w Sejmie i udają, że im to nie sprawia radości. Tymczasem barany z KOD, co i rusz wzywają ludzi do stania gdzieś na ulicach i marszów chuj wie, po co i za czym. Wolski zjebał szopkę noworoczną w TVP, ale miał konkurować z czymś takim? Dal mnie sytuacja jest prosta. PiS Rządzi i dzieli. W dupie ma protesty, skamlanie opozycji czy ulicy. Robią swoje, idą do celu. Bo jeśli Naczelnik mówi – wszystko jest git, budżet mamy uchwalony, nie ma, o czym gadać z nikim, to sprawa jest jasna. Albo zostanie użyta siła albo po prostu będą obradować sami, gdzie zechcą. I Marszałek ma taką możliwość i skwapliwie na życzenie prezesa to wykorzysta. Opozycja markuje, że coś robi. Bo do kurwy nędzy – jeśli jedynym narzędziem opozycji w demokratycznym kraju jest okupacja Sali plenarnej parlamentu, to chyba coś się komuś poje...

Pucio, Puczo

Obraz
A więc mieliśmy próbę puczu w Polsce. Klasyczną.  Wojsko w asyście opozycji weszło do siedziby Rządu i siła obaliło demokratycznie wybrana władze. Oporni zostali rozstrzelani, pozostali osadzeni w więzieniach i obozach internowania. Skończył się okres panowania Kaczystów. Teraz rządzą KODowcy razem ze Zjednoczoną Opozycją. Razem tworzą Partię Kolejnej Lepszej Zmiany (w skrócie PKLZ). Na początek odwołali przez aklamację wszystkie ustawy PiS. Trybunał Konstytucyjny rozpędzili i powołali nowych sędziów. Ci bezkrytycznie wszystko publikują i nie wtrącają się do rządzenia. 500+ odwołano i w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości przy otrzymywaniu tych pieniędzy, rodziny mają kasę oddać. Byli funkcjonariusze UB i SB dostali z powrotem swoje renty i emerytury z gwarancją wypłat do trzeciego pokolenia. WOT został potraktowany dość lekko. Ci, którzy przysięgli wierność PKLZ zostali wcieleni do korpusu pomocniczego Armii. Reszta, zwolennicy obalonego Naczelnika, trafiła do obozów ...

„Pato-patrioci”

Obraz
Od jakiegoś czasu w rozmowach z różnymi ludźmi podnoszę jeden temat. A właściwie coś, co mi się nasuwa, za każdym razem, gdy próbuje rozsądnie rozmawiać z tak zwanymi „patriotami”. I to nie tymi, którzy wiedzą, co to słowo oznacza, tylko tych, którzy to pojęcie wypaczają i wycierają sobie nim przebrzydłe, nacjonalistyczne ryje. I zawsze stawiam pytanie – czy naprawdę prawica umie rozmawiać jedynie językiem przemocy? Czy radykalizm prawicowy oznacza walenie w ryj, kopanie po twarzach wszystkich „nieprawdziwych Polaków” i ganianie się po ulicach? Bo wszystko rozumiem. Rozumiem, że można być tak upośledzonym umysłowo, że jedyną opcją akcji jest agresja. Wiem, że jak ktoś jest zaślepionym ideologicznie kretynem i to zaślepienie nie wynika z wiedzy tylko indoktrynacji, to żadna rozmowa nie ma sensu. Wiem, że jak ktoś bezkrytycznie akceptuje jakąkolwiek ideologię, nie stawia wobec niej pytań i nie kontestuje jej założeń, to nadaje się jedynie na mięso armatnie. Tylko, dlaczego cechuje to...

To byłoby śmieszne, gdyby nie…

Obraz
Od razu zaznaczę – nie popieram PiS, PO, Kukiza czy SLD. KOD mnie mierzi. Nie sympatyzuję z żadną opcją obecnej sceny politycznej. Wszyscy, którzy dziś aktywnie uczestniczą w wydarzeniach, które elektryzują opinię publiczną, są umaczani w gównie po pachy. Wszystkie partie, KODziarze, występują przeciwko komuś. Nikt nie jest ZA. Nikt nie jest za dobrem tego kraju, za dobrobytem obywateli, za dobrym wizerunkiem Polski na arenie międzynarodowej. Wszyscy pozorują jakieś działania, a robią jedynie to, że upychają więcej władzy i kasy we własnych kieszeniach. Albo próbują się znaleźć w miejscu, gdzie będą mogli to zrobić. Tak to wygląda z perspektywy osoby, która star się w miarę bezstronnie spojrzeć na to, co się dzieje w tym kraju. PiS coraz śmielej dotyka granic przepisów, a gdy obawia się ich naruszenia, stara się je zmieniać, bo może. PO nieudolnie chce to punktować, ale boi się wyciągnięcia własnych szkieletów z szafy, więc często ogranicza swoje opozycyjne działania do tupania nó...

Wstąp do GROM cieniasie

Obraz
Takim hasłem rekrutuje Przymierze Wojowników. Brzmi zachęcająco? Oferta jest dla mężczyzn, którzy chcą: * ŻYĆ PEŁNIĄ SWEJ MĘSKOŚCI * NIE BOJĄ SIĘ WYZWAŃ * STAWIAJĄ SOBIE WYSOKIE CELE Super! Wchodzę w to!  I od razu rozszyfrowuję akronim GROM - G rupy R óżańcowych O rędowników M ałżonek. No kurwa, nie, oszukali mnie. Jestem załamany, bo na plakacie byli kolesie z karabinami w mundurach, umazani błotem! Kto mnie tak strasznie oszukuje? Czyżby jakaś sekta? Autorami odezwy są oszołomy zwani Przymierzem Wojowników . To katolicka wspólnota mężczyzn, skupiona wokół szukania w sobie dzikiego męskiego serca i wykorzystania tego w krzewieniu męskiej przyjaźni, duchowości i walki. Ich mistrzem jest nie, kto inny jak Jezus Chrystus, który był znany ze swojej wojowniczości i dzikości. Pamiętacie jak walczył z Rzymianami, gdy chcieli go pojmać i oddać na kaźń. Przegrał, bo żołnierzy było chyba ze dwustu, ale walczył jak lew! Wspólnota kieruje się czterem zasadam...